Jarosław Kaczyński uważa, że w związku z publikacją "Rzeczpospolitej" o śladach materiałów wybuchowych należy zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński uważa, że w świetle ostatnich wydarzeń należy założyć, że chorąży Remigiusz Muś mógł paść ofiarą zabójstwa. Prezes PiS apelował, by odpowiedni śledczy sprawdzili taką hipotezę. Ciało technika pokładowego Jaka - 40, który 10 kwietnia 2010 roku wylądował w Smoleńsku godzinę przed tupolewem, chorążego Remigiusza Musia znaleziono kilka dni temu w piwnicy jego domu w Piasecznie.
Były wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke z SLD jest zdania, że państwowa komisja do spraw badania wypadków lotniczych powinna na nowo wznowić prace. Zemke podkreśla, że specjaliści są w stanie sprawdzić,z jakim trotylem mamy do czynienia i kiedy znalazł się w samolocie.
Paweł Olszewski z PO przekonuje, że nie należy snuć daleko idących scenariuszy, dopóki nie będzie jednoznacznego stanowiska prokuratury. Z kolei rzecznik rządu Paweł Graś przekonywał, że nie wie o tym, by premier został powiadomiony o śladach materiałów wybuchowych we wraku prezydenckiego Tupolewa pod Smoleńskiem. Graś liczy, że prokuratura zajmie stanowisko wobec doniesień Rzeczpospolitej.
"Rzeczpospolita" napisała, że na pozostałościach rządowego Tu154M odkryto ślady trotylu i nitrogliceryny. Dotychczasowe, rosyjskie ekspertyzy, nie wykazały obecności substancji wybuchowych na wraku czy też we wnętrzu maszyny. Gazeta ustaliła, że badania prowadzili przez miesiąc polscy prokuratorzy i biegli. Wrócili dwa tygodnie temu. Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdził gazecie prokurator generalny Andrzej Seremet.
Dziennik podaje, że już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały między innymi, że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/kl/nyg
Źródło:IAR



























































