Rekordowo niskie stopy procentowe w USA oraz fakt, że wciąż postępował proces delewarowania inwestycji związanych z JPY spowodował wyraźną presją na sprzedaż USD i silną falę kupna JPY. Praktycznie od wiosny USD zaczął być walutą finansującą inwestycje co spowodowało permanentny wzrost EUR/USD, GBP/USD i spadek USD/chf. Proces delewarowania inwestycji opartych na JPY osiągnął kulminacyjny moment po rozgoryczeniu związanym z brakiem wypełnienia obietnic przeprowadzenia rewolucji w polityce gospodarczej Japonii po wygranej w wyborach Partii Demokratycznej. Efektem tego są znikome, w ujęciu rocznym, zmiany poziomów na opisywanych wyżej instrumentach finansowych.


Prognozowane tendencje kursu EUR/USD w roku 2010
Oczekiwania co do kierunku trendów oraz poziomów cenowych najważniejszych kursów walut w roku 2010.
1. Zacznijmy od najważniejszego kursu jakim jest EUR/USDd.
Rok 2010 może być znów rokiem bardzo dużej zmienności na rynkach finansowych, dlatego też rynki mogą wydawać się bardzo atrakcyjne dla krótkoterminowych spekulantów, ale także i utrapieniem dla inwestorów średnio i długoterminowych.
Alpha Financial Services
Na rynku EUR/USD zmienność może być jeszcze większa niż średnia ze względu na ścieranie się ze sobą kilku ważnych czynników o charakterze fundamentalnym; po pierwsze to ruchy w stopach procentowych. Na początku roku rynek zakłada, że stopy procentowe pozostaną niezmienione w USA i Eurolandzie aż do IV kwartału 2010 roku. Pojawiają się jednak głosy, że to w Eurolandzie stopy zostaną podwyższone szybciej niż w USA, a jeśli tak się stanie to umocnienie Euro może być dynamiczne, a para EUR/USD trwale wyszłaby nad poziom 1,60.
Jeśli jednak tak się nie stanie i stopy w USA standardowo pójdą do góry szybciej niż w Eurolandzie to inwestorzy będą mieli solidne przesłanki do kupowania USD. Na przeciwległym biegunie stoja oczekiwania względem inflacji; należy spodziewać się małej eksplozji inflacji w USA z kulminacją w okolicach lata, natomiast inflacja w strefie Euro będzie pod kontrolą. Inflacja oznacza spadek realnej wartości pieniądza, jeśli więc wraz z dynamicznie rosnącą inflacją nie dojdzie do równie dynamicznego wzrostu stóp procentowych to należy spodziewać się silnej przeceny USD, w przeciwnym wypadku czyli w sytuacji, gdy podwyżki stóp wystąpią szybciej niż obecnie zakłada rynek i będą dynamiczniejsze to USD otrzyma silny sygnał do umocnienia.
Po trzecie niebagatelną rolę w oddziaływaniu na siłę Euro odgrywa sam fakt posiadania przez członków EMU wspólnej waluty. W 2010 roku nabrzmiewać będą ujawniane już pod koniec w 2009 roku problemy poszczególnych członków EMU związanych z ich narastającym zadłużeniem. Problem ten stanowi spore wyzwanie dla EMU na cały 2010. Sprawa jest rozwojowa i trudno na chwilę obecną wyrokować jak potoczą się jej dalsze losy; nie można wykluczyć ani scenariusza zakładającego wyjście niektórych państw z EMU jak i scenariusza zakładającego przyjmowanie lub jednostronną euroizację następnych państw. Należy jednak pamiętać, że każda informacja lub wydarzenie trwale podważające zaufanie dla Euro jako waluty rywalizującej z USD będzie odebrane na niekorzyść Euro i będzie prowadzić do jej wyprzedaży.
Na końcu należy brać pod uwagę wpływ zachowania cen surowców na USD. Globalny wzrost cen Złota jako aktywa zabezpieczającego przed inflacją będzie wyraźnie rzutować na siłę USD dlatego też można założyć, że rozwijające się ożywienie gospodarcze na świecie będzie sprzyjało naturalnemu wzrostowi cen surowców w pierwszej połowie roku (stąd teza, że w I połowie roku USD pozostanie słaby), natomiast końcówka roku to spadek inflacji w ujęciu rok do roku i podwyżki stop procentowych w USA (stąd teza, że w II połowie roku można spodziewać się umocnienia USD). W pierwszej połowie roku należy się więc spodziewać ataków na opory – maksima z 2009 roku 1,51, oraz maksima z 2008 roku czyli poziom 1,60, z możliwością chwilowego wyjścia nad ten poziom, a w drugiej umocnienie USD powinno sprawić, że cena przetestuje minima cenowe z 2008 roku w okolicach poziomu 1,25.
2. GBP/USD i USD/CHF.
Pary GBP/USD i USD/CHF to tak de facto pochodne kursu EUR/USD z tym, że podlegają wpływowi regionalnych czynników związanych z polityką gospodarczą Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Zacznijmy od Funta. Brytyjska polityka zmierzająca do maksymalnego osłabienia GBP związanego z jakościowym poluzowaniem polityki pieniężnej przyniosła efekt w postaci faktycznego osłabienia GBP przez cały 2009 rok. Koniec recesji w gospodarce światowej oraz koniec zagrożenia bankructwem brytyjskiego sektora finansowego powinno doprowadzić do gwałtownego – jeszcze szybszego niż w USA – powrotu do jastrzębiej wymowy w polityce monetarnej, choć moment rozpoczęcia procesu podwyżek stóp procentowych powinien być skoordynowany z decyzjami FED-u. Rok 2010 powinien więc przynieść początek długoterminowej aprecjacji GBP i ruchu w kierunku 2,00-2,10 na GBP/USD w perspektywie kolejnych lat. Perspektywa umocnienia USD i umocnienia GBP sprawi, że szczególnie w końcówce 2010 roku kurs GBP/USD powinien być stabilny i fluktuować w okolicach rocznych maksimów.
USD/CHF to para związana wyraźnie z Euro zwłaszcza, że przez ostatnie pół roku Europejski Bank Centralny oraz Szwajcarski Bank Centralny wspólnie broniły przez zbytnią aprecjacją własnych walut i należy spodziewać się, że podobnie będzie i w 2010 roku co przyniosłoby stabilizację EUR/CHF w okolicach 1,50. Wniosek jest oczywisty; kurs USD/CHF powinien zachowywać się bliźniaczo (po uwzględnieniu faktu, że w jednej parze USD jest walutą kwotowaną, a w drugim bazową) względem EUR/USD.
Alpha Financial Services
3. Na koniec kurs USD/JPY
Gdy na EUR/usd zmienność ma pozostawać ponad średnią przez cały rok, na tym tle para USD/JPY powinna okazać się oazą spokoju. Perspektywa podwyżek stóp procentowych w USA oraz perspektywa utrzymania stóp na rekordowo niskich poziomach w Japonii powinna sprawić, że strategia carry trade powinna dać spory i wyraźny impuls na parach związanych z JPY. Pierwsze półrocze 2010 roku powinno przynieść lekkie wzrosty pary USD/JPY, natomiast w drugim spodziewać się trwałego i dynamicznego pokonania poziomu 100,00 i zakończenia roku blisko rocznych maksimów. Wyraźne osłabienie JPY powinno odbić się także relatywnie lepszym zachowaniem indeksów giełdy tokijskiej względem innych indeksów na świecie.
|
Jacek Maliszewski
Andrzej Stefaniak




























































