W kwestii polskich rezerw złota polscy politycy najczęściej wcielają w życie maksymę „milczenie jest złotem”. Z tej złotej zmowy milczenia wyłamał się tylko jeden polityk. - Jestem zwolennikiem powrotu polskich rezerw złota do kraju – mówi w wywiadzie z Bankier.pl poseł Paweł Szramka.


Polskie rezerwy złota nie są tematem, który często gości w debatach politycznych. O naszych stu tonach złota nie czytamy w programach wyborczych (załóżmy na moment, że mają jakąkolwiek wartość), nie spierają się o nie politycy w cotygodniowych audycjach telewizyjnych czy radiowych, nie są organizowane na ich temat konferencje prasowe. W gruncie rzeczy ciężko ocenić, jakie stanowisko względem polskich rezerw złota zajmuje dane środowisko polityczne.
Tymczasem – co widać m.in. w komentarzach pod naszymi artykułami dotyczącymi złota – kwestia ta wzbudza zainteresowanie przynajmniej części opinii publicznej. Przypomnijmy - oficjalnie rezerwy NBP wynoszą 102 tony i 918,29 kg złota, z czego 95 proc. przechowywanych jest w Londynie, a tylko 5 proc. znajduje się w kraju. Ostatni oficjalny audyt przeprowadzono w II kwartale 2013 r., zaś obecne władze NBP nie planują sprowadzania polskich rezerw do kraju.Polityczną „złotą ignorancję” kilkanaście dni temu przełamał Paweł Szramka, poseł ruchu Kukiz ’15. W interpelacji numer 913 jeden z najmłodszych posłów VIII kadencji (ur. 1989 r.) zapytał ministra skarbu o to, czy polskie złoto wróci do kraju.
- Jestem zwolennikiem powrotu polskich rezerw złota do kraju. Nie ma żadnych sensownych argumentów przemawiających za przetrzymywaniem naszego złota w Wielkiej Brytanii – mówi w wywiadzie z Bankier.pl poseł Paweł Szramka.

Michał Żuławiński: Jakie względy przemawiają za tym, żeby polskie złoto wróciło do kraju?
Paweł Szramka: Nie przemawia do mnie argument mówiący, że "złoto NBP przechowywane jest na rachunku w Bank of England, który jest jedną z wiodących instytucji wykonujących usługi powiernicze i zapewnia najwyższy standard, bezpieczeństwo, efektywność oraz jakość usług w obrocie złotem", którego niegdyś użył rzecznik prasowy NBP. W mojej ocenie wszystkie te działania można wykonywać, posiadając złoto na własnym terenie.
Tego samego zdania muszą być z pewnością nasi sąsiedzi – Niemcy, którzy skutecznie realizują program repatriacji swoich rezerw złota. Podobnie jest z Austrią i Holandią. Jaki jest bowiem sens przechowywania złota na rachunku Bank of England skoro od 2010 nie jest ono lokowane i tym samym nie przynosi zysków?
Rozumiem, że jest pan zwolennikiem aktywnego zarządzania przez NBP rezerwami złota, tj. dokonywaniem lokat. Inaczej mówiąc – gdyby NBP wciąż zarabiał na polskim złocie, to mogłoby ono leżeć w światowym centrum handlu tym metalem, czyli w Londynie?
Jestem zwolennikiem aktywnego, lecz bezpiecznego zarządzania przez NBP rezerwami naszego złota. Nie oznacza to jednak, że zarabiając na nim powinno ono nadal być przechowywane w Londynie. Będę oczekiwał jasnej odpowiedzi od ministra bądź, jeśli będzie taka potrzeba, także od prezesa NBP – czy jesteśmy w stanie tak samo aktywnie i skutecznie zarządzać rezerwami polskiego, przechowując je na terytorium Polski, czy z jakiś przyczyn jest to niemożliwe. Należy przedstawić wszystkie za i przeciw, a następnie podjąć właściwą decyzję.
Miałyby to być transakcje z międzynarodowymi instytucjami takimi jak MFW czy może także z podmiotami prywatnymi? Lokowane miałoby być całe złoto czy jego część?
Ciężko jest mi jednoznacznie ocenić, czy powinniśmy prowadzić transakcje wyłącznie z instytucjami takimi jak MFW, czy wzorem Ekwadoru i Wenezueli także z podmiotami prywatnymi. Kwestię skutecznego zarządzania naszym złotem należy szczegółowo omówić w gronie eksperckim, a wnioski zaprezentować publicznie. Uważam ponadto, że zyski z zarządzania naszym złotem powinny być przeznaczane przede wszystkim na dalszy zakup tego metalu i na zmniejszanie długu publicznego.
Przeczytaj także
Gdzie powinno zostać ulokowane
polskie złoto po jego ewentualnym sprowadzeniu do kraju? Proponowany kilka lat
temu pomysł budowy od podstaw skarbca NBP zakończył się fiaskiem.
Ten temat jest wręcz konieczny do “odkurzenia”, jeśli będziemy chcieli sprowadzić złoto do Polski. Docelowe miejsce przechowywania trzeba wybrać starannie i z myślą o możliwości przechowywania większych ilości złota, niż obecnie posiadamy. Jak już wspomniałem, Polska powinna sukcesywnie powiększać swoje zasoby złota. Z pewnością takie miejsce jest możliwe do wytypowania.
Interpelacja poselska to początek szerszej batalii dotyczącej sprowadzenia polskich rezerw złota do kraju? Jeżeli tak, to jakie jeszcze działania pan przewiduje?
To zależy od odpowiedzi, jaką otrzymam od ministra skarbu państwa. Jeśli zapewni on, iż temat powrotu złota do Polski będzie ponownie analizowany i nie wykluczy się jednoznacznie możliwości jego powrotu, to pozostanie mi bacznie przyglądać się rozwojowi sprawy. Jeśli natomiast odpowiedź będzie niejasna lub wymijająca, to prawdopodobnie podejmę decyzję o rozpoczęciu batalii na rzecz powrotu złota do naszego kraju. Warto by poruszyć ten temat w debacie publicznej.
Nie bardziej zasadne byłoby zapytanie poselskie do prezesa NBP?
Wybrałem ten tryb, ponieważ w pierwszej kolejności pragnę poznać zdanie ministra. Zdanie prezesa NBP zaprezentowane już zostało ustami jego rzecznika. Jak już wspomniałem – nie przekonuje mnie takie podejście do sprawy. Być może nowy rząd, nowy minister, ma odmienne zdanie w tym przypadku. Pragnę je najpierw poznać.
W sprawie rezerw złota prezentuje pan wyłącznie własne stanowisko czy jest to pogląd grupy posłów lub wręcz całego ruchu Kukiz'15?
Na chwilę obecną jest to wyłącznie moje stanowisko. Jestem jednak przekonany, że wiele koleżanek i kolegów z klubu Kukiz'15 ma podobne. Nie wykluczam też ich zaangażowania w niedalekiej przyszłości do wspólnego działania na rzecz powrotu rezerw złota do Polski.
W 2014 r. w Szwajcarii przeprowadzono referendum obligujące bank centralny do zwiększenia rezerw złota oraz ponownego oparcia krajowego pieniądza na złocie, w przyszłości odbędzie się referendum dotyczące zakazania bankom kreacji pieniądza. Czy byłby Pan zwolennikiem podobnych zmian w Polsce?
Tak jak już wspomniałem, jestem za tym, aby Polska zwiększała swoje rezerwy złota. Nasze rezerwy nie są dramatycznie niskie, ale nie są też powodem do nadmiernego optymizmu. Referendum natomiast jest praktycznie zawsze dobrym sposobem na podejmowanie decyzji. To społeczeństwo w głównej mierze powinno decydować o najważniejszych kierunkach rozwoju Polski. Oczywiście za każdym razem powinny odbywać się rzetelne i racjonalne, a nie emocjonalne debaty związane z pytaniami, które mają być zadane w referendum.
Ewakuacja polskiego złota

Kilkadziesiąt ton złota i kolekcję monet posiadał w sierpniu 1939 r. Bank Polski odpowiedzialny za emisję pieniądza i utrzymywanie stabilnego kursu wymiany. Kiedy w ostatnie lato II RP wojna stała się nieunikniona podjęto decyzję o wielkiej ewakuacji.
Michał Żuławiński























































