Na polskim rynku działa coraz więcej terminali, w których można dokonać płatności kartą. Jak wynika z danych NBP, na koniec grudnia funkcjonowało już ponad 1,3 mln POS-ów. To absolutny rekord. Jednocześnie obserwujemy ciekawe zjawisko – ubywa akceptantów, którzy przyjmują kartowe płatności. Ekspert tłumaczy, z czego to wynika.


Narodowy Bank Polski opublikował statystyki dotyczące kart płatniczych za rok 2023. Wynika z nich, że Polacy mają ich coraz więcej. Na koniec grudnia było ich 45,2 mln, a liczba aktywnych plastików przekroczyła 33,8 mln. Aktywna karta to taka, którą dokonano przynajmniej jednej transakcji w danym kwartale.
Liczba kart rośnie, a wraz z nią rozwija się infrastruktura urządzeń, które pozwalają na realizację płatności bezgotówkowych. Z danych NBP wynika, że w grudniu na rynku dostępnych już było ponad 1,3 mln terminali płatniczych. To o 29 tys. więcej niż we wrześniu 2023 roku.
Niemała w tym zasługa Fundacji Polska Bezgotówkowa. Do końca grudnia 2023 r. do Programu Polska Bezgotówkowa dołączyło blisko 460 tys. podmiotów, w których łącznie zainstalowano ponad 610 tys. urządzeń do przyjmowania płatności cyfrowych. Za pomocą terminali tradycyjnych i tych w telefonie zrealizowano od początku trwania programu blisko 1,8 mld transakcji płatniczych na łączną kwotę przekraczającą 110 mld zł.
Mniej akceptantów, więcej POS-ów
NBP podaje jednak, że na koniec 2023 r. na polskim rynku funkcjonowało 625,8 tys. akceptantów kart, mniej o 164 w porównaniu z końcem września 2023 r. Mimo iż ubyło akceptantów, to zwiększyła się liczba punktów usługowo-handlowych, w których można płacić kartą. Na koniec grudnia było ich 969,0 tys., czyli o 0,4 proc. więcej niż we wrześniu.

Z czego wynika fakt, że ubywa akceptantów, a liczba terminali wzrasta? Daniel Wicher, dyrektor ds. Polityki Cenowej i Wsparcia Sprzedaży w firmie Fiserv Polska, tłumaczy, że na taki stan rzeczy ma kilka czynników.
- Przede wszystkim w handlu detalicznym obserwujemy rosnącą koncentrację - średnie i duże przedsiębiorstwa rozwijają swoje sieci handlowe, a co za tym idzie - wykorzystują więcej urządzeń - niekiedy jeden akceptant korzysta z co najmniej kilku, kilkudziesięciu lub nawet kilkuset urządzeń w skali roku, w tym również samoobsługowych – mówi Wicher.
Firmy upadają
Dodaje, że nie bez znaczenia są też dane dotyczące rejestracji nowych przedsiębiorców i tych zamykających działalność. - Według CEIDG w 2023 roku złożono blisko 198,4 tys. wniosków dotyczących zakończenia jednoosobowej działalności gospodarczej - to prawie o 3 proc. więcej niż rok wcześniej. Zjawisko to miało zapewne związek ze spowolnieniem gospodarczym w drugiej połowie 2023 r., kiedy dynamika sprzedaży detalicznej w cenach stałych wykazywała wartości ujemne – tłumaczy ekspert.
Inna z osób specjalizująca się w rynku terminali dodaje, że nie można wykluczyć w tym przypadku także jakiegoś błędu pomiaru. - Wzrost liczby terminali może wynikać z sezonowości (dodatkowe punkty z płatnościami w okresie przedświątecznym) – mówi anonimowo jeden ze specjalistów. Dodaje, że wiele firm wdraża też multiacquairng, czyli podpisuje na wypadek trudności dodatkowe umowy z dodatkowym dostawcą jako back-up - ten sam punkt raportuje kilku agentów rozliczeniowych.
Kto instaluje terminale?
Jak wynika z danych Fundacji Polska Bezgotówkowa, wśród mikroprzedsiębiorców największy przyrost liczbowy i procentowy urządzeń odnotowano w branży kosmetycznej (+13,3 proc.), a najwyższy wzrost transakcyjny rok do roku (+31,9 proc.) osiągnęły branże związane z ochroną zdrowia. Pod względem wzrostu liczby transakcji w ostatnim roku wyróżniły się: branża edukacyjna (+28,3 proc.) oraz usługowa (+25,4 proc.).
Wysoką dynamiką w roku biegłym cechował się również sektor publiczny – liczba transakcji przekroczyła 8 mln, natomiast ich wartość osiągnęła 1,3 mld zł. Obrót na terminalach zainstalowanych w sektorze publicznym wzrósł w porównaniu do 2022 r. o 28,5 proc.



























































