REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska znów ma nadwyżkę handlową. Co ona oznacza?

Ignacy Morawski2019-11-14 10:09główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-11-14 10:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Wróciliśmy do nadwyżek handlowych w polskim handlu zagranicznym towarami. We wrześniu nadwyżka była najwyższa od 2,5 roku. To jest objaw siły polskiego eksportu, ale też może być sygnał słabości popytu wewnętrznego.

Polska znów ma nadwyżkę handlową. Co ona oznacza?
Polska znów ma nadwyżkę handlową. Co ona oznacza?
fot. Maciej Jarzębinski / / FORUM

We wrześniu saldo handlowe wyniosło 468 mln euro i było najwyższe od kwietnia 2017 r. To zasługa wzrostu eksportu aż o 9,3 proc. rok do roku, wobec wzrostu importu „tylko” o 4,3 proc. Dzięki wysokiemu wynikowi we wrześniu saldo handlowe w całym trzecim kwartale było na minimalnym plusie. Kiedy usuniemy z danych efekty sezonowe, to był to drugi z rzędu kwartał z dodatnim saldem handlowym (choć te szacunki mogą się jeszcze zmienić – NBP często weryfikuje dane).

Jak to interpretować? Kiedy spojrzymy na saldo handlowe jako jedynie odzwierciedlenie trendów w handlu zagranicznym, to zobaczymy w nim siłę polskiego eksportu – zaskakującą w obliczu słabości globalnego handlu. Jednocześnie uwagę zwraca słabsza dynamika importu, która może odzwierciedlać niższą dynamikę popytu na towary inwestycyjne.

Ale na saldo handlowe można spojrzeć też inaczej. Jest to główny komponent salda obrotów bieżących, które z kolei jest wynikiem różnicy między krajowymi oszczędnościami i inwestycjami (gdy te pierwsze są wyższe od drugich, saldo obrotów bieżących jest na plusie – i odwrotnie). Jak widać na wykresie, saldo handlowe poprawiało się w Polsce zwykle wtedy gdy słabły inwestycje (inwestycje są na wykresie zaprezentowane na odwróconej osi). Może więc rosnące saldo handlowe jest po prostu odzwierciedleniem słabości inwestycji?

Na przykład, żeby dobrze zobrazować opisywane zjawisko, w ostatnich miesiącach spadał w Polsce popyt na towary stalowe, mocno wykorzystywane przy inwestycjach budowlanych. Popyt spadał, bo inwestycje budowlane słabły. A że Polska jest dużym importerem towarów stalowych, więc saldo handlu nimi wyraźnie się poprawiło – dynamika importu spadła bardziej niż dynamika eksportu. Tak oto słabnący popyt inwestycyjny widać w saldzie handlowym.

Wakacje na giełdzie

Ale oczywiście to może nie być pełne wyjaśnienie sytuacji. Jak bowiem widać na wykresie, w ostatnich latach relacja między saldem handlowym a inwestycjami nieco się zmieniła – obie zmienne nie zawsze są ze sobą skorelowane. Dlaczego? Możliwe, że znacząca poprawa sytuacji finansowej gospodarstw domowych doprowadziła do wzrostu stopy oszczędności, który zniwelował wpływ inwestycji na wahania salda handlowego. To by było pozytywne zjawisko.

fot. / / SpotData

Nie wyciągałbym zatem z danych o saldzie handlowym jednoznacznie pozytywnych lub negatywnych wniosków. Jest to raczej odzwierciedlenie wielu równoległych trendów, które obserwujemy w polskiej gospodarce.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Najcenniejszy koncern farmaceutyczny świata w Polsce testuje leki. „Od onkologii po otyłość”
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
zan
W takich artykułach rutynowo utożsamia się POLSKĄ produkcję z produkcją W POLSCE. Tymczasem różnica jest zasadnicza gdy dochodzi do kwestii awansu cywilizacyjnego, zysków etc. a np. do fabryki Mercedesa i innych "dobrodziejów" polski podatnik jeszcze dopłacił. W ten sposób można wykazać, że Meksyk jest gigantem motoryzacyjnym,W takich artykułach rutynowo utożsamia się POLSKĄ produkcję z produkcją W POLSCE. Tymczasem różnica jest zasadnicza gdy dochodzi do kwestii awansu cywilizacyjnego, zysków etc. a np. do fabryki Mercedesa i innych "dobrodziejów" polski podatnik jeszcze dopłacił. W ten sposób można wykazać, że Meksyk jest gigantem motoryzacyjnym, Palestyna liderem hi-tech zbrojeniowego i szpiegowskiego, a Bangladesz zagłębiem markowych ciuchów. Zwłaszcza ten Bangladesz wbijcie sobie do głowy jako dobry przykład na różnicę między PKB a PNB oraz kwestii umiejscowienia w łańcuchu dostaw.
konik_garbusek
Szwajcaria corocznie notuje gigantyczne saldo export/import mimo potowrnie silnej waluty. Sila waluty to rzecz drugorzedna, jesli produkuje sie dobre, konkurencyjne produkty, ktore kupie swiat - a kupi je bez wzgledu na cene, jesli beda tego warte. Oslbianie wlasnej waluty to zbrodnia na wlasnym spoleczenstwie, robia to prawie wszystkie Szwajcaria corocznie notuje gigantyczne saldo export/import mimo potowrnie silnej waluty. Sila waluty to rzecz drugorzedna, jesli produkuje sie dobre, konkurencyjne produkty, ktore kupie swiat - a kupi je bez wzgledu na cene, jesli beda tego warte. Oslbianie wlasnej waluty to zbrodnia na wlasnym spoleczenstwie, robia to prawie wszystkie rzady (po trosze ze Szwajcaria, niestety)
konik_garbusek
saldo dodatnie, oczywiscie
greatmongo
Tylko, ze Szwajcaria produkuje dobra, ktore trudno zastapic.

Narzedzia, wysokiej jakosci chemie, leki i sprzet medyczny. Plus duzo specjalistycznych czesci i maszyn np. w optyce. Do tego ma ogromny przychod z uslug finansowych.

Te wszystkie rzeczy nie bardzo sie da zastapic. Jak bierzesz lek to jak skoczy o 20% to dalej
Tylko, ze Szwajcaria produkuje dobra, ktore trudno zastapic.

Narzedzia, wysokiej jakosci chemie, leki i sprzet medyczny. Plus duzo specjalistycznych czesci i maszyn np. w optyce. Do tego ma ogromny przychod z uslug finansowych.

Te wszystkie rzeczy nie bardzo sie da zastapic. Jak bierzesz lek to jak skoczy o 20% to dalej go bierzesz. Jak ci doradca podatkowy zabierze o 20% wiecej to bedzie to i tak peanuts przy tym ile ci oszczedza.

Wiec po prostu Szwajcaria jest odporna na takie rzeczy. My produkujemy glownie czesci i zywnosc. Oba bardzo wrazliwe na podwyzki
zan odpowiada greatmongo
Przecież on to właśnie napisał, tylko innymi słowami.
greatmongo odpowiada zan
Tylko ze zapomnial dodac, ze my nie mamy konkurencyjnych produktow. Jesli nie bedziemy oslabiac waluty to wypadniemy z rynku
konik_garbusek odpowiada greatmongo
oczywiscie, ale to znaczy ze zamiast skrecac samochody dla paru firm, powinnismy inwestowac w rozwoj i za 50-100 lat bedziemy jak druga Szwajcaria. W Bazylei jest 900 firm produkujacych leki, w ktorych pracuje 55 000 ludzi. To daje 1/3 budzetu i nie wymaga praktycznie surowcow, zloty biznes. Dlaczego nie postawic na biotechnologie,oczywiscie, ale to znaczy ze zamiast skrecac samochody dla paru firm, powinnismy inwestowac w rozwoj i za 50-100 lat bedziemy jak druga Szwajcaria. W Bazylei jest 900 firm produkujacych leki, w ktorych pracuje 55 000 ludzi. To daje 1/3 budzetu i nie wymaga praktycznie surowcow, zloty biznes. Dlaczego nie postawic na biotechnologie, wysokiej klasy optyke, mechanike, tylko sciagac jakies skrecalnie srubek z Japonii? Al zgadzam sie z Toba w zupelnosci, tak, oni robia high tech a my kartofle.
dejker odpowiada konik_garbusek
Bo taki była "nasz" wybór po 1989 roku. Spieprzyliśmy ostatnie 30 lat. A reguły w UE uniemożliwiają nam de facto zmianę polityki. Jeśli w jakimkolwiek ważnym dla Francji lub Niemiec dziale zyskujemy przewagę to dostajemy kontrę. Np. transport.
drabio
Silny eksport wynika z kilku czynników:

- osłabienie PLN do innych walut jako wynik manipulacji NBP oraz polityki rzadu. po protu Polska jest tanim krajem wiec towary rozchodza sie po Europie.

- wskaźnik inflacji jest wysoki pomimo spowolnienia gospodarczego - co potwierdza tezę powyżej

- brak inwestycji wspomniany
Silny eksport wynika z kilku czynników:

- osłabienie PLN do innych walut jako wynik manipulacji NBP oraz polityki rzadu. po protu Polska jest tanim krajem wiec towary rozchodza sie po Europie.

- wskaźnik inflacji jest wysoki pomimo spowolnienia gospodarczego - co potwierdza tezę powyżej

- brak inwestycji wspomniany w tym artykule powoduje że w PL oplaca sie przerabiac i wywozic towary w jak najwiekszym stopniu pochodzace z PL (towary majace jak najwyzszy kost w PLN).

- nadwyzka jest krotkotrwala, poniewaz jednorazowo wywieziemy towar po niskiej cenie ale w innym znowuż miejscu Polakom odbieramy siłę nabywczą. W pierwszej kolejności po portfelu dostaja emeryci oraz budżetówka co powoduje rozklad Panstwa szczególnie widoczny na szczeblu samorzadowym, w edukacji, administracji...

- jest jeszcze jeden szczegol: slabość/rozregulowanie polskiego systemu finansowego, ktory na lokatach nie jest w stanie nawet powetowac inflacji. Powoduje to, że eksporterzy i ogólnie przedsiebiorcy zaczynaja czesciej trzymać pieniadze w walutach nie wymieniając je na PLN jezeli nie ma takiej potrzeby bo trzymająć pieniądz w PLN w jakiej kolwiek formie zżera ich wrtość inflacja. Trzymająć kase w CHF lub USD to sie nie dzieje,co wiecej wartość tych zasobów w PLN rośnie bo PLN jako waluta staje pod pregieżem. Rząd próbuje zaklinać konia rożymi wypowidziami ale coż z tego... kiedy nieskrepowana wladza nie przyniosla zmian poza tym że zmienili sie ludzie na stolkach z tych na tamtych.

Epilog: kluczowym wynikiem bedzie to co pokażą dane z innych krajów odnośnie wartości importu z PL do ich krajów. Czy mianowicie te dane pokryją sie ze sobą... W swoim czasie sprawdzę to i napisze jak jest... bo tutaj sciema GUSu nie przejdzie jak w przypadku inflacji :)
and00
"...osłabienie PLN do innych walut jako wynik manipulacji NBP..."

Jasne, od 3 lat z krótkimi wyjątkami kurs jak przyspawany 4.20-4.30zł/euro

Co za durności piszesz, dalej podobne mądrości, szkoda czytać

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki