Były szef MS Zbigniew Ziobro, który otrzymał azyl na Węgrzech, zapowiedział we wtorek, że nie złoży mandatu poselskiego i dalej będzie walczył z rządem Donalda Tuska. Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił, że Ziobro stanie przed wymiarem sprawiedliwości. To jest kwestia miesięcy – dodał.


O tym, że Ziobro otrzymał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech, poinformował w poniedziałek jeden z jego obrońców, adw. Bartosz Lewandowski. Prawnik podał, że decyzję tę podjęto z powodu naruszeń praw i wolności w Polsce oraz działań m.in. prokuratury, w wyniku których doszło do represji politycznych.
We wtorek w radiu RMF FM Ziobro stwierdził, że obecna władza łamie prawo, a on „nie wrócił do kraju tak, jak w stanie wojennym”.
Ziobro: Pokonałem nowotwór. Będę walczył
Ziobro powiedział, że o otrzymaniu azylu dowiedział się w drugiej połowie grudnia ub.r. Jak dodał, nie pamięta dokładnie, kiedy zwrócił się w tej sprawie do władz Węgier oraz że pewne rzeczy organizował jego węgierski prawnik. B. szef MS poinformował również, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego. Zapowiedział, że z Budapesztu będzie prowadził aktywną działalność, m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska.
Pytany, gdzie się uda, jeżeli władzę na Węgrzech zdobędzie opozycyjny wobec obecnego premiera Viktora Orbána Péter Magyar, Ziobro stwierdził, że będzie walczył w każdych warunkach, dopóki będzie miał taką możliwość. Jak dodał, wygrał „z groźniejszym przeciwnikiem”, nawiązując do choroby nowotworowej.

Pokonałem nowotwór, który był śmiertelny i prawie 90 proc. ludzi umiera na ten typ nowotworu – zauważył poseł PiS.
„Na garnuszku Orbana”. Rząd: Ziobro stanie przed sądem
Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił na wtorkowej konferencji prasowej, że porównywanie się przez Ziobrę do opozycjonistów, którzy uciekali z kraju przed stanem wojennym, jest szczytem bezczelności. Przypomniał, że prokuratura chce postawić b. ministrowi sprawiedliwości m.in. zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Przeczytaj także
Według Szłapki sprawiedliwość na pewno dosięgnie Ziobrę. – Myślę, że to jest kwestia raczej miesięcy najpóźniej i Zbigniew Ziobro stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Pamiętajmy, że żadna władza nie jest wieczna, także ta w Budapeszcie – dodał. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia, co ogłosił we wtorek prezydent Tamas Sulyok.
Według rzecznika rządu Ziobro „politycznie oddał się w 100 proc. na garnuszek Viktora Orbána i jest od niego w 100 proc. zależny”. – Jeżeli będzie miał w jakikolwiek sposób uderzyć w polski rząd, bo dostanie taką prośbę, to po prostu to zrobi – podkreślił.
Kaczyński i Nawrocki bronią Ziobry: Areszt to byłaby śmierć
Do sprawy odniósł się we wtorek przebywający w Londynie prezydent Karol Nawrocki. – Mamy sytuację w Polsce, w której ustrój państwa jest w istocie demolowany przez wiele decyzji dzisiejszej większości parlamentarnej i dzisiejszego rządu, konstytucja jest łamana – mówił prezydent. Jak dodał, „są w Polsce osoby, które nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces, a decyzja o pozostaniu w kraju albo o opuszczeniu kraju jest ich indywidualną decyzją”. Podkreślił, że stara się nie oceniać autonomicznych decyzji innych państw.
Zdaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego bardzo dobrze stało się, że Węgry udzieliły azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości, posłowi jego partii Zbigniewowi Ziobrze. Jest oczywiste, że jego aresztowanie prowadziłoby po prostu do jego przedwczesnej śmierci – dodał Kaczyński.
Zapytany, czy sprawa azylu dla Ziobry w „pewien sposób nie przeszkadza PiS-owi”, Kaczyński odparł, że „zupełnie nie przeszkadza”.
- To jest zupełnie oczywiste, chyba że ktoś po prostu nie chce w pewne rzeczy wierzyć, wierzy propagandzie, której poziom jest nie gorszy, jeśli chodzi o kłamstwo, niż w okresie stalinowskim. W Polsce po prostu pan Ziobro, pan minister, nie może liczyć na sprawiedliwy proces, to jest poza jakąkolwiek dyskusją – powiedział prezes PiS.
Przeczytaj także
Azyl dla Ziobry: konsekwencje międzynarodowe i prawne
Wiceszef MSZ ds. europejskich Ignacy Niemczycki poinformował w radiu RMF FM, że przepisy unijne nakazują poinformować o azylu w formie noty, która ze strony Węgier pojawiła się, ale nie zawiera informacji, kto dostał azyl ani jakiego jest rodzaju. Jak dodał, polska dyplomacja wystąpiła o informacje od władz węgierskich.
Węgierski prawnik Tamas Lattmann ocenił w rozmowie z PAP, że udzielenie azylu przez Węgry Zbigniewowi Ziobrze to czysta polityka. Jak dodał, decyzja ta bazuje na fałszywych politycznych argumentach. Według Lattmanna zazwyczaj nie ma drogi prawnej umożliwiającej zakwestionowanie decyzji azylowej.
We wtorek niemiecki dziennik „Handelsblatt” podkreślił, że przyznając azyl Zbigniewowi Ziobrze, Węgry ryzykują konflikt z UE i dalsze pogorszenie relacji z Polską. Jak zaznaczono, decyzja Budapesztu wywołuje skandal, ponieważ podważa unijną zasadę państwa prawa.
UE: Azyl dla obywatela innego państwa członkowskiego tylko w drodze wyjątku
Rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert powiedział we wtorek, że zgodnie z unijnym traktatem wszystkie państwa UE uznawane są za bezpieczne w kwestiach azylu. Jedno państwo może udzielić azylu obywatelowi innego państwa członkowskiego tylko w drodze wyjątku, np. w związku z procedurą z art. 7.
Azyl byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze i jego żonie oraz jego zastępcy Marcinowi Romanowskiemu przyznały Węgry, uznając, że grożą im prześladowania polityczne.
Rzecznik KE, pytany o tę sprawę, odpowiedział, że KE nie komentuje indywidualnych przypadków. – Z prawa UE wynika, że poziom ochrony podstawowych praw i wolności we wszystkich państwach członkowskich jest taki, że wszystkie państwa członkowskie są uważane za kraje bezpieczne w odniesieniu do kwestii azylowych – podkreślił Lammert.
– Zasada ta jest zapisana w traktatach, które, nawiasem mówiąc, zostały uzgodnione przez wszystkie państwa członkowskie – zaznaczył.
Jak wyjaśnił rzecznik KE, jakiekolwiek odstępstwo od tej zasady wymagałoby bardzo wyjątkowych okoliczności. – Jednym z takich wyjątków byłoby na przykład objęcie kraju procedurą na podstawie artykułu 7 (Traktatu o UE – PAP) dotyczącą systemowych naruszeń prawa UE – wskazał.
Lammert przypomniał, że Polska była objęta taką procedurą, ale w maju 2024 r. KE podjęła decyzję o jej zamknięciu, ponieważ doszła do wniosku, że w Polsce nie występuje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia unijnego prawa.
KE prowadziła procedurę wobec Polski od 2017 r. Uruchomiła ją w związku ze zmianami w sądownictwie, które naruszały niezawisłość sędziów.
Od 2018 r. prowadzona jest procedura z art. 7 wobec Węgier. Rządowi Viktora Orbana zarzucono nie tylko naruszenie niezawisłości sędziowskiej, jak w przypadku Polski, ale także korupcję, atak na organizacje pozarządowe i media, ograniczanie wolności akademickiej i praw mniejszości.
Co prawda, sama procedura nie doprowadziła do nałożenia na Węgry żadnych sankcji, ale naruszanie rządów prawa przez Budapeszt doprowadziło do odcięcia go od unijnych środków. Węgry nie otrzymały 18 mld euro, które miały być przyznane z unijnego budżetu oraz w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Z Brukseli Magdalena Cedro
Zbigniew Ziobro - długa lista oskarżeń
Wobec Ziobry toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej, która zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in.
- wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości,
- ingerować w przygotowanie ofert konkursowych,
- dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Na początku listopada ub.r. Sejm uchylił Ziobrze immunitet poselski i wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Następnie prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW. Wówczas okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce – był wtedy w Budapeszcie, później pojawiał się także w Brukseli. W połowie listopada ub.r. prokuratura skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie byłego ministra do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Sąd zajął się tym wnioskiem 22 grudnia ub.r. i odroczył posiedzenie do czwartku 15 stycznia.
Gdyby sąd uwzględnił wniosek o areszt, prokuratura – według jej zapowiedzi – ma wydać za byłym ministrem list gończy i na jego podstawie zostaną uruchomione dalsze poszukiwania; jeśli służby ustalą, że nie przebywa on na terytorium Polski, kolejnym etapem działań prokuratury ma być uruchomienie poszukiwań Ziobry na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Władze Węgier uznały, że byłemu ministrowi sprawiedliwości, wobec którego w Polsce toczy się postępowanie karne dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, grożą prześladowania polityczne, dlatego przyznały mu ochronę międzynarodową i azyl polityczny.
„To szaleństwo, że polski minister sprawiedliwości poucza nas o demokracji, wolności mediów i sądownictwa!” – napisał we wtorek na X szef MSZ Węgier Peter Szijjarto w odpowiedzi na wpis Waldemara Żurka, który udzielenie azylu Zbigniewowi Ziobrze przez rząd w Budapeszcie określił jako nieakceptowalne.
„Zajęliście telewizję publiczną podczas transmisji na żywo, wasz premier ogłosił z wyprzedzeniem wyrok sądu, by uhonorować terrorystę, który wysadził krytyczną infrastrukturę (prawdopodobnie chodzi o obywatela Ukrainy podejrzanego o uszkodzenie w 2022 r. rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream – PAP), prześladujecie tych, którzy myślą inaczej niż rząd, chcieliście wsadzić posłów opozycji do więzienia i karmić ich siłą!” – zarzucił polskim władzom szef MSZ Węgier. (PAP)
mml/ par/ mhr/





























































