REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Połowa badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy

2015-05-14 14:19
publikacja
2015-05-14 14:19
Dodaj Bankier.pl w Google
Połowa badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy
Połowa badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy
fot. Artur Hojny / / FORUM

46 proc. polskich uczestników badania, przeprowadzonego przez firmę EY uważa, że praktyki korupcyjne - oferowanie upominków, gotówki lub zapewnianie rozrywki - są uzasadnione, jeśli pomogą przetrwać firmie na rynku - wynika z zaprezentowanego w czwartek raportu Badania Nadużyć Gospodarczych EY.

Połowa badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy
Połowa badanych menadżerów dopuszcza korupcję w celu ratowania firmy (fot. Artur Hojny / FORUM)

Raport został przedstawiony podczas konferencji "Nadużycia i korupcja - na skróty do sukcesu?". Jak wyjaśniał prezentujący go Mariusz Witalis z EY, anonimowe badanie zostało przeprowadzone w 38 krajach, przede wszystkim wśród przedstawicieli kadry kierowniczej największych firm, menadżerów oraz pracowników firm. Zapytanych zostało w sumie 3800 osób.

Z raportu wynika przede wszystkim, jak przekonywał Witalis, że coraz większa presja na wyniki oraz brak stabilności gospodarczej doprowadzają do wzrostu nadużyć i korupcji w biznesie. 61 proc. uczestników badania z krajów szybkiego wzrostu (takich jak Polska) uznało korupcję za powszechne zjawisko. W Polsce 43 proc. badanych uznało praktyki korupcyjne za rozpowszechnione. "Widzimy istotny wzrost percepcji korupcji w Polsce" - mówił Witalis, dodając, że jego firma prowadzi podobne badania od 10 lat.

Wakacje na giełdzie

Wykazany w raporcie wzrost tendencji korupcyjnych spowodowany jest, jak przyznał przedstawiciel EY, głównie zwiększoną presją na poszukiwanie nowych możliwości polepszenia wyników firm. Z raportu wynika, że 46 proc. polskich respondentów uznała, że praktyki korupcyjne w celu ratowania firmy są dopuszczalne (średnia dla wszystkich krajów objętych badaniem to 34 proc., a Polska była na 8 miejscu pod względem wielkości korupcji).

20 proc. menadżerów była skłonna wręczyć upominek, 25 proc. gotowych było wręczyć gotówkę, a 23 proc. zaoferowałoby rozrywkę (wyjazdy na narty, egzotyczne wycieczki itp.). Jak mówił Witalis, chodziło np. o sytuacje, gdy od jakiegoś wielkiego kontraktu zależało przetrwanie firmy, wówczas gotowość do użycia argumentu korupcyjnego była duża.

Jeśli chodzi o oferowanie gotówki, to w obecnych czasach, jak mówił Witalis, nie są to już klasyczne "koperty" - to na ogół skomplikowane operacje finansowe z udziałem podstawionych osób, płacenie na fikcyjne usługi itd.

Poza tym zdaniem 37 proc. badanych częstym zjawiskiem jest fałszowanie sprawozdań finansowych, w celu przedstawienia formalnie jak najlepszych wyników. W Polsce 32 proc. takie praktyki uznało za dopuszczalne, np. w celu przetrwania spowolnienia gospodarczego, a 61 proc. czuło się pod presją zwierzchników na jak najlepsze wyniki za wszelką cenę.

Co trzeci badany przyznał zarazem, że w ciągu ostatniego roku w jego firmie miało miejsce zniekształcenie danych finansowych, co dało Polsce 11 miejsce na 38 państw. Były to różne praktyki - np. rabaty ze wsteczną datą, negocjowanie opóźnionego terminu płatności, żeby znalazł się w już w następnym roku itp.

Ponadto 22 proc. ankietowanych w Polsce przyznała, że postępowania zgodnie z prawem i procedurami może zaszkodzić konkurencyjności firmy.

Polska szczególnie źle wypadła w badaniu (przedostatnie - miejsce) w przestrzeganiu - przez same firmy praktyk antykorupcyjnych, tzn. karaniu pracowników za ich łamanie itp. (tylko 26 proc. badanych przyznało, że zarządy robią coś w tym kierunku), a także komunikowaniu pracownikom prewencji antykorupcyjnej.

"Często firmy boją się karać swoich najlepszych sprzedawców, nawet, gdy mają świadomość, że naginają oni przepisy" - mówił Witalis.

W konferencji wziął udział były zastępca komendanta głównego policji i były wiceszef MSWiA Adam Rapacki. "Potwierdzam tezę, że presja uzyskania dobrych wyników powoduje, że wiele firm idzie na skróty" - powiedział.

Jego zdaniem największą obecnie patologią, jeśli chodzi o nadużycia gospodarcze, są wyłudzenia podatku VAT. Według Rapackiego, niedawna misja MFW stwierdziła, że skuteczność poboru VAT w Polsce jest szczególnie mała i niższa niż w innych nowych krajach UE. Według cytowanych przez Rapackiego danych, unikanie płacenia VAT w Polsce wzrosło z 18 proc. w 2010 do 25 proc. w 2012 roku. Daje to straty na poziomie kilkudziesięciu miliardów złotych.

Cała szara strefa, w zależności od danych różnych ośrodków, szacowana jest natomiast od kilkunastu do 25 proc. PKB. "To jest już blisko 400 miliardów złotych i to jest gigantyczna kwota" - mówi Rapacki. "Redukcja tej szarej strefy w Polsce o kilka procent oznacza załatwienie wielu problemów budżetowych" - dodał.

Tymczasem wymiar sprawiedliwości jest mało skuteczny w pozbawianiu korzyści sprawców przestępstw - w 2013 roku wszystkie prokuratury we współpracy z organami ścigania zabezpieczyły mienie na poziomie 363 mln złotych. "Porównując to do szarej strefy to kropla w morzu" - powiedział Rapacki. (PAP)

pś/ dym/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Martin
Większość ludzi myśli że żyje w demokracji i systemie kapitalistycznym. Otóż nie. System społeczny, to neofeudalizm (NWO), a gospodarczy, to system korporacyjny. Kiedy założymy, że te dwa systemy faktycznie funkcjonują i przez ich pryzmat spojrzymy na to co się dzieje, okaże się, że nie ma się czemu dziwić, ponieważ zachowania, których Większość ludzi myśli że żyje w demokracji i systemie kapitalistycznym. Otóż nie. System społeczny, to neofeudalizm (NWO), a gospodarczy, to system korporacyjny. Kiedy założymy, że te dwa systemy faktycznie funkcjonują i przez ich pryzmat spojrzymy na to co się dzieje, okaże się, że nie ma się czemu dziwić, ponieważ zachowania, których jesteśmy świadkami, są konsekwencją powyższych systemów. System korporacyjny opiera się tylko na jednej zasadzie, najważniejszy jest zysk. Nie prawo, życie, środowisko, czy cokolwiek innego, tylko zysk. Doprowadza to do sytuacji którą znamy z historii (ze średniowiecza), tylko na o wiele większą skalę, dzięki globalizacji. Dodatkowym atutem neofeudalizmu jest masowa konsumpcja, skłaniająca do posiadania coraz to nowych, różnego rodzaju dóbr. Co w konsekwencji, doprowadza do pogłębienia zależności mieć=być. I pewnie większość powie; "przecież o to chodzi, żebyśmy byli coraz bogatsi i mieli coraz lepiej (czytaj; coraz więcej)". Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to bilans zysków i strat, szczególnie długoterminowe zestawienie.
~hmmmm
Sytuacja prosta, jeżeli bez łapówki zostaniesz w tyle za konkurencją albo będziesz miał kontrolę z US co kwartał to płacisz. Zapytajcie się lepiej ilu z tych ankietowanych chce dawać w łapę? To nie wina tych którzy dają tylko tych którzy biorą! Jeżeli dziecko zapyta się ojca, czy jak przyniesie mu pół litra i załatwi dziwkę to nie Sytuacja prosta, jeżeli bez łapówki zostaniesz w tyle za konkurencją albo będziesz miał kontrolę z US co kwartał to płacisz. Zapytajcie się lepiej ilu z tych ankietowanych chce dawać w łapę? To nie wina tych którzy dają tylko tych którzy biorą! Jeżeli dziecko zapyta się ojca, czy jak przyniesie mu pół litra i załatwi dziwkę to nie musi chodzić do szkoły, a ojciec się zgodzi to który z nich jest pojebany? Problem polega jednak na tym że nikt z tym nic nie robi, bo tak było zawsze. Serio nie zasługujemy na własne państwo, i historia niedługo je nam zabierze, choć w zasadzie już teraz została tylko fasada.
~dl
Jak by państwo było "normalne" to by nie było takiej korupcji, ale niestety inaczej się nie da......
~Dżejms
Od dawna mówię że korupcja się opłaca. Dlatego zagraniczne koncerny nie będą płacić podatków. Jedyny sposób to zagwarantowanie legalności prowokacji wobec polityków. Konstytucyjnie. Dokładnie w stylu agenta Tomka. Obce wywiady i koncerny nie będą pytać - czy można?
~et
koncerny nie pytają, one dają... bo każdy weźmie....
~gość
Duże koncerny mają raje podatkowe, fundacje, córki matki i dużo innych, legalnych sposobów aby w świetle lokalnego prawa ominąć płacenie podatków.
~rybazepsutaodgłowy
Kogo by tu skrócić o jego kłamliwy złodziejski debilny łeb?
"unikanie płacenia VAT w Polsce.. Daje to straty "
Złodziej bredzi, że ma straty?
Miłosnicy osmiorniczek i zegarków za cudze, łapia kelnerów zamiast już być zgnitym ścierwem z bahorami w rynsztoku.

Metoda pólnocno koreańska jest potrzebna.
Plac
Kogo by tu skrócić o jego kłamliwy złodziejski debilny łeb?
"unikanie płacenia VAT w Polsce.. Daje to straty "
Złodziej bredzi, że ma straty?
Miłosnicy osmiorniczek i zegarków za cudze, łapia kelnerów zamiast już być zgnitym ścierwem z bahorami w rynsztoku.

Metoda pólnocno koreańska jest potrzebna.
Plac i działko i wszystkich funkcjonariuszy na koszt rodzin faszerowac ołowiem.
~kta
rybazepsutaodgłowy, ktoś ci się wypróżnił pod beret złodziejaszku, typowe, wolski złodziej zawsze usprawiedliwi swoje złodziejstwo złodziejstwem innych

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki