REKLAMA

Postępowanie podatkowe: Podatnik powinien znać dowody w swojej sprawie

2006-03-02 09:15
publikacja
2006-03-02 09:15
Ostatnie słowo w postępowaniu podatkowym należy do podatnika. Zanim organ odwoławczy wyda decyzję, podatnik powinien poznać zebrane w jego sprawie dowody oraz mieć możliwość wypowiedzenia się na ich temat. Naruszenie tej zasady może doprowadzić do uchylenia decyzji w postępowaniu sądowo-administracyjnym. Podkreślić jednak należy, że może - ale nie musi. Sąd administracyjny nie zawsze uchyli zaskarżoną decyzję podatkową, gdy zarzuty podatnika opierają się na twierdzeniu, że w postępowaniu odwoławczym nie miał szans zabrać głosu w sprawie materiału dowodowego.

Ostatnie słowo podatnika

Podatnik ma prawo czynnie uczestniczyć w każdym stadium postępowania podatkowego prowadzonego w jego sprawie, a organ podatkowy ma obowiązek mu to zapewnić. To jedna z podstawowych zasad procedury podatkowej wyrażona w art. 123 Ordynacji podatkowej. Konkretyzuje się ona m.in. w art. 200 Ordynacji podatkowej, który stanowi, że podatnik ma prawo wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i zgłoszonych żądań, a organ podatkowy musi wyznaczyć mu przed wydaniem decyzji 7-dniowy termin na wyrażenie swojej opinii.

Taki obowiązek spoczywa zarówno na organie I instancji, jak i organie odwoławczym. Niekiedy jednak organy podatkowe są zwolnione ze spełnienia tej powinności. Ma to miejsce w następujących przypadkach. Po pierwsze wówczas, gdy ma zapaść decyzja w całości uwzględniająca wniosek podatnika. Po drugie wtedy, gdy postępowanie dotyczy umorzenia zaległości podatkowych z urzędu. Po trzecie, kiedy ma być ustalona wysokość podatku obliczanego corocznie, a stan faktyczny nie uległ zmianie. Po czwarte, w sprawach zabezpieczenia. I po piąte, w sprawach zastawu skarbowego. W tych sytuacjach nie należy liczyć na zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym i wypowiedzenie się co do niego.

Prawo podatnika do wypowiedzenia się na temat zebranego materiału dowodowego, chociaż podniesione do rangi jednej z zasad postępowania podatkowego, nie zawsze jest respektowane. Naruszają je przede wszystkim organy odwoławcze, które nie zebrały w danej sprawie nowych dowodów. Tłumaczą, że skoro w postępowaniu odwoławczym materiał dowodowy nie wzbogacił się o nowe dowody i materiały, to nie ma potrzeby, aby podatnik zabierał głos na jego temat. Czy rzeczywiście nie ma takiej potrzeby?

Przepis jeden, wątpliwości wiele

Praktyka - zarówno organów podatkowych, jak i sądów administracyjnych - nie była i nie jest jednolita. Chociaż przeważa stanowisko, że prawo podatnika do wypowiedzenia się na temat zebranego w jego sprawie materiału dowodowego stanowi jedną z najważniejszych gwarancji proceduralnych, to są i takie opinie, które wskazują, że naruszenie tego prawa nie zawsze ma wpływ na wynik postępowania podatkowego i wówczas decyzji nie należy uchylać. Rozbieżności nie zdołały wyeliminować uchwały NSA, podjęte w poszerzonych składach: z dnia 27 maja 2002 r., sygn. akt FPS 3/02 oraz z dnia 24 listopada 2003 r., sygn. akt FPK 5/03, które stanowią, że niewyznaczenie podatnikowi terminu do wypowiedzenia się w sprawie materiału dowodowego - również na etapie postępowania odwoławczego - jest rażącym naruszeniem zasady zapewnienia mu czynnego udziału w każdym stadium postępowania.

Wątpliwości związane z konsekwencjami niestosowania art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej przez podatkowe organy odwoławcze stały się dla Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego asumptem do wystąpienia z wnioskiem o podjęcie w tej sprawie uchwały przez NSA. Siedmioosobowy skład sędziowski NSA musiał odpowiedzieć na dwa pytania postawione przez jego Prezesa: czy w każdym przypadku naruszenie przez organ odwoławczy art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej stanowi podstawę do uchylenia decyzji przez sąd administracyjny oraz czy niewyznaczenie podatnikowi terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego skutkuje wznowieniem postępowania podatkowego.

Okiem 7 sędziów NSA

NSA podjął w tej sprawie uchwałę w dniu 25 kwietnia 2005 r., sygn. akt FPS 6/04. Podkreślił w niej, że podatnik ma prawo zabrać głos w sprawie materiału dowodowego zebranego w postępowaniu podatkowym. Takie prawo przysługuje mu zarówno na etapie postępowania I-instancyjnego, jak i odwoławczego. Tak więc zarówno organ I instancji, jak i odwoławczy mają obowiązek wyznaczyć podatnikowi 7-dniowy termin do wypowiedzenia się na ten temat. Organ podatkowy, który tego nie czyni narusza art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej, chyba że zachodzą przyczyny (o których była mowa wcześniej) zwalniające go z tej powinności. Naruszenie tego przepisu nie musi jednak prowadzić w każdym przypadku do uchylenia decyzji przez sąd administracyjny. Wcześniej należy rozważyć czy miało ono wpływ na wynik sprawy, czy nie. W każdej sprawie sąd musi to zbadać indywidualnie. Podstawą do takiego badania może być zarzut podniesiony przez podatnika w skardze wnoszonej do wojewódzkiego sądu administracyjnego na decyzję podatkową. Skarżący musi jednak przytoczyć argumenty przemawiające za tym, że uniemożliwienie mu wypowiedzenia się w sprawie zebranego w toku postępowania podatkowego materiału dowodowego miało wpływ na wynik sprawy. Sąd może zająć się naruszeniem art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej przez organy podatkowe również bez inicjatywy podatnika. Sąd rozstrzyga bowiem w granicach danej sprawy, ale nie jest związany zarzutami i wnioskami skarg oraz powołaną podstawą prawną.

Postępowanie podatkowe nie może być również wznowione tylko dlatego, że podatnik nie wypowiedział się co do zgromadzonego w jego trakcie materiału dowodowego. Zdaniem NSA nie jest to wystarczająca przesłanka, aby uznać, że podatnik nie z własnej winy nie brał udziału w postępowaniu, a tylko taka okoliczność uzasadnia jego ponowne przeprowadzenie. Co innego bowiem przeprowadzenie danej czynności bez udziału podatnika, a co innego nie przeprowadzenie jej w ogóle. To zupełnie inny rodzaj naruszenia prawa. Można to porównać z przesłuchaniem - nieprzesłuchaniem istotnego dla sprawy świadka. Jeśli został on przesłuchany, ale bez udziału podatnika, który nie został o tym fakcie należycie powiadomiony, postępowanie podatkowe powinno być wznowione. Jeśli natomiast z przesłuchania tego świadka w ogóle zrezygnowano, nie ma podstaw do ponownego przeprowadzenia postępowania.

Na tle powyżej opisanego stanowiska NSA mogą pojawiać się obawy, czy organy podatkowe w ogóle nie zrezygnują z zaznajamiania podatnika z zebranymi w jego sprawie dowodami i materiałami, uznając, że i tak nie będzie miało to wpływu na wynik sprawy. NSA przejawia w tej kwestii optymizm, twierdząc, że do tego nie dojdzie. Wskazał, że w przypadku rozluźnienia w tym zakresie dyscypliny organów podatkowych istnieje możliwość wydania postanowienia sygnalizacyjnego oraz powiadomienia premiera o wadliwym funkcjonowaniu aparatu skarbowego. Czy optymizm NSA można podzielić? Czas pokaże.

autor: Małgorzata Żujewska

Gazeta Podatkowa Nr 162 z dnia 2005-07-28

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zapend
Tylko czy Polska jest państwem prawnym?
Zasadniczo z tym się nie zgadzam.
Wszytkie władze w tym kraju (z ustawodawczą na czele) zasadniczo mają prawo w ...
Pozdrawiam
~shriwatsa@interia.pl
Refleksja ogólna. Czy podatnik ma prawo? Ordynacja Podatkowa daje podatnikowi złudzenie, że ma prawo, akcentuję wyraz "złudzenie". Dlaczego? Przepisy ordynacji podatkowej w dużej części zawierają słowo "organ może" i to daje rzeczywiście prawo lecz nie podatnikowi a organom skarbowym do zachowań "inkwizycyjnych" Refleksja ogólna. Czy podatnik ma prawo? Ordynacja Podatkowa daje podatnikowi złudzenie, że ma prawo, akcentuję wyraz "złudzenie". Dlaczego? Przepisy ordynacji podatkowej w dużej części zawierają słowo "organ może" i to daje rzeczywiście prawo lecz nie podatnikowi a organom skarbowym do zachowań "inkwizycyjnych" tj. wynik postępowania jest z góry skazany na przegraną podatnika. Z mojej praktyki zawodowej wynoszę jednoznaczne przekonanie o braku zainteresowania organów skarbowych (Urzędów Skarbowych) zdaniem podatnika, mimo tego, że jest oparte na przepisach ustawodatkowych. Ustawa zasadnicza daje podatnikowi prawo do oczekiwania działań organów publicznych zgodnie z zasadami państwa prawa, w postępowaniu podatkowym nie ma w ogóle miejsca na wiodące zasady prowadzenia postępowania. Urzędnicy albo nie znają, albo nie potrafią, albo "zastraszeni" nie chcą nawet rozważyć "wyjaśnień" tj. dowodów złożonych przez podatnika. To podatnik ma wyjaśnić stan faktyczny, powiązanie zaistniałego zdarzenia z rodzajem działaności gospodarczej. W praktyce to podatnik przytacza wyroki sądów w sprawach z tego obszaru by urzędnik mógł się z nimi zapoznać.... lecz gdzie gwarancja, że interpretacja (oczywista poniekąd) będzie przychylna dla podatnika? Organ nie może decydować czy podatnik powinien zapoznać się z "wstępną decyzją" , to nie organ decyduje czy podatnik "powiedział" już wszystko w sprawie... obowiązkiem organu winno być dokłande wychłuchanie i merytoryczne rozważenie twierdzeń podatnika przed wydaniem decyzji. Dlaczego? bo podatnik prowadzi działalność po to by "żyć", jego zadaniem jest utrzymać przedsiębiorstwo (siebie), nakręcać koninkturę gospodarczą, utrzymać organy państwa - które, co należy podkreślić i wcielić w życie - są dla niego czyli podatnika, nie odwrotnie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki