REKLAMA

Pomoc publiczna bije rekordy. Do firm trafiły miliardy złotych

2021-04-13 06:39
publikacja
2021-04-13 06:39
fot. Marcin Smoliński / Shutterstock

Pandemia zwielokrotniła skalę pomocy udzielonej przez państwo przedsiębiorstwom - pisze wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Ze wstępnych danych wynika, że w ubiegłym roku do firm działających w Polsce popłynęło o ponad 3,5 razy więcej pieniędzy niż rok wcześniej - dodano.

"W ubiegłym roku do firm działających w Polsce popłynęło w sumie 132,2 mld zł w ramach pomocy, z czego 124,2 mld zł w ramach publicznej i 8 mld zł jako wsparcie de minimis. To o ponad 3,5 razy więcej niż rok wcześniej, kiedy przedsiębiorstwa otrzymały łącznie 36,4 mld zł – wynika z danych przygotowanych dla +DGP+ przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów" - czytamy w "DGP".

Jak pisze dziennik, UOKiK zaznacza jednocześnie, że to informacje wstępne, które mogą jeszcze ulec zmianie. Dodaje również, że tak wysoka kwota to efekt pomocy kryzysowej, która została wypłacona firmom w związku z sytuacją wywołaną COVID-19. Chodzi o pomoc zatwierdzoną decyzjami Komisji Europejskiej.

"W ramach pomocy publicznej na wsparcie kryzysowe poszło w sumie 92,9 mld zł. Pozostałe 31,3 mld zł to inna pomoc, jak rekompensaty, dotacje, refundacje" - czytamy.

Powyższe dane, jak zauważa UOKiK, nie obejmują wsparcia udzielonego na początku pandemii, czyli dofinansowania do wynagrodzeń pracowników realizowanych na podstawie ustawy antykryzysowej.

"Pomoc ta była bowiem przyznawana wszystkim wnioskującym, a zatem nie miała charakteru selektywnego" - czytamy.

aop/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Komentarze (4)

dodaj komentarz
anty12
Przedsiebiorcy to nie plebs 500+ i maja w pisie rzadowo jalmuze. nawet na rachunki za prad nie starczy.
wizytator
Ciekawe, że tyle pomocy od państwa, a przedsiębiorcy protestują. Czyżby propaganda sukcesu?
lenon
To już nie jest żaden kapitalizm, to jakiś neokomunizm. Przedsiębiorcy muszą ponosić ryzyko swojej działalności, a państwo nie może być dla nich gwarantem zysków. Tworzymy system, w którym najlepiej opłaca się nic nie robić - im mniej się robi, tym większe pieniądze się dostaje (mam na myśli przedsiębiorców To już nie jest żaden kapitalizm, to jakiś neokomunizm. Przedsiębiorcy muszą ponosić ryzyko swojej działalności, a państwo nie może być dla nich gwarantem zysków. Tworzymy system, w którym najlepiej opłaca się nic nie robić - im mniej się robi, tym większe pieniądze się dostaje (mam na myśli przedsiębiorców oczywiście).
Ponadto jeśli państwo zabroniło sprzedawać, to zabroniło też kupować. Czy dla tych "kupujących" są jakieś rekompensaty za "brak możliwości kupowania"?
po_co
Jeżeli zamyka się kogoś w domu i zabrania mu się pracować to pieniądze które przekazywane są takiemu przedsiębiorcy to nie jest żadna pomoc tylko REKOMPENSATA.
Państwo nie jest tutaj dobrym wujkiem i nie finansuje żadnej firmy, państwo ponosi konsekwencje swoich decyzji.

Nie można pozwolić na wprowadzenie
Jeżeli zamyka się kogoś w domu i zabrania mu się pracować to pieniądze które przekazywane są takiemu przedsiębiorcy to nie jest żadna pomoc tylko REKOMPENSATA.
Państwo nie jest tutaj dobrym wujkiem i nie finansuje żadnej firmy, państwo ponosi konsekwencje swoich decyzji.

Nie można pozwolić na wprowadzenie takiej retoryki, w której państwo komuś pomaga bo skoro pomaga to ma prawo wymagać - a w tej sytuacji i tak już bardzo dużo wymaga się od przedsiębiorców, ich rodzin i pracowników.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki