REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podwójne zwycięstwo Ferrari we Francji

2008-06-23 14:28
publikacja
2008-06-23 14:28
Po pięknym dublecie zespołu BMW Sauber dwa tygodnie temu, we Francji najlepszy możliwy wynik uzyskała stajnia Ferrari. Felipe Massa przekroczył linię mety jako pierwszy. Drugi, po problemach technicznych w środkowej fazie wyścigu był Kimi Raikkonen. Na trzeciej pozycji metę przekroczył Jarno Trulli, którego Toyota przez cały weekend spisywała się bardzo dobrze.

Niedzielne popołudnie we francuskiej wiosce Magny-Cours przywitało kierowców pochmurną pogodą i możliwością opadu deszczu. Jak się później okazało kilka kropel z nieba spadło jedynie pod sam koniec wyścigu, jednak nie miało to znaczącego wpływu na wynik.

Robert Kubica wykorzystał po raz kolejny kary dla zawodników McLarena, którzy w tym wyścigu mieli zdecydowanie utrudnione zadanie. Polak tuż po starcie wyprzedził Fernando Alonso, ale jeszcze na otwierającym okrążeniu musiał uznać wyższość Hiszpana, który stracił jedną pozycję na rzecz bardzo dobrze spisującego się przez cały weekend we Francji Jarno Trulliego.

Determinacja Lewisa Hamiltona była na tyle duża iż na jednej z szybkich szykan próbował wyprzedzić Sebastiana Vettela. Niestety Brytyjczyk ściął szykanę i nie oddał wywalczonej pozycji swojemu rywalowi. Nie trzeba było długo czekać na reakcję sędziów. Hamilton dostał karę przejazdu przez boksy.

Gdy sytuacja na torze uspokoiła się na 15 okrążeniu do swoich boksów zjechał Fernando Alonso, który w domowym wyścigu zespołu Renault we wczorajszych kwalifikacjach uzyskał doskonały wynik. Hiszpan po swoim pit stopie wyjechał za Nickiem Heidfeldem, a przed Lewisem Hamiltonem. Mając w pamięci ubiegły sezon wydawało się iż walką pomiędzy obydwoma kierowcami będzie bardzo zacięta. Niemniej Hamilton dysponował znacznie szybszym bolidem i dość łatwo poradził sobie z Alonso. Tuż po manewrze wyprzedzenia Hiszpana Brytyjczyk zjechał do boksu na pierwsze tankowanie.

Z przodu stawki sytuacja była pod kontrolą zawodników Ferrari. Pierwszy podążał Kimi Raikkonen, drugi był Felipe Massa. Sytuacja ta zmieniła się gdy w bolidzie Fina awarii uległ układ wydechowy. Tempo Icemana na kilku okrążeniach drastycznie spadło, w wyniku czego Felipe Massa objął prowadzenie.

Przez cały wyścig Robert Kubica walczył z Jarno Trullim o trzecią lokatę. Bezbłędna jazda Włocha nie pozwoliła jednak go wyprzedzić. Kubica i Trulli zjechali na swoje pierwsze pit stopy na tym samym okrążeniu. Po tankowaniu sytuacja na torze nie zmieniła się na korzyść Polaka.

Drugi pit stop Kubicy odbył się na 46 kółku, cztery wcześniej od Truliego. Tym razem także nie udało się zyskać czasu, aby znaleźć się przed Włochem, który zmierzał do mety po najlepszy w tym sezonie wynik dla siebie i zespołu Toyoty.

Gdy wydawało się, że Robert Kubica utrzyma dobrą, biorąc pod uwagę problemy ze wcześniejszej części weekendu, pozycję po swoim drugim pit stopie przed Polakiem zdołał jeszcze wyjechać Heikki Kovalainen. Mimo iż na ostatnie 15 okrążeń wyścigu na tor spadło parę kropel deszczu nie miało to wpływu na zmiany w czołówce, a żaden z kierowców nie zjechał do boksu po opony deszczowe. Zespół Ferrari pewnie zdobył dublet, trzeci był Jarno Trulli, czwarty Kovalainen, piąty Kubica, szósty Webber, siódmy Piquet, a jeden punkt za 8 miejsce do mety dowiózł Fernando Alonso, który na ostatnich kółkach stracił pozycję na korzyść swojego kolegi z zespołu podczas dublowania Giancarlo Fisichelli.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki