„Banki nie będą mogły już kreować pieniądza. Będą mogły pożyczać tylko te środki, które pozyskały od deponentów” – tak w skrócie przedstawia się idea promowana przez uczestników kampanii nazywanej inicjatywą Vollgeld. Zwolennicy odrzucenia systemu rezerwy cząstkowej zdołali zgromadzić 110 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum, co oznacza, że wkrótce pomysł trafi pod powszechne głosowanie.
Będzie referendum dotyczące zakazu kreacji pieniądza przez banki komercyjne w Szwajcarii. Jak donosi „The Telegraph”, szwajcarski rząd potwierdził, że projekt zebrał wymaganą liczbę podpisów. Termin głosowania nie został jeszcze ustalony.
Zwolennicy radykalnego rozwiązania proponują, aby monopol na tworzenie pieniądza w każdej formie (gotówkowej i bezgotówkowej) posiadał wyłącznie bank centralny. Banki komercyjne, tworzące nowy pieniądz poprzez udzielanie kredytu, zostałyby pozbawione tej możliwości, musiałyby utrzymywać 100-procentową rezerwę.
Zobacz także
Ograniczyłyby akcję kredytową tak, aby była ona finansowana wyłącznie ze środków pozyskanych od klientów lub z rynku finansowego.
Nad podobnym rozwiązaniem debatowano ostatnio na Islandii. Szwajcarscy pomysłodawcy referendum twierdzą, że rozwój elektronicznych systemów płatności bezgotówkowych spowodował, iż przywilej kreacji pieniądza nadany bankowi centralnemu w 1891 roku stracił swoją pierwotną moc. Zakaz tworzenia pieniądza przez prywatne instytucje przywróci możliwość kontroli jego podaży wyznaczonej do tego celu instytucji.

Jak Węgry pozbywały się franka?
Problem kredytów walutowych przybrał nad Dunajem znacznie większe rozmiary niż w Polsce. Węgry zmierzyły się jednak z tym zagrożeniem w dość niekonwencjonalny sposób i nierzadko przywoływane są jako wzór do naśladowania.
Warto przypomnieć, że w rok temu w referendum Szwajcarzy odrzucili plan znaczącego zwiększenia rezerw złota. Przeciwko wprowadzeniu wymogu zgromadzenia w postaci kruszcu co najmniej 20 proc. rezerw SNB zagłosowało aż 77 proc. wyborców.






























































