Fiat zaprezentował prototyp elektrycznego modelu Multiplina Concept. Choć nazwa kojarzy się z minivanem z lat 90. i jego charakterystyczną fałdą pod szybą, nowy pojazd nawiązuje do pierwotnej wersji z lat 50. Tym samym włoska marka, ratując topniejącą sprzedaż, zamierza mocniej postawić na mniejsze auta.


Któż nie słyszał o Fiacie Multipla i na dźwięk tej nazwy nie widzi charakterystycznej fałdy pod szybą – dla jednych symbolu drogowego okropieństwa, dla innych nowatorskiej wizji i praktyczności. Zdecydowanie mniejszą popularność zdobyła pierwotna wersja modelu, produkowana w latach 50. XX w. Nazwę dzierżyła większa, sześcioosobowa wersja Fiata 600.
Właśnie do tej wersji nawiązuje nowy prototyp – Fiat Multiplina Concept. W przeciwieństwie do pierwowzoru, będzie to małe, miejskie, czteroosobowe auto – brakujące ogniwo pomiędzy klasycznym miejskim, pełnowymiarowym samochodem (np. Fiatem 500 lub Pandą), a dwuosobowym minisamochodem, a w zasadzie tzw. czterokołowcem Topolino.
Fiat Multiplina – auto do centrum miasta?
Podczas rzymskiej prezentacji Fiat nie zdradził jeszcze pełnej specyfikacji technicznej, ale zarysował jasny kierunek. Multiplina ma być autem w pełni elektrycznym.
Jak przypomina „Auto Świat”, Fiat zaprezentował także jeszcze mniejszy pojazd – nową generację trójkołowego modelu Tris, który – w zamyśle projektantów i włodarzy Fiata – ma być wykorzystywany do przewozu osób i towarów w ciasnych centrach miast, co może być zaletą m.in. na rodzimym rynku.
Miniauta uratują sprzedaż Fiata?
Fiat jest jednym z wyjątków w portfolio Stellantisa i w 2026 r. notuje wzrost sprzedaży. Zgodnie z danymi stowarzyszenia ACEA, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano 161 716 Fiatów – o 27,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
To jednak odbicie z absolutnego dna. W relacji do analogicznego okresu 2021 r. liczba rejestracji Fiatów spadła jednak o blisko 25 proc. (a nominalnie o 52,6 tys. sztuk, z kolei względem nie tak odległego przcież 2019 r. spadek wyniósł 45,5 proc. a nominalnie blisko 135 tys. egzemplarzy.
Mizernie włoski koncern radzi sobie nad Wisłą, gdzie w I poł. 2026 r. zarejestrowano raptem 1804 nowe Fiaty. Dało to turyńskiemu producentowi dopiero 30. pozycję w zestawieniu najpopularniejszych marek. I choć to niemal dwukrotnie wyższy wynik od ubiegłorocznego, to jeszcze w 2019 r. tyle Fiatów Polacy rejestrowali tylko w ciągu miesiąca.
Pozycję Fiata wśród polskich klientów wyraźnie hamuje uboga oferta. W polskich salonach dostępne są bowiem raptem cztery modele: Fiat Grande Panda, Fiat Pandina, Fiat 500 i jego elektryczna wersja 500e oraz Fiat 600 (i analogicznie 600e).
MKZ































































