Zastępca rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych mjr Ewa Złotnicka poinformowała PAP, że w czwartek w rejonie Południowego Bałtyku wojskowe statki powietrzne realizowały loty operacyjne. Podkreśliła jednocześnie, że działania nie miały związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej.


W czwartek przed południem lokalne media na Pomorzu podały, że w wyniku przelotu polskich wojskowych myśliwców z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku mieszkańcy Trójmiasta i okolic słyszeli potężne hałasy.
Informację potwierdził PAP st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku, który podkreślił, że służby otrzymały wiele zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców Trójmiasta i okolic.
Na numer alarmowy dzwonili mieszkańcy, informując o incydencie w niedalekiej okolicy, jednak nie byli w stanie określić, co dokładnie się wydarzyło – powiedział Piechowski.
Dodał, że strażacy, weryfikując zgłoszenia, nie stwierdzili potrzeby podjęcia działań ratowniczych. Zaznaczył, że żadne ze zgłoszeń nie dotyczyło uszkodzenia mienia.
Do sprawy w rozmowie z PAP odniosła się zastępczyni rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych mjr Ewa Złotnicka, która wyjaśniła, że w rejonie Południowego Bałtyku realizowane były loty operacyjne wojskowych statków powietrznych.

- Nie mogę podać konkretnych danych i szczegółów dotyczących tego, jaki to był typ statków powietrznych, ze względu na bezpieczeństwo wykonywanych operacji – podkreśliła. Dodała, że działania były prowadzone w ramach oddziaływania na loty maszyn wojskowych Federacji Rosyjskiej w rejonie Morza Bałtyckiego.
- To jest coś, co się nam niestety co jakiś czas zdarza, kiedy mamy lotnictwo rosyjskie operujące w pobliżu naszej, czy też NATO-wskiej przestrzeni powietrznej. Natomiast chciałabym zaznaczyć, że nie doszło do żadnego naruszenia naszej przestrzeni powietrznej – zapewniła mjr. Złotnicka.
DORSZ: W środę zaobserwowano wzmożoną aktywność bezzałogowych statków powietrznych nad granicą polsko-białoruską
W środę wieczorem obserwowana była wzmożona aktywność bezzałogowych statków powietrznych niewielkich rozmiarów operujących nad granicą polsko-białoruską - poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Dowództwo Operacyjne poinformowało o tym, we wpisie na platformie X. Podkreślono, że aktywność bezzałogowców była nieprzerwanie monitorowana przez wojskowe systemy radiolokacyjne oraz że nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
„Jednocześnie należy podkreślić, że tego rodzaju incydenty wpisują się w działania o charakterze hybrydowym, podejmowane przez stronę białoruską, których celem jest destabilizacja sytuacji bezpieczeństwa oraz testowanie systemu obrony przestrzeni powietrznej RP” – zaznaczono.
Zapewniono, że DORSZ wraz z podległymi siłami i środkami na bieżąco monitoruje sytuację na wschodniej granicy kraju i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.(PAP)
from/ mok/
dsok/ pm/ par/





























































