REKLAMA

Piloci i przewodnicy żądają rekompensat

2020-06-22 06:52
publikacja
2020-06-22 06:52
fot. Artur Widak / FORUM

Branża turystyczna domaga się w związku z COVID-19 odszkodowania. Straty i utracone korzyści szacuje na 141 mln zł. Kwotę pomniejszono o otrzymaną w międzyczasie pomoc od rządu - czytamy w poniedziałek w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Gazeta informuje, że pod koniec ubiegłego tygodnia 84 przedsiębiorców zrzeszonych w Turystycznej Organizacji Otwartej skierowało do Skarbu Państwa wezwanie do zapłaty. Powód: wprowadzenie – ich zdaniem – niezgodnych z prawem zakazów i ograniczeń w związku z COVID-19, co ograniczyło wolność gospodarczą.

"Nasze biznesy zostały bezprawnie zawieszone. Rząd nie ogłosił ani stanu wyjątkowego, ani stanu klęski żywiołowej. To zablokowało nam drogę do rekompensaty" – tłumaczy Alina Dybaś, prezes TOO, i dodaje, że teraz branża przez 14 dni czeka na odpowiedź. Jeśli jej roszczenia nie zostaną uwzględnione, następnym krokiem będzie skierowanie sprawy do sądu.

Jacek Dubois, adwokat reprezentujący przedsiębiorców, liczy na to, że państwo podejmie rozmowy z branżą, żeby wypracować rozwiązania, dzięki którym firmy przetrwają. Te chcą m.in. zwolnienia z ZUS do końca roku, rozszerzenia zakresu bonu turystycznego na wszystkie rodzaje organizacji wypoczynku, czy rozszerzenia pomocy w ramach tarczy.

Firmy zrzeszone w organizacji twierdzą, że są lekceważone przez rząd – np. informacje o odblokowaniu granic dostały z dwudniowym wyprzedzeniem. Do tego tarcza antykryzysowa, jak mówią, nie była dla wszystkich, pomoc z PFR nie objęła jednoosobowych działalności gospodarczych, a na kredyt ze wsparciem BKG nie mają co liczyć.

"Ministerstwo Rozwoju odpiera zarzuty branży. Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju przyznaje, że sektor sygnalizuje, iż piloci, przewodnicy, którzy mają zawieszoną działalność, są najbardziej poszkodowani. Dlatego resort zapowiada nowy pakiet pomocy dla firm turystycznych, przeznaczony zwłaszcza dla małych podmiotów. Jest też plan, by z bonu turystycznego skorzystały nie tylko duże biura i hotelarze, świadczący kompleksowe usługi, ale też m.in. przewodnicy i piloci" - czytamy w gazecie. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ pko/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
and00
"Jacek Dubois, adwokat reprezentujący przedsiębiorców..."
I wszystko jasne, polityczna hucpa, posiłkowo powinien dołączyć Giertych

@
PiSowskie sądy?
W sądach cały czas królują ludzie wybrani przez PO, PSL, SLD, no oraz elita mianowana przez Radę Państwa z ich przewodniczącymi jabłońskim
"Jacek Dubois, adwokat reprezentujący przedsiębiorców..."
I wszystko jasne, polityczna hucpa, posiłkowo powinien dołączyć Giertych

@
PiSowskie sądy?
W sądach cały czas królują ludzie wybrani przez PO, PSL, SLD, no oraz elita mianowana przez Radę Państwa z ich przewodniczącymi jabłońskim i Jaruzelskim
Zresztą sędzia to najczęściej zawód rodzinny
gronostaj
Za 6 dni mogą podziękować władzy.
Z drugiej strony, ktokolwiek wygra wybory sytuacja tylko się pogorszy.
marianpazdzioch
No i mają rację. Tyle, że tak czy owak w końcu, po apelacjach staną i tak przed pisowskim sądem. Tow. Piotrowiczem, panią Pawłowicz itd. A ten orzeknie co na rękę władzy. Skoro w tym momencie nie jest im na rękę wypłacać tych odszkodowań, to tym bardziej nie będzie później, wraz z odsetkmi.
marianpazdzioch
Z jakim tu zresztą kuriozum mamy do czynienia. Pawłowicz i Piotrowski głosowali w Sejmie nad przepisami rujnującymi tych ludzi, a teraz będą przybijać pieczątkę nad tym co zrobili ale już w sądzie.
1a2b
Jeżeli to im poprawi humor to powiem że znam wiele osób które podobnie jak ja byłyby bardzo zadowolone gdyby do Krakowa już nie przyjeżdżali turyści.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki