Posłowie Kukiz'15 i PSL: Są 54 podpisy pod wnioskiem o komisję śledczą ds. kredytów frankowych

Udało się zgromadzić 54 podpisy pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej ds. kredytów frankowych - poinformowali w piątek w Sejmie posłowie klubów Kukiz'15 i PSL.

(fot. Bartłomiej Kudowicz / FORUM)

Andrzej Maciejewski (Kukiz'15) powiedział, że pod wnioskiem podpisali się posłowie jego klubu, z PSL, a także niezrzeszeni. W sumie są 54 podpisy, podczas gdy minimalny wymóg to 46 podpisów.

"Zgłaszamy oficjalnie przygotowany wniosek. Pytanie, co z tym zrobią PiS i Platforma?" - mówił Maciejewski.

Paweł Kukiz podziękował posłom PSL, że wsparli wniosek. "Szkoda, że nie zrobili tego koledzy z PiS, PO i Nowoczesnej, którzy w kampanii mówili o pomocy frankowiczom" - zaznaczył.

"Trzeba rozwiązać ten problem, który nie jest rozwiązany, ale też wyjaśnić, kto za tym wszystkim stał, aby ludzi naciągnąć i wpuścić w maliny" - mówił Mieczysław Kasprzak (PSL). Stąd, dodał, PSL popiera propozycję, by taka komisja śledcza powstała.

Kukiz zaapelował jednocześnie, że gdyby nie udało się powołać komisji śledczej w Sejmie, by powstała w sprawie "afery frankowej" komisja analogiczna do komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

Posłom dziękował Mariusz Zając ze Stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu". "To będzie komisja ds. oszustw bankowych, nie tylko frankowych" - mówił.

W Sejmie są obecnie cztery projekty ustaw dotyczące kredytów frankowych.

Dwa tygodnie temu odbyło się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji. Prezydent skierował do Sejmu projekt noweli pochodzącej z 2015 roku ustawy, który stwarza nowe, większe możliwości uzyskania takiego wsparcia.

Zaproponował m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie. Teraz będzie to sytuacja, gdy koszty kredytów przekraczają 50 proc. dochodów (dotąd było 60 proc.) - realnie to ok. 1 tys. zł na osobę w rodzinie. Ponadto zwiększona zostanie wysokość możliwego comiesięcznego wsparcia z 1,5 tys. do 2 tys. złotych, wydłużony okres możliwego wsparcia z 18 do 36 miesięcy oraz wydłużony okres bezprocentowej spłaty otrzymanego z Funduszu wsparcia z 8 do 12 lat.

Możliwe będzie także umorzenie części zobowiązań z tytułu wsparcia, szczególnie w sytuacji regularnego spłacania rat. Projekt wprowadza także procedurę odwoławczą w przypadku negatywnego rozpatrzenia wniosku przez bank-kredytodawcę.

W podkomisji sejmowej od jesieni 2016 roku toczą się ponadto prace nad trzema innymi projektami ustaw dotyczącymi "frankowiczów", w tym nad projektem prezydenckim, zakładającym zwrot frankowiczom części spreadów. Są też projekty klubów PO i Kukiz'15 - ten ostatni to jedyny, popierany przez samych frankowiczów.(PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

edytor: Marek Michałowski

pś/ maro/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 8 zara

I już wiadomo kto stoi po stronie prawa i po stronie polskiego obywatela a nie po stronie zachodnich korporacji!! Wiadomo kto dostanie głosy frankowiczów i ich rodzin w kolejnych wyborach! Wszystko jasne.

! Odpowiedz
1 14 lelo1949

Dla PO,taka komisja to dwóżdż do trumny

! Odpowiedz
81 19 karbinadel

Czy komisja będzie badać, dlaczego dorosłe wykształcone osoby podpisujące umowy z bankami, obecnie udają, że nie zrozumiały słowa pisanego?

! Odpowiedz
18 58 qrara

Pamiętaj, że każdą umowę do podpisania przynosił specjalnie przeszkolony pracownik banku, który sutecznie rozwiewał wszelkie wątpliwości i obawy klienta. Umowy zaś tworzyli prawnicy.

! Odpowiedz
9 40 marekrz

Nie, komisja będzie badać w jaki sposób banki oszukały klientów, jak zataiły przed klientami swoje operacje FX SWAP zwiększające ryzyko klienta. Dowie się też do kogo wypłynęły z Polski miliardy złotych z nieuczciwych umów i instrumentów zabezpieczających.

! Odpowiedz
35 15 karbinadel odpowiada qrara

A klient to bezwolnie cielę? Bądźmy poważni. Nikt nie czuł się "oszukany" dopóki kurs franka był niski, a koszty obsługi kredytu znacznie niższe niż w wypadku kredytów złotowych. A przecież umowy były te same

! Odpowiedz
1 1 (usunięty) odpowiada karbinadel

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 24 qrara odpowiada karbinadel

I pamiętaj, te cielęta ( bo tak mazwałeś kientów banków) myślały ,że mają do czynienia z instytucjami zaufania publicznego.

! Odpowiedz
27 6 karbinadel odpowiada qrara

Ja ich tak nie nazwałem - raczej ty, bo sugerujesz, że klient nie ma własnego rozumu i podpisze wszystko, co mu pracownik banku przyniesie. Poza tym, dopóki frank nie zdrożał, nikt nie udawał głupka, któremu coś "wciśnięto"

! Odpowiedz
15 30 qrara

Na PO nie ma co liczyć. Wszak to przedstawiciel ich rządu wybrał się z haniebną misją do Luksemburga.
Dr Waldemar Gontarski: W sprawie Banif Plus Bank (sygn. C-312/14 - przyp. red.) w toku postępowania polskie władze bezskutecznie przekonywały Trybunał do niewydawania rozstrzygnięcia niekorzystnego dla banków, a czyniły to w szczególności argumentując, że stwierdzenie nieważności postanowień walutowych zawartych w umowach kredytów denominowanych i w konsekwencji orzeczenie obowiązku przewalutowania takich kredytów, mogłoby spowodować daleko idące negatywne konsekwencje dla rynku finansowego. Jak argumentował przedstawiciel polskiego rządu, przewalutowanie kredytów walutowych kursu z dnia ich udzielenia mogłoby się wiązać z obniżeniem wyceny większości takich kredytów o ok. 30-40% i mogłoby wygenerować po stronie banków straty w wysokości nawet kilkudziesięciu miliardów złotych. Trybunał w ogóle nie wziął pod uwagę tego typu przesłanek finansowych, gdyż z punktu widzenia prawa unijnego są one bez znaczenia. Wyrok ten opiera się na dyrektywie o klauzulach abuzywnych i na dyrektywie MiFID I (dyrektywa 2004/39 - przyp. red.). Trybunał podtrzymał swoje stanowisko zawarte w sprawie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz