Bank Pekao spodziewa się, że w obecnych warunkach makroekonomicznych ponownie spadną rynkowe dynamiki kredytowe i dotyczyć to będzie zwłaszcza segmentu detalicznego. Lepiej powinny na tym tle wypaść kredyty dla firm, choć sytuacja geopolityczna jest wysoce nieprzewidywalna - poinformował bank w prezentacji.


Bank prognozuje, że kredyty na rynku wzrosną w 2022 roku o 1,9 proc. podczas, gdy w 2021 roku wzrosły o 5,1 proc. Kredyty hipoteczne wzrosną o 6 proc. (w 2021 roku wzrost wyniósł 12,6 proc.), a kredyty konsumpcyjne spadną o 2,1 proc. (w ubiegłym roku wzrosły o 0,8 proc.).
Kredyty korporacyjne wzrosną w tym roku o 3,4 proc., podczas gdy w 2021 roku wzrosły o 4,3 proc.
Depozyty na rynku w 2022 roku wzrosnąć mają o 4,5 proc., a w tym detaliczne - o 3,8 proc., a korporacyjne - o 5,3 proc.
Średnioroczna inflacja wyniesie, zdaniem Pekao, 10,8 proc. w 2022 r. ze szczytem w połowie roku w wysokości ponad 12 proc. W 2023 r. wyniesie 7,5 proc., a powrotu do celu inflacyjnego należy wypatrywać dopiero pod koniec 2024 r.

Według Pekao, cykl zacieśnienia polityki pieniężnej pozostaje agresywny i zakończy się na poziomie 6,5 proc. z ryzykami przesuniętymi w stronę wyższej ścieżki stóp. (PAP Biznes)
seb/ asa/
































































