Już od najbliższych wyborów komitety wyborcze nie będą mogły emitować płatnych spotów w radiu i telewizji. Przyjęta w ubiegłym tygodniu zmiana ustawy telewidzom i słuchaczom radia przyniesie spokój, a partiom - spore oszczędności.
W sprawozdaniach finansowych komitetów, koszty emisji płatnych spotów stanowią znaczący procent ogólnej sumy wydatków. Przytoczmy konkretne liczby z kampanii wyborczej w 2007 roku:
Platforma Obywatelska na 27,5 mln zł łącznej sumy wydatków, 8,3 mln przeznaczyła na reklamę w radiu i telewizji. W przypadku Prawa i Sprawiedliwości na 28,3 mln zł było to 10 mln. Lewica i Demokraci wydali w sumie 26 mln zł, z czego w radiu i telewizji również zostawili niemal 10 mln zł. Polskie Stronnictwo Ludowe z łącznej sumy wydatków wynoszącej 26,5 mln zł, 8,7 mln przeznaczyły na najpopularniejsze media.
Zaznaczmy, że większość tych pieniędzy przeznaczono na spoty telewizyjne, żaden z wyżej wymienionych komitetów nie wydał w radiu więcej niż 1 mln zł.
Do tego dochodzą jeszcze koszta związane z przygotowaniem materiałów reklamowych, więc również spotów wyborczych. Te jednak znacząco się nie zmienią, gdyż zazwyczaj te same spoty są emitowane w paśmie płatnych i bezpłatnych ogłoszeń wyborczych.
Gdybyśmy chcieli obejrzeć wszystkie płatne spoty wyborcze, które wyemitowano w TVP podczas kampanii wyborczej w 2007 roku, musielibyśmy nie odchodzić od telewizora przez pełne 9 godzin.
Mateusz Szymański
Bankier.pl
m.szymanski@bankier.pl
Zobacz też:
» Polacy: Pieniądze, praca, rodzina
» Piractwo dużo nas kosztuje
» Płacimy setki milionów złotych na utrzymanie partii
» Polacy: Pieniądze, praca, rodzina
» Piractwo dużo nas kosztuje
» Płacimy setki milionów złotych na utrzymanie partii























































