REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski lekarz zarabia mniej niż pomywacz w USA

2010-08-10 06:00
publikacja
2010-08-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google


W 2009 r. w Stanach Zjednoczonych najlepiej zarabiali zatrudnieni w sektorze opieki zdrowotnej, a w szczególności specjaliści – wynika z danych Biura Statystyki Pracy cytowanych przez CNBC. Zajęli oni czołowe pięć miejsc na liście najlepiej opłacanych zawodów w amerykańskiej gospodarce w 2009 r. Przeciętne roczne wynagrodzenie chirurgów wynosiło 219.770 USD. Jest to największa średnia roczna pensja, jaką odnotowano w Ameryce.


Kolejne pozycje w rankingu zajęli anestezjolodzy ze średnią roczną pensją w wysokości 211.750 USD, ex aequo stomatolodzy i chirurdzy kosmetyczni (210.710 USD) oraz ortodonci (206.190 USD). Czołówkę zamknęli położnicy i ginekolodzy (204.470 USD).

Cięcia w wynagrodzeniach – nieuniknione

Specjaliści w sektorze medycznym mogą się spodziewać obniżki wynagrodzeń w najbliższych latach. Tak przewiduje podpisana w marcu tego roku przez Baracka Obamę reforma ustawy opieki zdrowotnej, która rozszerza ubezpieczenia zdrowotne na ponad 30 milionów nie ubezpieczonych dotąd Amerykanów. W założeniu ma ona pozwolić na zmniejszenie deficytu budżetowego poprzez stopniowe obniżanie kosztów medycznych. Pieniądze mają być przesunięte od specjalistów do lekarzy zajmujących się podstawową opieką zdrowotną, którzy według powszechnej opinii zarabiają mniej, niż na to zasługują. Prognozy zapowiadają dwuprocentowy spadek wynagrodzeń specjalistów, ale nie wiadomo jeszcze, o ile wzrosną wynagrodzenia gorzej opłacanych lekarzy.

Co jak nie medycyna?

Praca w sektorze innym niż medyczny nie przekreśla szansy na wysokie zarobki. Ścisła czołówka najlepiej płatnych zawodów w Ameryce zawiera także dyrektorów naczelnych przedsiębiorstw, którzy bardzo dobrze zarabiają niezależnie od branży. Ich wynagrodzenie w 2009 r. wynosiło średnio 167.280 USD rocznie. Managerowie, czyli zarządzający średniego szczebla, zarabiają 122.810 USD, co klasyfikuje ich na ósmej pozycji w rankingu.
Ukończone w Stanach studia prawnicze i praca w zawodzie pozwalają cieszyć się średnią roczną pensją w wysokości 129.020 USD, co jest nieznacznie lepszym wynikiem od zarobków managerów. W cenie, jak zawsze, jest praca w sektorze wydobycia ropy naftowej. Inżynierowie pracujący przy odwiertach zarabiają przeciętnie 119.960 USD rocznie.
Obserwujący świat z przestworzy piloci i asystenci lotu zarabiają po 117.060 USD rocznie, kontrolerzy ruchu powietrznego 106.990 USD, a astronomowie aż 102.740 USD.

Dla kontrastu, najgorzej opłacanymi zawodami w Stanach są te związane z branżą gastronomiczną. Kelnerzy (bez napiwków) i pomocnicy kucharzy w 2009 r. zarabiali średnio zaledwie 18.120 USD rocznie. Kucharze w fast foodach i pomywacze wyprzedzili ich z niewiele większymi zarobkami – 18.230 i 18.330 USD. Wszystkie zawody w branży gastronomicznej przynosiły pracownikom wynagrodzenia poniżej amerykańskiej średniej krajowej, która wynosi 43.460 USD.

Tabela 1. Średnie zarobki w poszczególnych zawodach w USA
(w USD i zł wg kursu 3,025) w 2009 r.


Dla porównania, w Polsce mediana wynagrodzeń lekarzy I stopnia wynosi 4.000 zł miesięcznie (a więc mniej niż kelnerów lub pomywaczy w USA), a lekarzy II stopnia 5.350 zł. Mediana wynagrodzeń pracowników branży gastronomicznej zaś, na przykładzie kucharzy i kelnerów, wynosi odpowiednio 1.800 i 1.550 zł miesięcznie – wynika z danych zebranych przez portal Wynagrodzenia.pl. Tymczasem, jak podaje GUS, średnie miesięczne zarobki w Polsce w 2009 r. kształtowały się na poziomie 3.185,61 zł, czyli trzyipółkrotnie niższym niż w Stanach Zjednoczonych.

- Po porównaniu zarobków w polskiej służbie zdrowia do jej amerykańskiego odpowiednika, zapewne każdy polski lekarz pomyślał: co ja tu jeszcze robię?! Nawet nie chodzi o to, że jego amerykański kolega po fachu zarabia 10 razy więcej. Oficjalnie polski medyk zarabia nieco ponad średnią krajową, z której jedną trzecią musi oddać Urzędowi Skarbowemu. Rachunek ekonomiczny nakazywałby więc rzucenie pracy w Polsce i wyjazd do Ameryki. Chociażby jako kelner lub pomywacz. Płaca lepsza, a koszty życia w USA są często niższe niż w Polsce – podsumowuje wyniki zestawienia Krzysztof Kolany – analityk Bankier.pl.

Agnieszka Staniszewska
Bankier.pl
źródło: U.S. Bureau of Labor Statistics, CNBC
Źródło:
Tematy

Komentarze (54)

dodaj komentarz
~daro
nie przesadzajmy. znam lekarzy w polsce, którzy zarabiają krocie. Co do pomywaczy to i u nas mało ofert pracy tego rodzaju np na http://top-ogloszenia.net/Praca-11. haha widać, że maszyny zastępują coraz częściej ludzi.
~vx
dokładnie bezrobotny w usa zarabia więcej.Polska to dziwny kraj zarządzany przez bandę nieudaczników i złodziei
~wafelek
W usa to chyba nawet bezrobotny zarabia lepiej...
~endi
Więc niech nie opowiadają bajek , że źle zarabiają ...
~centurion z Galicji
i zapłać podatki od kasy od "lewych" pacjentów ... Lwią cześć pieniędzy przeznaczonej na podwyżki dla pielęgniarek zagarneli lekarze... Im wiecznie mało.
~sqwind
Drogi Centurionie-problem jest w tym,ze lekarze pracują na kontrakcie a pielęgniarki na etacie,w ramach umowy o pracę.Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu,by pielęgnioarki pracowały na kpntrakcie.Ale nie chca,zapieraja się jak mogą,bo wolą social,dopłaty,wysługę lat,urlopy i tym podobne duperele.Ostatecznie w kraju podobno nauka Drogi Centurionie-problem jest w tym,ze lekarze pracują na kontrakcie a pielęgniarki na etacie,w ramach umowy o pracę.Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu,by pielęgnioarki pracowały na kpntrakcie.Ale nie chca,zapieraja się jak mogą,bo wolą social,dopłaty,wysługę lat,urlopy i tym podobne duperele.Ostatecznie w kraju podobno nauka jest za darmo,kazdy może zostać prezesem banku po skończeniu odpowiedniego darmowego kierunku studiów,a nie meczyc się w swoim zawodzie
~sdfs
generalnie jak patrze na tą nienachapaną grupę młodych lekarzyków to mnie krew zalewa...urzędnicy, kucharze, hydraylicy też powinni się do USA odnosić..jakos tylko lekarze sie buntuja...nikt wam nie kazał iść na te studia wiec skończcie opowaidać te bzdety..bo ludzi maża o taki zarobkach jakie wy macie... to jest kpina to całe odniesienie generalnie jak patrze na tą nienachapaną grupę młodych lekarzyków to mnie krew zalewa...urzędnicy, kucharze, hydraylicy też powinni się do USA odnosić..jakos tylko lekarze sie buntuja...nikt wam nie kazał iść na te studia wiec skończcie opowaidać te bzdety..bo ludzi maża o taki zarobkach jakie wy macie... to jest kpina to całe odniesienie do USA...bo przyjmując ta filozofię to proponuję np. Kora Pn. może do tego się odnieść w art. jakie to bogacze w Polsce. Nikt nie kazał iść na lekarski, a co wiecej zarobki macie niezłe, więc skończcie biadolić
~kardio
nikt mi tez nie moze nakazac zostac w polsce, dlatego uciekam:) papa:)
~ty odpowiada ~kardio
spieprzaj dziadu
~julek
i tak powinieneś dostać połowę,
budżetówka to choroba Polski
w tej chwili mniejszość pracuje na
większość,nauczyciele na pół etatu 18 godz
tygodniowo , mundurówka pracuje 15 lat , a
utrzymywać ich trzeba conajmniej 30
a pani w sklepie 800 zł na miesiąc i musi płacic
składki na takich
i tak powinieneś dostać połowę,
budżetówka to choroba Polski
w tej chwili mniejszość pracuje na
większość,nauczyciele na pół etatu 18 godz
tygodniowo , mundurówka pracuje 15 lat , a
utrzymywać ich trzeba conajmniej 30
a pani w sklepie 800 zł na miesiąc i musi płacic
składki na takich darmozjadów

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki