REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie firmy chcą zatrudniać

2010-12-19 06:00
publikacja
2010-12-19 06:00

Po roku 2009, który nie oszczędził branży HR w całej Unii Europejskiej, jego następca, rok 2010, przynosi pozytywną zmianę. Prognozowany dla Polski wzrost gospodarczy już w maju skorygowano do 3,1% z 2,3%, oficjalna stopa bezrobocia rejestrowanego od początku roku spadła o 0,8%, a pracownicy odczuwają znaczną poprawę sytuacji na rynku pracy. Wszystko to sprawiło, że lepiej jest też w branży HR.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia, sytuacja na polskim rynku racy, na tle krajów Unii Europejskiej, rysuje się optymistycznie. W kwietniu wskaźnik bezrobocia liczony metodą BAEL wynosił u nas 9,9% przy średnim dla całej Unii 9,7% (dla przykładu w Holandii wynosił on 4,1%, a na Łotwie 22,5%). Prawie połowa firm planuje zwiększenie zatrudnienia, a jedynie 13% pracodawców zwolnienia. Najłatwiej o pracę ma być w sektorze telekomunikacji (71%), w branży IT (68%) oraz bankowości (66%), gdzie dynamika zatrudnienia cały czas rośnie. W stosunku do ubiegłego roku pozytywne prognozy rysują się też dla sektora motoryzacyjnego (57%). Według Barometru Manpower Perspektyw Zatrudnienia, więcej etatów zapowiada się przede wszystkim w instytucjach sektora publicznego – o 30%, w produkcji przemysłowej – o jedną piątą oraz w budownictwie – o jedną dziesiątą. Najbardziej ostrożni są pracodawcy z sektora gastronomiczno-hotelarskiego, w którym prognoza zatrudnienia netto jest najniższa i wynosi 4%.

Instytut Badawczy Randstad przeprowadził badania „Plany Pracodawców”, które wykazują, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce nie zmieniło się istotnie w stosunku do maja bieżącego roku. Około 46% respondentów zapowiada, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy nie należy spodziewać się większych zmian koniunktury. Wzrost stagnacji dotyczy przede wszystkim firm z segmentu małych i średnich przedsiębiorstw zajmujących się budownictwem oraz przemysłem.

To nie jedyne pozytywne sygnały z rynku. Prognozy OECD dla Polski na najbliższe pół roku zakładają wzrost zatrudnienia i spadek wskaźnika bezrobocia o cały 1%. Z międzynarodowego projektu badawczego Randstad „Monitor Rynku Pracy” wynika z kolei, że Polacy są otwarci na zmiany, a jedynie 8% badanych oceniło, że ryzyko utraty pracy w II półroczu 2010 r. jest duże. Aż 72% uważa, że w razie konieczności znajdzie porównywalną pracę w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy, a 81% ankietowanych było zdania, że w podobnym czasie może znaleźć jakąkolwiek inną pracę. Raport wykazuje też, że młodzi pracownicy mogą liczyć na szybkie zatrudnienie, ale ciąży na nich większe prawdopodobieństwo utraty pracy. Starszym pracownikom wprawdzie łatwiej się utrzymać, ale ich szanse na znalezienie nowej posady są mniejsze.


Popyt na pracę tymczasową

Badanie Randstad „Plany Pracodawców” wykazuje, że pośród firm, które aktualnie korzystają z pracy tymczasowej, zdecydowana większość (83%) zapowiedziała, że w II półroczu 2010 r. nie będzie zmieniała poziomu zatrudnienia tymczasowego. Zmiany w tym zakresie nie zostaną wprowadzone w 92% średnich przedsiębiorstw. Utrzymanie aktualnego poziomu zatrudnienia pracowników tymczasowych częściej deklarują firmy wyłącznie z polskim kapitałem (86%). Popyt na pracowników tymczasowych dotyczy głównie obszarów produkcji (8%), sprzedaży (5%) oraz administracji i obsługi klienta (4%). Ten trend będzie nadal się utrzymywał. Potwierdzają go także analizy Międzynarodowej Konfederacji Prywatnych Agencji Zatrudnienia Ciett.

Wynika z nich, że poziom bieżącego wykorzystania pracy tymczasowej jest powiązany z ogólną kondycją gospodarczą danego kraju. Na podstawie danych Związku Agencji Pracy Tymczasowej, dotyczących liczby pracowników tymczasowych zatrudnionych w zrzeszonych agencjach, Instytut Badawczy Randstad dokonał porównania tego trendu na polskim rynku. Wynika z niego, że drugi kwartał przyniósł poprawę trendu dla wykorzystania pracy tymczasowej, co znalazło odzwierciedlenie w podanym przez GUS poziomie PKB. Jednocześnie obserwacja poziomu sprzedaży w trzecim kwartale pokazuje, że był to dobry okres dla branży, co zwiastuje utrzymanie trendu wzrostowego dla gospodarki w kolejnych miesiącach.

 

Przyszłość branży outsourcingu HR w Polsce

ADP Polska przygotowała specjalny raport dotyczący analizy, oceny i prognozy rynku outsourcingu kadrowo-płacowego w Polsce. Wynika z niego, że wśród czynników sprzyjających rozwojowi outsourcingu należy wymienić stały rozwój technologii. Coraz większy postęp umożliwia bowiem sprawniejsze zarządzanie procesami, a jednoczesne wykorzystanie zaawansowanych technologicznie rozwiązań IT pozwala na wyeliminowanie zagrożeń. Postępujący rozwój wpływa na obniżenie kosztów obsługi, a co za tym idzie – obniżenie cen usług świadczonych przez firmy zajmujące się outsourcingiem.

Najważniejszymi graczami na rynku są i nadal będą duże firmy, których podstawową działalnością jest outsourcing w obszarze kadrowo-płacowym. Rynek dostawców jest bardzo silnie skoncentrowany – 10 największych działających firm posiada aż 40,5% rynku. Poza nimi na rynku funkcjonują firmy specjalizujące się w doradztwie w obszarze HR, a obsługa kadrowo-płacowa jest jedną z dodatkowych gałęzi. Pozostali gracze to małe spółki, firmy konsultingowe oraz międzynarodowe firmy posiadające w Polsce duże centra usługowe oraz biura rachunkowe.

Marek Wróbel, senior sales manager z Randstad Payroll Solutions, zauważa coraz większe zainteresowanie ofertą firm mniejszych, nieposiadających zagranicznego kapitału. – Wcześniej jedynie koncerny, których strategia działalności biznesowej nakazuje skupienie się na działalności podstawowej, decydowały się na skorzystanie z usług outsourcerów. Obecnie nawet średnie polskie firmy interesują się tym rozwiązaniem, proszą o przeanalizowanie ich obecnej sytuacji i wskazanie, jakie są wady i zalety wydzielenia procesów kadrowo-płacowych poza firmę – stwierdza.

Marek Wróbel, senior sales manager, Randstad Payroll Solutions :

Kończący się rok upłynął w atmosferze spokojniejszych i bardziej rozważnych decyzji dotyczących outsourcingu funkcji i procesów. Częściej analizuje się wartość dodaną takiego rozwiązania, a firmy sięgają po outsourcing coraz bardziej skomplikowanych procesów, jak np. oddanie firmie zewnętrznej w zarządzanie końcówki linii produkcyjnej, czy też decydują się na wsparcie wewnętrznych sił sprzedaży poprzez dodatkowy zespół przedstawicieli handlowych. Jak podaje stowarzyszenie ABSL, którego Randstad Payroll Solutions jest członkiem, w Polsce w ciągu roku w różnego rodzaju wewnętrznych i zewnętrznych centrach outsourcingowych pracę znajduje średnio ok. 40 tys. osób, a przewiduje się, że liczba ta będzie rosnąć o kilkanaście procent rocznie. Biorąc więc pod uwagę fakt, że polski rynek outsourcingu dopiero dojrzewa, z optymizmem patrzymy na perspektywy rozwoju tego sektora w Polsce.


– Zbliżający się ku końcowi rok zachęca do podsumowania sytuacji na rynku outsourcingu usług w naszym kraju. Zarówno z perspektywy projektów prowadzonych przez Randstad Payroll Solutions, jak również z obserwacji tendencji i badań ogólnorynkowych, porównanie roku obecnego do ubiegłego pokazuje wzrost zainteresowania wydzielaniem różnych funkcji przedsiębiorstw na zewnątrz. Rok 2009 był dla wielu przedsiębiorstw rokiem nerwowego poszukiwania oszczędności, stąd wiele firm decydowało się na outsourcing działów, które do tej pory uważano za kluczowe dla działania firmy, jak sprzedaż czy kadry i płace, i niepodlegające wydzielaniu ich na zewnątrz. Argumenty kosztowe w większości przypadków przeważały, przez co decydowano się na szukanie oszczędności, co wiązało się z redukcją etatów wewnątrz firmy (z czego również cieszyły się zarządy firm w okresie spowolnienia gospodarczego) – uważa Marek Wróbel.

Z prognoz wynika, że przyszły rok przyniesie wzrost zastosowania outsourcingu w różnych sektorach rynku. Z jednej strony wzrost ten będzie stymulowany przez naturalne zwiększanie potrzeb wsparcia procesów podstawowych i wynikać będzie z powolnej ścieżki wychodzenia z kryzysu. Z drugiej widziane będzie odchylenie pomiędzy branżami, na które główny wpływ mają wydarzenia związane z podejmowaniem inwestycji zmierzających do organizacji Euro 2012 w Polsce. W perspektywie 2-letniej silnie widoczne będą wzrosty zapotrzebowania w obszarze outsourcingu procesów oraz pracowników w branżach budowlanej, przemysłu ciężkiego oraz HORECA. Natomiast w perspektywie 5-letniej nastąpi wolniejsza kontynuacja wzrostu sektora budowlanego, stabilny wzrost sektora ciężkiego oraz silne wzrosty na rynku usług związanych z dalszymi inwestycjami.

Joanna Szwajgier, Manpower Business Solutions :

Rynek outsourcingu HR będzie stale rósł. Polska podąża za światowym trendem: usługi payrollu, outsourcing funkcji rekrutacji, miękkiego HR to rozwiązania, które coraz bardziej interesują firmy działające na polskim rynku. Niektóre z firm mają w tym zakresie doświadczenia i najlepsze praktyki na zagranicznych rynkach i podążają tym śladem, inne decydują się na innowacje, poszukując usprawnień, oszczędności i redukcji ryzyka. Globalnie zauważalny jest trend odchodzenia od współpracy na bazie realizacji zamówień na rzecz poszukiwania strategicznego HR-partnera, który będzie w stanie tworzyć wartość wspólnie z klientem na rzecz jego organizacji.

Decyzja o outsourcingu funkcji HR to decyzja strategiczna, ingerująca w strukturę, zmieniająca niektóre funkcje firmy, konsultowana na wielu poziomach organizacji, której wdrożenie często rozciąga się na wiele miesięcy i bywa hamowane przez opór przed zmianą czy obawę o utratę kontroli nad outsourcowanymi obszarami. Stąd tempo wzrostu w tym obszarze jest niewielkie, jednak kości zostały rzucone i ewolucja rynku usług HR już się rozpoczęła.



Monika Ulatowska, ekspert ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia :

W bieżącym roku odnotowaliśmy duże wzrosty przychodów z usług HR. Licząc rok do roku, w porównaniu z rokiem 2009, szacujemy je na uśrednionym dla branży HR poziomie 20-25%, zarówno dla rekrutacji stałych, doradztwa personalnego i pracy tymczasowej. De facto oznacza to powrót do wartości przychodów sprzed kryzysu. Wiele wskazuje na to, że w 2011 r. tendencja wzrostowa branży utrzyma się. Z jednej strony praca tymczasowa to rozwiązanie chętnie wykorzystywane przez przedsiębiorstwa właśnie w niestabilnych gospodarczo czasach, z drugiej strony od kilku miesięcy obserwujemy rosnące zainteresowanie pracodawców rekrutacjami pracowników „etatowych”, w szczególności na stanowiska specjalistyczne. Z pewnością na kondycję branży HR i w ogóle na polski rynek pracy w 2011 r. duży wpływ będzie miało otwarcie niemieckiego rynku pracy. Bliskość geograficzna, atrakcyjne wynagrodzenia połączone z wieloletnią kulturą wyjazdów zarobkowych oraz dość częsta znajomość języka, którą deklaruje 12% Polaków, spowodują, że możemy stać się świadkami największej fali migracji od momentu przystąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. Już dziś w Niemczech pracuje ok. pół miliona Polaków. To wielkie wyzwanie i szansa dla całej branży outsourcingu usług HR w Polsce.



Krzysztof Inglot, dyrektor Działu Rozwoju Work Service S.A. :

Przyszły rok przyniesie wzrost dla całej branży outsourcingu, co związane będzie nie tylko ze zjawiskami skierowanymi do wybranych branż, ale z szerokim wychodzeniem poza okres spowolnienia wszystkich gałęzi przemysłu. Szczególnie dobrze odczujemy przyspieszenie inwestycji w zapóźnionym w naszym kraju sektorze usług. W perspektywie ponad 2 lat czekamy na silną pozycję konsumpcji detalicznej w całej gospodarce, zarówno światowej, jak i UE. Jeśli przyjdzie ona szybciej niż jest to obecnie postulowane, nasze przedsiębiorstwa, szczególnie te skupione w SSE, otrzymają silne bodźce popytowe i możemy spodziewać się dużego zapotrzebowania na pracowników, jak i usługi outsourcingowe ze strony produkcji. Nasze zapóźnienia w obszarze innowacyjnej energetyki i nowych technologii z jednej strony sprowadzą nam przyspieszone inwestycje widoczne w sektorach budowlanych i dóbr inwestycyjnych, z drugiej jednak strony nie dają nam silnej pozycji na tle innych państw UE w ubieganiu się o nowe centra rozwojowe. Czeka nas okres bardzo niejednolitych wzrostów i skrajnych napięć na zapotrzebowanie na outsourcing w różnych branżach gospodarki. Dla przedsiębiorstw naszego sektora to przede wszystkim znak do wyjścia z kręgu konkurencji kosztowej spowodowanej minioną recesją i konkurencję jakością usług, a dla mniejszych przedsiębiorstw to wyjątkowa szansa na przyspieszenie rozwoju poziomem własnej innowacyjności i poszukiwania wyjątkowych „blue ocean”. Po ostatnich burzach roztaczają się przed naszą branżą słoneczne fazy wzrostów i tylko od czujności każdego z nas zależeć będzie nowy porządek na rynku wyłonionym po sztormach recesji.


Marta Muszyńska

 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki