REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Policja przerwała nabożeństwo w polskim kościele w Londynie

2021-04-03 12:33, akt.2021-04-04 08:09
publikacja
2021-04-03 12:33
aktualizacja
2021-04-04 08:09

Podczas nabożeństwa wielkopiątkowego, które odbyło się w piątek wieczorem w polskim kościele Chrystusa Króla w Balham w południowym Londynie, wkroczyła policja przerywając liturgię - podał portal Wielka Brytania Online.

Policja przerwała nabożeństwo w polskim kościele w Londynie
Policja przerwała nabożeństwo w polskim kościele w Londynie
/ You Tube

Jeden z przybyłych na miejsce policjantów oznajmił zgromadzonym wiernym, że zostały złamane restrykcje epidemiczne i nakazał opuścić kościół pod groźbą grzywny.

Na zamieszczonym przez Wielka Brytania Online nagraniu wideo widać, jak wikary parafii Chrystusa Króla podchodzi do mikrofonu i informuje zgormadzonych, że ktoś zadzwonił ze skargą na policję. Wikary prosi również policjantów o wyjaśnienie, dlaczego przerywają nabożeństwo pomimo przestrzegania zasad, które obowiązują w Wielkiej Brytanii w miejscach kultu. Policjant podchodzi do ambony i wyjaśnia, że w związku ze złamaniem zaleceń lockdownu, parafianie muszą opuścić kościół, a jeśli tego nie zrobią, zostanie na każdego, kto zostanie w kościele, nałożona kara grzywny w wysokości 200 funtów.

Następnie widać jak wikary - ks. Aleksander Dasik - tłumaczy coś proboszczowi parafii ks. prałatowi Władysławowi Wyszowadzkiemu, po czym proboszcz informuje wiernych, żeby opuścili kościół. Księża rozmawiają również między sobą o tym, że będą składać zażalenie na decyzję patrolu policji. (PAP)

Uczestnicy przerwanego polskiego nabożeństwa: wszystkie zasady były zachowane

Podczas przerwanego przez policję nabożeństwa wielkopiątkowego w polskim kościele w Londynie wszystkie wytyczne były przestrzegane i nie było podstaw do interwencji - zapewniają PAP jego uczestnicy oraz wolontariusze pomagający w jego organizacji.

"Funkcjonariusze przybyli na miejsce i zastali w kościele dużą liczbę osób. Niektóre osoby nie nosiły masek, a obecni wyraźnie nie zachowywali dystansu społecznego. (...) W związku z tym funkcjonariusze podjęli decyzję, że nie było bezpieczne, by to konkretne nabożeństwo było kontynuowane" - poinformowała w wydanym w sobotę oświadczeniu londyńska policja metropolitalna.

Z taką oceną nie zgadza się parafia. "Uważamy (...), że policja przekroczyła brutalnie swoje kompetencje, wydając swój nakaz bez odpowiedniego na to powodu, gdyż wszystkie wymogi rządowe zostały dotrzymane. Uważamy, że urzędnicy policji (...) zostali źle poinformowani odnośnie do aktualnych wytycznych wobec miejsc kultu, twierdząc, że powodem ich interwencji jest nadal obowiązujący w Londynie zakaz publicznych celebracji w miejscach kultu, ze względu na wprowadzony od 4 stycznia 2021 r. lockdown" - napisano w oświadczeniu.

Zarówno wolontariusze pomagający przy organizacji nabożeństw w kościele Chrystusa Króla, jak i wierni uczestniczący w przerwanym nabożeństwie podkreślają w rozmowach z PAP, że wszystkie wytyczne były spełnione. "Przygotowywaliśmy się do obchodów Wielkanocy od miesiąca, były prowadzone rozmowy z policją w sprawie bezpiecznego przeprowadzania nabożeństw, zgodnie z wytycznymi rządowymi została przeprowadzona ocena ryzyka i do niej była dostosowania liczba wejściówek, wszyscy wierni musieli je wcześniej zarezerwować i nie było możliwości, by ktoś wszedł do kościoła prosto z ulicy. Pomiędzy poszczególnymi nabożeństwami jest przeprowadzana dezynfekcja kościoła" - wylicza Judyta Braun, jedna z wolontariuszek w parafii Chrystusa Króla.

Parafianie podkreślają, że proboszcz bardzo pilnował przestrzegania wytycznych i nie dopuściłby do tego, by kościół był nadmiernie zatłoczony ani by przebywały w nim osoby bez zasłoniętych twarzy. "To, co się stało, jest dla wszystkich bardzo smutne, zwłaszcza, że było to w takim dniu i w takim momencie. Dla wszystkich było to ogromnym zaskoczeniem, wszystko stało się tak nagle i trudno powiedzieć, co było w tej sytuacji lepsze, czy wyjść, czy przekonywać policję, że nie miała racji" - mówi Marek Matych, jeden z uczestników piątkowego nabożeństwa.

Parafianie wskazują też, że policja wyjaśniła swoją decyzję tym, iż niektórzy z uczestników rzekomo nie mieli zasłoniętych twarzy i nie zachowywali dystansu społecznego, tymczasem polecenie przerwania nabożeństwa funkcjonariusze wydali jeszcze przed wejściem do kościoła, czyli faktycznie nie mieli dowodów na naruszenia. Jak słychać na nagraniu ze zdarzenia, zamieszczonym przez portal Wielka Brytania Online, który jako pierwszy poinformował o zajściu, wikary parafii powiedział, że ktoś zadzwonił ze skargą na policję.

Judyta Braun powiedziała, że po piątkowym nabożeństwie parafia jeszcze bardziej zaostrzyła środki ostrożności, aby pozostałe uroczystości Wielkiego Tygodnia mogły się odbyć bez przeszkód. Święcenie pokarmów w Wielką Sobotę odbyło się bez zakłóceń - wszyscy przychodzący musieli się wcześniej zarejestrować na konkretną godzinę i kościelne służby porządkowe sprawdzały, czy mają rezerwację. Zgodnie z wytycznymi w kościele jest też oddzielne wejście i wyjście.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ akl/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
marxs
"Policjanci interweniowali w piątek w dwóch klubach fitness. W pierwszym z nich znajdowało się 18, a w drugim 8 osób.

Do interwencji doszło na terenach klubów fitness znajdujących się w rejonie Bielan Wrocławskich i na terenie Starego Miasta. Wobec wszystkich osób podjęto stosowne czynności. Sporządzono 19 wniosków o
"Policjanci interweniowali w piątek w dwóch klubach fitness. W pierwszym z nich znajdowało się 18, a w drugim 8 osób.

Do interwencji doszło na terenach klubów fitness znajdujących się w rejonie Bielan Wrocławskich i na terenie Starego Miasta. Wobec wszystkich osób podjęto stosowne czynności. Sporządzono 19 wniosków o ukaranie do sądu w związku z popełnieniem wykroczeń z art. 116 Kodeksu wkroczeń, a z osobami, które zarządzały obiektami, wykonano czynności mające na celu zebranie materiału dowodowego w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 165 § 1 Kodeksu karnego – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z Komendy Miejskij Policji we Wrocławiu.
I dodaje, że w tego typu przypadkach są także kierowane wnioski do służb sanitarnych o nałożenie kar administracyjnych za „rażące naruszenie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych”. Ich wysokość może sięgnąć nawet 30 tys. złotych."www.tuwroclaw.com
marxs
"Policjanci z komendy w Wolsztynie (Wielkopolska) po telefonach od mieszkańców skontrolowali dwa kościoły i w obu dopatrzyli się przekroczenia dozwolonego limitu wiernych – pisze serwis myregion.pl.20 złotych mandatu dla proboszcza za sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnej liczby wiernych w kościele. 50 zł kary (trzy razy "Policjanci z komendy w Wolsztynie (Wielkopolska) po telefonach od mieszkańców skontrolowali dwa kościoły i w obu dopatrzyli się przekroczenia dozwolonego limitu wiernych – pisze serwis myregion.pl.20 złotych mandatu dla proboszcza za sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnej liczby wiernych w kościele. 50 zł kary (trzy razy więcej wiernych, niż pozwalają przepisy) dla kolejnego. Za brak maseczki grozi kara 10 razy wyższa. "
marxs
we Wrocławiu za za „rażące naruszenie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych” w klubie fitness kara to 30 tys.zł dla WSZYSTKICH a w kościele w Wolsztynie za „rażące naruszenie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych” kara to 20 zł dla JEDNEGO
tak się zastanawiam czy ten PISi kraj z dykty i tektury
we Wrocławiu za za „rażące naruszenie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych” w klubie fitness kara to 30 tys.zł dla WSZYSTKICH a w kościele w Wolsztynie za „rażące naruszenie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych” kara to 20 zł dla JEDNEGO
tak się zastanawiam czy ten PISi kraj z dykty i tektury moze jeszcze niżej upaść? chyba już nie da rady
uczen_manueli_g
Gdzie jest Brudziński /ten od pociągowej gangsterki/, największy obrońca WC /wartości chrześcijańskich/?
distefano
Muślinów też przeganiają? :)
iluminata
City of London robi już co chcę z Polakami.
Ciekawe kiedy postanowi znowu ich mocno przerzedzić i czy Polacy zaufają rządowi i się dadzą...
marxs
a u nas katabasy które nie zapłaciły ze swojej kieszeni nawet jednej zlotówki na ubezpieczenie zdrowotne leczą się na urządzeniach które Jurek Owsiak kupił plują na niego ale jak trwoga to nie do boga a do Owsiaka lecz się modlitwą katabasie
and00
Orkiestra ma budżet 100mln rocznie,
NFZ wydaje 100 mld rocznie czyli
1000x więcej, to jest nieporównywalne, Owsiak kupuje stosunkowo niedrogie sprzęty, będące na widoku pacjentów, taki PR
ps
Owsiak też nie płaci ubezpieczenia ze swoich pieniędzy

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki