Po informacji o ataku Rosji na Ukrainę mieszkańcy Polski ruszyli do bankomatów i oddziałów banków, żeby wypłacić gotówkę. Skalę wydarzenia ilustrują najnowsze dane NBP.
![Polacy rzucili się na gotówkę po ataku Rosji na Ukrainę [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/4/e/a1cd8cddaf7e57-948-568-0-860-1536-921.jpg)
![Polacy rzucili się na gotówkę po ataku Rosji na Ukrainę [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/4/e/a1cd8cddaf7e57-948-568-0-860-1536-921.jpg)
Pod koniec lutego media zalały zdjęcia kolejek do bankomatów. Polacy na gwałt chcieli wypłacić środki po tym, jak dowiedzieli się, że Rosja zaatakowała Ukrainę. "To był najtrudniejszy tydzień dla polskiej bankowości w 30-letniej historii, kiedy całemu sektorowi zajrzało w oczy widmo runu na banki. W krytycznym momencie, czyli w piątek 25 lutego, w 60-70 proc. bankomatów w kraju nie było gotówki" - informował "Puls Biznesu".
Opublikowane dziś przez polski bank centralny statystyki rzucają światło dzienne na skalę wypłat. W lutym wartość gotówki w obiegu wzrosła w Polsce o 15,7 mld zł - wynika z danych NBP o podaży pieniądza. To największy skok od marca 2020 r., gdy było to przeszło 20 mld zł. Rekord padł miesiąc wcześniej i wyniósł ponad 26 mld zł. Wówczas Polacy rzucili się na gotówkę po wybuchu pandemii koronawirusa.
Podejście Polaków brutalnie ocenił podczas ostatniej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. "Polsce nic nie grozi. Należę do osób najlepiej poinformowanych w kraju, ze względu na pełnioną funkcję" - powiedział w kontekście inwazji Rosji na Ukrainę. "Polsce absolutnie nic nie grozi, nie ma żadnych powodów do paniki, nie ma żadnych powodów do wypłacania polskich złotych z bankomatów. To już ustało, ale zeszły tydzień to było jakieś szaleństwo (...) banki nie nadążały z dowozem" - mówił. "Całkowicie nieuzasadniona, głupia, niemądra fala poszła" - ocenił. Glapiński zapewnił, że nie zabraknie ani złotych, ani dewiz, a system finansowy jest bezpieczny i stabilny. "Depozyty ludności w bankach są całkowicie bezpieczne" - podkreślił.
Glapiński krytykował również decyzje o panicznej wymiany złotych na dewizy. "Ludzie wypłacali złote, biegli do kantoru, żeby je wymienić na dewizy w sytuacji, kiedy ich kurs jest wyjątkowo wysoki. Absolutny brak logiki tego postępowania. Ci ludzie za dużo obserwują internetu, mediów, telewizji, gdzie obraz jest szczególnie uderzający. Ulegają presji pod wpływem widowiska filmowego. Wymieniali te środki pieniężne na dewizy po bardzo niekorzystnym kursie - zaznaczył.

MKa




























































