REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie firmy szukają informatyków

2015-09-24 09:00
publikacja
2015-09-24 09:00

W polskich firmach dramatycznie brakuje informatyków. Mimo że warunki zatrudnienia, jakie są oferowane specjalistom, nie odbiegają już od tych, jakie są w innych krajach Unii Europejskiej, to chętnych do pracy jest wciąż za mało. Firmy z branży ściągają więc fachowców z zagranicy, nie tylko z krajów biedniejszych od Polski, lecz także np. z Grecji czy Hiszpanii.

Polskie firmy szukają informatyków
Polskie firmy szukają informatyków
/ theta

Z „Raportu płacowego 2014” przygotowanego przez firmę Hays wynika, że w branży IT brakuje ok. 50 tys. informatyków. Tymczasem zapotrzebowanie na pracowników o tej specjalności stale rośnie, bowiem sektor systematycznie zwiększa zatrudnienie. Polscy specjaliści wolą szukać jednak zajęcia w innych krajach Unii, mimo że w kraju mogą już uzyskać porównywalne oferty.

- Tutaj także możemy zrobić karierę, która będzie satysfakcjonująca, mamy nowoczesne technologie, mamy klientów, którzy są liderami w skali i Polski, i Europy - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Witold Rogowski, dyrektor zarządzający Accenture Delivery Center Polska. - Mamy warunki pracy, które są właściwie takie same, jak w innych krajach. Co więcej, mamy programy pracownicze, które są czasami nawet lepsze, oferujemy także przekwalifikowanie tych osób, które kończą studia, niekoniecznie informatyczne, ale tez ścisłe kierunki, inżynieryjne. Bądź też po prostu pokrewne w jakiś sposób z tym, co nas interesuje, czyli wszystkie kierunki IT, ekonomia, ekonometria.

Obecnie, jak zapewnia Witold Rogowski, na pracę w polskiej branży IT mogą liczyć nie tylko ludzie z kwalifikacjami i odpowiednim wykształceniem. Firmy są gotowe zatrudnić także takie osoby, które chcą się fachu nauczyć.

- Mamy w naszej firmie kilka przykładów osób, które kończyły filozofię albo germanistykę i następnie, po krótkim przygotowaniu, tzw. on-the-job training, jak to się w branży ładnie nazywa, stawały się niezłymi fachowcami. Dobrze, to nie są fachowcy tej skali, co kończący wybitne studia kierunkowe IT, ale to w dalszym ciągu pozwala w pewien sposób nadgonić te braki. W ciągu kilku lat również oni staną się wartościowymi specjalistami.

Wakacje na giełdzie

Accenture to międzynarodowy koncern outsourcingowy i konsultingowy specjalizujący się w zarządzaniu oraz nowoczesnych technologiach. W Polsce funkcjonuje od 25 lat i obecnie zatrudnia ponad 2 tys. osób. Centra firmy działają w Warszawie, Krakowie i Łodzi.

- W Accenture w Łodzi, gdzie jest nasze główne biuro Accenture Delivery Center, mamy sporo pracowników z krajów takich jak Ukraina, Białoruś, Rosja informuje dyrektor zarządzający Accenture Delivery Center Polska. - Ściągamy także specjalistów z krajów europejskich, jak Grecja albo Hiszpania. Tam możliwości są nieco mniejsze, nasze zarobki są w wystarczającym stopniu atrakcyjne, projekty i technologie również. W związku z tym przyjeżdżają do nas do pracy.

O ile jednak Accenture jest otwarty na rekrutację pracowników z państw europejskich, nie wiąże specjalnych nadziei z napływem informatyków z dalszych rejonów, choćby Bliskiego Wschodu. Najpoważniejszą barierą jest język.

- Na razie eksplorujemy obszary, które są nam bliskie, także historycznie - mówi Witold Rogowski z Accenture Delivery Center Polska. - Na Ukrainie kierujemy się do Lwowa, gdzie sporo osób mówi po polsku, więc jest dla nas dosyć łatwe pozyskanie takiej osoby i bezpośrednie wdrożenie w projekty. Zresztą nie muszą mówić po polsku, wystarczy, że posługują się językiem zrozumiałym dla kogoś innego pracującego przy danym projekcie bądź też w ogóle w firmie.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~gienek720
Od 1,5 roku nie mogę znaleźć pracy, a jestem informatykiem. Ściemnianie nikomu nie wychodzi na dobre, prędzej czy później. Pracodawcy jak chcą pozyskać jakąkolwiek osobę, to prędzej sami muszą ją sobie wyszkolić np. przy pomocy UE albo Urzędów Pracy, itd. Studenci jak tylko dostaną papierek z uczelni wówczas natychmiast wyjeżdżają Od 1,5 roku nie mogę znaleźć pracy, a jestem informatykiem. Ściemnianie nikomu nie wychodzi na dobre, prędzej czy później. Pracodawcy jak chcą pozyskać jakąkolwiek osobę, to prędzej sami muszą ją sobie wyszkolić np. przy pomocy UE albo Urzędów Pracy, itd. Studenci jak tylko dostaną papierek z uczelni wówczas natychmiast wyjeżdżają za granicę. Głodowe stawki nie interesują nikogo oprócz firm. Wszyscy popierają taki model: dam zatrudnienie, ale na zasadach outsourcingu (czytaj: praca dla agencji zatrudnienia), bo tak jest taniej i w modzie. Niech przedsiębiorcy nadal dają 10000 etapów rekrutacji, na pewno kogoś znajdą, ponieważ zadaniem bezrobotnego jest...czekać na odpowiedź od rekrutera. Brawo Polska, róbcie tak dalej, powodzenia i gratulacje pomysłu.
~żart
Z „Raportu płacowego 2014” przygotowanego przez firmę Hays wynika, że w branży IT brakuje ok. 50 tys. informatyków.
Z takim raportem, to sobie mozna "dupę" wytrzeć (matołki).
Informatyk to nie "zawód", to zainteresowanie techniką (nowościami).
Informatyk to "wół" roboczy.
Pracowałem w czasach
Z „Raportu płacowego 2014” przygotowanego przez firmę Hays wynika, że w branży IT brakuje ok. 50 tys. informatyków.
Z takim raportem, to sobie mozna "dupę" wytrzeć (matołki).
Informatyk to nie "zawód", to zainteresowanie techniką (nowościami).
Informatyk to "wół" roboczy.
Pracowałem w czasach PRL-u w latach 1870-1982 jako "informatyk" (głowa mnie "bolała") od programownia i obsługi komputera (oraz "fochów" mędrców-dyrektorów,itd..).
Zmieniłem zawód na "robola" (górnika podziemnego) i "wyzdrowiałem".
Obecnie emeryt - górniczy.
Dedykacja dla "Informatyków" - piosenka "Starzyk" (lepsze wykonanie zaspół "Mazowsze"
https://www.youtube.com/watch?v=eKPm8lgaGos
~das
Proszę nie pisać bzdur. Jakiś czas temu szukałem pracy jako programista w Krakowie (obecnie pracuje na zachodzie w międzynarodowej korporacji). Odzew był natychmiastowy z kilku firm zlokalizowanych w Krakowie. Rekrutacja poniżej krytyki, w IBMie dostałem wiązankę pytań ze studiów (edukacje zakończyłem ponad 10 lat temu). Maiła być Proszę nie pisać bzdur. Jakiś czas temu szukałem pracy jako programista w Krakowie (obecnie pracuje na zachodzie w międzynarodowej korporacji). Odzew był natychmiastowy z kilku firm zlokalizowanych w Krakowie. Rekrutacja poniżej krytyki, w IBMie dostałem wiązankę pytań ze studiów (edukacje zakończyłem ponad 10 lat temu). Maiła być rozmowa o tym co robię a miałem pytania z książki do javy i c++. W innych firmach odpytywali mnie ruskie i ukraińce i to wszytko za lekko ponad 10 tyś zł. Obecnie zarabiam grubo ponad 20 tyś zł a co się stresu na tych odpytywaniach najadłem to dziękuje bardzo. To od razu pokazuje mi jakim pracodawcom są polskie firmy. Szukają specjalistów po studiach po przeczytaniu symfonii czy thinking in ..
~das
dodam jeszcze, że wcześniej pracowałem we Wrocławiu i tam, przynajmniej etapy rekrutacji były w przyjaźniejszej atmosferze i czułem, że jestem szanowany przez rekruterów. W Krakowie natomiast (6 różnych firm) w każdej firmie były odpytywanki tak jakby szukali szkoleniowców do javy albo c++ a nie programistów. Więc jakich specjalistów dodam jeszcze, że wcześniej pracowałem we Wrocławiu i tam, przynajmniej etapy rekrutacji były w przyjaźniejszej atmosferze i czułem, że jestem szanowany przez rekruterów. W Krakowie natomiast (6 różnych firm) w każdej firmie były odpytywanki tak jakby szukali szkoleniowców do javy albo c++ a nie programistów. Więc jakich specjalistów w Krakowie potrzebują ? Specjalistów teoretyków chyba :)
~azet
Jak oferują 3000 brutto to jeszcze długo będą szukać. Kto płaci porządnie a nie jak dziad, ten problemu z pracownikami nie doświadcza.
~Patryk
"Mimo że warunki zatrudnienia, jakie są oferowane specjalistom, nie odbiegają już od tych, jakie są w innych krajach Unii Europejskiej" odbiegaja i to mocno. Na zachodzie informatyk zarabia minimum 55 000 euro rocznie + benefity (samochod sluzbowy, bony, szkolenia, dodatki). W Polsce sucha pensja i do widzenia.
~Piotr
Co dziś oznacza "informatyk"? Czy chodzi o programistów czy może w PL brakuje administratorów? Używanie stanowiska "informatyk" niewiele mi dziś mówi.
~Kolo
A malkontetci i tak powiedza, ze nie ma w Polsce roboty.... Bylo sie uczyc czegos przyszlosciowego.
~programista10plus
Gdyby tak bylo to by wielu Polakow nie programowalo w UK i DE, Warunki jakie widze najczesciej sa takie ze pracujesz w offshore, pensje sa znacznie nizsze niz w zachodnich oddzialach tej samej firmy, nie licza sie z dzialem w Polsce, wypycha sie utrzymaniowe spar**e projekty. Dla studentow ok, ale czego tu szukac po 3-5 latach pracy Gdyby tak bylo to by wielu Polakow nie programowalo w UK i DE, Warunki jakie widze najczesciej sa takie ze pracujesz w offshore, pensje sa znacznie nizsze niz w zachodnich oddzialach tej samej firmy, nie licza sie z dzialem w Polsce, wypycha sie utrzymaniowe spar**e projekty. Dla studentow ok, ale czego tu szukac po 3-5 latach pracy ? sa jakies wyjatki jak zawsze ale generalnie taki mam obraz rynku. Firmy nie moga znalezc bo chca sprzedac zestaw trefnych garnkow,,,tera po 10 latach zawodowej programowania zastanawiam sie nad emigracja bo nie ma na rynku ciekaawyh ofert, albo problemem sa pieniadze. Moj znajomy w UK - ze studiow - zarabia 3x tyle co ja..

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki