REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Paweł Graś: Polska jedzie na szczyt UE "z polityką ofensywną"

2009-02-27 16:22
publikacja
2009-02-27 16:22
Dodaj Bankier.pl w Google
Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli premier Donald Tusk będzie namawiał inne kraje członkowskie do przyjęcia wspólnej strategii działań w związku kryzysem gospodarczym. Zapewnił, że Polska ma pakiet konkretnych rozwiązań.

Podkreślił, że Polska jedzie na szczyt "z polityką ofensywną, a nie defensywną". To jest czas na okazanie solidarności w kwestii energetycznej oraz w sprawie kryzysu - zaznaczył Paweł Graś.

Premier do Brukseli leci sam. Tym razem "wojna o krzesła" toczyła się nie między prezydentem i premierem, lecz na linii Warszawa - Praga. Czesi, którzy kierują w tym półroczu pracami Unii, przeznaczyli dla każdej delegacji tylko jedno miejsce. Donald Tusk na początku tygodnia zapewniał, że staramy się o drugie krzesło. W środę Donald Tusk i Lech Kaczyński porozumieli się jednak, że do Brukseli pojedzie szef rządu. Michał Kamiński tłumaczył później, że dyskusja dotyczy spraw finansowych, a za finanse odpowiada rząd.

Szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz wyraził nadzieję, że unijni przywódcy wypracują na szczycie jeden plan ratunkowy dla wszystkich krajów Wspólnoty. Minister Dowgielewicz podkreślił, że Polska sprzeciwia się protekcjonizmowi i planom burzenia wspólnego rynku.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~KERUT
Panie Premierze, gdzie jest ten Pański plan antykryzysowy. W styczniu na stronie Ministerstwa Gospodarki był niekompletny Plan Stabilizacyjny i Rozwoju, dla którego MG uruchomiła konsultacje społeczne. Teraz nie ma tego dokumentu ani nie widać, żeby było coś robione w walce z kryzysem w Polsce. Czyżby nasz rząd po kilku dobrych Panie Premierze, gdzie jest ten Pański plan antykryzysowy. W styczniu na stronie Ministerstwa Gospodarki był niekompletny Plan Stabilizacyjny i Rozwoju, dla którego MG uruchomiła konsultacje społeczne. Teraz nie ma tego dokumentu ani nie widać, żeby było coś robione w walce z kryzysem w Polsce. Czyżby nasz rząd po kilku dobrych pochwałach z zagranicy (np. że PKB w 2009 roku wyniesie 1.2%) uznał, że u nas nic nie trzeba robić. Jeśli tak to proszę przekonać uczestników szczytu, żeby w Europie też nic nie robiono, wtedy prognozy dla Polski może się spełnią.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki