Przełom lipca i sierpnia przyniósł stabilizację średnich cen paliw blisko najwyższych poziomów od 4 lat. Sezonowy szczyt paliwowej drożyzny może być za nami, lecz na silne obniżki w najbliższym czasie się nie zanosi.


W mijającym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 wyniosła 5,09 zł za litr – poinformowało BM Reflex. To tylko o jeden grosz więcej niż tydzień wcześniej i tyle samo co dwa tygodnie wcześniej. Tegoroczny rekord padł na przełomie maja i czerwca (5,14 zł/l) i został niemal wyrównany w połowie lipca (5,12 zł/l).
Bez zmian, na poziomie 5,01 zł za litr, utrzymała się przeciętna cela oleju napędowego. Średnia cena detaliczna autogazu obniżyła się o symboliczny grosz, do 2,36 zł. W poprzednim tygodniu BM Reflex odnotował najwyższe ceny LPG od stycznia 2015 roku.
W krótkim i średnim terminie decydujący wpływ na zmiany cen na stacjach paliw ma kurs ropy naftowej oraz cena dolara. Wieści z obu rynków są minimalnie optymistyczne. Ropa Brent w lipcu zaliczyła korektę z niemal 80 USD do 71,60 USD, po czym podrożała do 73,26 USD w piąte wczesnym popołudniem. Z kolei kurs USD/PLN obniżył się z niemal 3,80 zł na początku lipca do niecałych 3,70 zł 3 sierpnia. W rezultacie cena baryłki ropy Brent obniżyła się o sześć złotych, do 267 zł.
"O ile w przypadku oleju napędowego w nadchodzącym tygodniu będzie szansa na lekkie korekty cen w dół – średnio do 2 -3 gr/l, to już ceny benzyny mogą wzrosnąć do 3 – 5 groszy na litrze. W przypadku autogazu w końcu wyhamowały podwyżki, a na części ceny LPG nieznacznie spadły" - uważają analitycy DM Reflex.

Zgodnie z sezonowym wzorcem znajdujemy się na początku okresu, w którym paliwa powinny rozpocząć spadek względem wakacyjnych maksimów. Jednakże nic nie zapowiada, aby w najbliższych dniach spadek cen był znaczący. Aby ceny benzyny spadły, musi nastąpić głębsza korekta na rynku ropy naftowej lub wyraźniejsze umocnienie złotego względem dolara.
KK
































































