REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Policja pałuje za wyjście do sklepu". Zamieszki w Nepalu w czasie epidemii [Reportaż]

2020-09-04 22:23
publikacja
2020-09-04 22:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Święto Newarów w Patanie stało się punktem zapalnym gwałtownych zamieszek, które wybuchły w Katmandu mimo pandemii koronawirusa i obowiązującej tam kwarantanny. Tłem wydarzeń była nieporadność rządu podczas pandemii, brak dialogu ze społeczeństwem i bezrobocie.

"Policja pałuje za wyjście do sklepu". Zamieszki w Nepalu w czasie epidemii [Reportaż]
"Policja pałuje za wyjście do sklepu". Zamieszki w Nepalu w czasie epidemii [Reportaż]
fot. Navesh Chitrakar / / Reuters

W czwartek rano wokół drewnianego wozu o kołach wielkości dorosłego mężczyzny powoli zbierali się Newarowie, mieszkańcy Patanu, który przez wieki zrósł się w jeden organizm z Katmandu.

Zadzierali głowę, patrząc na czubek ogromnej, 18-metrowej wieży z drewna wiązanego trzciną, umocowanego na wozie, która w tym roku niebezpiecznie przechylała się na prawo. Zaglądali do wnętrza wozu, gdzie umieszczono posąg Czerwonego Maćchendranatha i przyglądali się zajmującym pozycje funkcjonariuszom policji.

„Było nas więcej i więcej. Może tysiąc albo i więcej zebrało się w okolicy Pulchowku. Ktoś zaczął wygrażać policji” - opisuje dla PAP Rabi Shakya, 30-letni mieszkaniec Patanu. „Ktoś krzyknął, żeby łapać za liny wozu” - mówi.

W stronę policji posypały się kamienie i drągi. Tłum ruszył do przodu. Odpowiedział policyjny wóz z armatką wodną. Poszły w ruch pałki, z drugiej strony proce. Nieopodal grupa ludzi otoczyła policjanta drogówki, który jechał na posterunek. „Zrzucili go z motoru. Kopali po głowie. Chciał uciekać, ale nie dali mu odejść. Myślałem, że go zabiją” - opowiada PAP 22-letni Rajendra.

Wakacje na giełdzie

„Nie spodziewaliśmy, że coś takiego się może się wydarzyć” - powiedział dziennikowi „The Kathmandu Post” naczelnik dystryktu Lalitpur Narayan Prasad Bhatta. „Nie wiedzieli? Naprawdę? - ironizuje Rajendra. - To się musiało stać w tym kraju.”

W Nepalu od końca marca przez 4 miesiące w związku z pandemią koronawirusa obowiązywała ogólnokrajowa kwarantanna, jedna z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Zamarł transport i zamknięto lotniska. Nepalczycy mogli wychodzić do sklepów i aptek tylko w określonych godzinach.

Pod koniec lipca rząd złagodził ograniczenia, lecz po gwałtownym wzroście liczby wykrytych przypadków przywrócił je już po miesiącu. W dolinie Katmandu zakaz wychodzenia z domu przywrócono 20 sierpnia. Odwołano zgromadzenia publiczne i lokalne święta, w tym wielowiekowy pochód z wozem Czerwonego Maćchendranatha.

„Święto jest ważne dla Newarów, przygotowania trwają zazwyczaj wiele miesięcy. Ale to nie święto, ale frustracja wyciągnęła ludzi na ulice” - ocenia dla PAP Alok Tuladar, ekspert zajmujący się kulturą Newarów.

„Ludzie przez 4 miesiące siedzą w domu, policja pałuje bez pytania za wyjście do sklepu, albo apteki. A potem rząd nagle ogłasza, że już koniec pandemii!” - tłumaczy Rajendra. „Byłem szczęśliwy. A potem po miesiącu władza mówi, że pandemia wróciła” - dodaje.

Rajendra i Rabi mówią, że w czasie pandemii stracili pracę i żyją z oszczędności. „Gdyby jeszcze te 4,5 miesiąca rząd dobrze wykorzystał. Ale nie, przez większość czasu dwóch bossów walczyło o stołki” - zauważa Rabi.

Pod koniec kwietnia br. zaczęła się walka o władzę dwóch szefów rządzącej krajem partii komunistycznej. „Wtedy jak z nieba spada premierowi spór graniczny z Indiami” - tłumaczy PAP Suman Mandal, politolog z Uniwersytetu Jawaharlala Nehru w Delhi. „Odciąganie uwagi od pandemii i kryzysu w partii zakończyło się jednostronnym uchwaleniem nowej mapy przez parlament” - dodaje.

Nepalczycy przez kolejne miesiące czytają relacje z negocjacji między premierem Khadgą Prasadem Olim i Pushpą Kamalem Dahalem. Tymczasem rośnie liczba wykrytych przypadków koronawirusa i krytyka bezczynności rządu. Wychodzą na światło dzienne skandale korupcyjne przy zamawianiu sprzętu medycznego.

Premier zbywa zarzuty i twierdzi, że wyjątkowo odporni Nepalczycy pokonają wirusa, pijąc ciepłą wodę z kurkumą. „Kiedy jeden z ważniejszych polityków zachorował, ludzie żartowali, że władza wreszcie zajmie się koronawirusem na serio” - zauważa politolog.

„Przy dobrej woli państwa można było zapobiec zamieszkom. Organizatorzy innego święta, Indra Dźatry, porozumieli się z władzą i zamiast wozów na ulicach, mamy miniatury z kilkuosobowym orszakiem” - tłumaczy Tuladhar.

Społeczność Newarów i większość Nepalczyków zgodnie potępiła zamieszki w czasie epidemii. Kapłani odprawili modły, przepraszając bogów. „Nie byliśmy częścią tego, co się dzisiaj stało. Nie uznajemy tych ludzi” - powiedział dziennikowi „The Kathmandu Post” Chandra Maharjan, jeden z organizatorów święta w Patanie, który w czasie zamieszek rozmawiał z władzami miasta.

Negocjacje podjęto jednak w ostatniej chwili. Organizatorzy od dawna apelowali o rozmowy, wysłali wcześniej list do prezydent Bidhyi Devi Bhandari. „Nie chcą z nami rozmawiać. Wydają nam tylko instrukcje. Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie pójść do dżungli” - ostrzega Rajendra, nawiązując do 10-letniej wojny domowej, którą w 1996 r. zaczęli maoiści obecni teraz w rządzie.

Dzień po zamieszkach w Patanie wprowadzono godzinę policyjną. Ulice patrolują funkcjonariusze z długą bronią, a wóz z posągiem Czerwonego Maćchendranatha otacza kordon policji.

Z Katmandu Paweł Skawiński (PAP)

pas/ zm/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
wizytator
Ten covid to jest dla rządów CAŁEGO świata dopust boży. Można z ludźmi zrobić wszystko. Nakazać, zakazać, ukarać no bajunia dla tzw. elyt. A no i policja może w końcu pałowanie poćwiczyć.
mmonline420
System komunistyczny, pałowanie, armatki wodne, odwracanie uwagi, godzina policyjna. I to trzeba pisać o Nepalu ? A u naszych zachodnich sąsiadów, którzy niedawno demonstrowali przeciwko dyktaturze sanitarnej - próba delegalizacji demonstracji przez policję, zatrzymania demonstrujących, użycie przemocy wobec kobiet, ubliżanie obywatelom System komunistyczny, pałowanie, armatki wodne, odwracanie uwagi, godzina policyjna. I to trzeba pisać o Nepalu ? A u naszych zachodnich sąsiadów, którzy niedawno demonstrowali przeciwko dyktaturze sanitarnej - próba delegalizacji demonstracji przez policję, zatrzymania demonstrujących, użycie przemocy wobec kobiet, ubliżanie obywatelom przez lokalne władze, oficjalne groźby użycia siły, zwalnianie funkcjonariuszy przeciwstawiających się reżimowym zapędom władzy, etc. Może tak spojrzeć za miedzę z otwartymi oczami a potem także na nasze podwórko ?? Szkoda tych ludzi w Nepalu, bo rządzą tam pomyleńcy, a my tutaj mamy takie problemy z korona-ściemą.
ajwaj
Nepal jest brzydki bo paluje,

a jedyna sluszna demokracja swiata UE+USA wybija oczy, zabija,
np. "zólte kamizele" we Francji

Naiwny odbiorco sierzanta propagandy CIA > oburzaj sie na paly w Nepalu,
i ciesz sie z zabitych "zóltych kamizelek" 40+ francuzkich przyjaciól
innowierca
I tak jak na poczatku lockdownu wspominalem ze skonczy sie to wszystko zamieszkami i krzywda ludzka. Natomiast Tedros dalej oznajmia ze szczepionki to za szybko nie ma co dopuszczac do uzytku jak juz bedzie gotowa bo musimy miec pewnosc co do jej skutecznosci.
Szczepionki ktorej i tak okolo 80% ludzi bez przymusu nie pozwoli sobie
I tak jak na poczatku lockdownu wspominalem ze skonczy sie to wszystko zamieszkami i krzywda ludzka. Natomiast Tedros dalej oznajmia ze szczepionki to za szybko nie ma co dopuszczac do uzytku jak juz bedzie gotowa bo musimy miec pewnosc co do jej skutecznosci.
Szczepionki ktorej i tak okolo 80% ludzi bez przymusu nie pozwoli sobie wstrzyknac.
trollmaster
jak byś dostawał tyle mln $ (legalnie i pod stołem), to też bez skrupułów wygłaszałbyś dowolne kłamstwa.
Coraz więcej ludzi widzi, że coś tu nie gra. I dobrze.
innowierca odpowiada trollmaster
@trollmaster
Racja. Tedros z ochrona jezdzi prawdopodobnie w kuloodpornym aucie
na spotkania klubu elit he he. Biznes tam wielki w tej medycynie panie.
To prawda ze duzo ludzi zaczyna sie orientowac ze za daleko to zaszlo i
teraz wychodzenie z tego to kontrolowana manipulacja.
Ale zwroc uwage ze okolo 70% ludnosci
@trollmaster
Racja. Tedros z ochrona jezdzi prawdopodobnie w kuloodpornym aucie
na spotkania klubu elit he he. Biznes tam wielki w tej medycynie panie.
To prawda ze duzo ludzi zaczyna sie orientowac ze za daleko to zaszlo i
teraz wychodzenie z tego to kontrolowana manipulacja.
Ale zwroc uwage ze okolo 70% ludnosci w panstwach nie posiada zdolnosci krytycznego myslenia i to wystarczy zeby wprowadzac nowe
regulacje.
karbinadel
To po to, żebyśmy docenili, jaki mamy dobry i łagodny rząd :)

Powiązane: Nepal

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki