REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PMI: nieoczekiwane pogorszenie w polskim przemyśle. Miało być ożywienie, a będzie recesja?

Krzysztof Kolany2026-07-01 09:01główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-07-01 09:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Czerwiec przyniósł nieoczekiwany i głęboki spadek wskaźnika PMI dla polskiego sektora wytwórczego. Co gorsza, koniunktura w przemyśle załamała się głównie za sprawą spadku nowych zamówień.

PMI: nieoczekiwane pogorszenie w polskim przemyśle. Miało być ożywienie, a będzie recesja?
PMI: nieoczekiwane pogorszenie w polskim przemyśle. Miało być ożywienie, a będzie recesja?
fot. RedTC / / Shutterstock

W czerwcu wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego uplasował się na poziomie 46,1 punktów – poinformowała firma badawcza S&P Global. To odczyt zdecydowanie niższy od 49,4 pkt z maja i sygnalizujący znacznie szybszy spadek aktywności ekonomicznej w przemyśle przetwórczym.

Był to też najniższy odczyt polskiego PMI od 11 miesięcy oraz rezultat bardzo mocno rozmijający się z oczekiwaniami ekonomistów, gdzie mediana prognoz leżała na wysokości 49,4 pkt. To także już 14. kolejny miesiąc pogorszenia koniunktury w polskim sektorze wytwórczym. Był to także najgłębszy miesięczny spadek tego wskaźnika od 4 lat.

- Gwałtowniejszy spadek nowych zamówień doprowadził do ponownego obniżenia produkcji, a wskaźnik PMI odnotował największy miesięczny spadek od połowy 2022 roku. Spadek produkcji był najsilniejszy od prawie roku, jednak mimo to zapasy niesprzedanych towarów wzrosły w najszybszym tempie od 21 miesięcy  - napisał w komentarzu Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.

Z drugiej strony jeden słabszy odczyt jednego tylko wskaźnika makroekonomicznego nie musi oznaczać, że z koniunkturą w polskiej gospodarce dzieje się coś bardzo złego. Warto też odnotować, że w poprzednich latach czerwiec (a czasami także i maj) przynosiły równie mocne i zaskakujące spadki wskaźnika PMI. Może to być tylko koincydencja, ale możemy też mieć do czynienia z jakimś nieskorygowanym przez autorów badania wzorcu sezonowym.

Wakacje na giełdzie

- Według czerwcowych danych warunki biznesowe pogorszyły się w największym stopniu od prawie roku, ponieważ gwałtowny spadek nowych zamówień doprowadził do zmniejszenia produkcji. Poziomy zakupów i zatrudnienia obniżyły się, podczas gdy zapasy niesprzedanych towarów wzrosły. Pozytywną informacją było dalsze złagodzenie presji inflacyjnej – czytamy w najnowszym raporcie S&P Global.

Przy czym może mieć znaczenie fakt, że okres zbierania ankiet za czerwiec rozpoczął się 11 czerwca, czyli jeszcze przed podpisaniem prowizorycznego porozumienia pokojowego między rządami USA i Iranu (co nastąpiło 17 czerwca). Dane zakończono gromadzić 24 czerwca.

Martwić mogą przede wszystkim doniesienia o najgwałtowniejszym od roku spadku nowych zamówień, co tłumaczono słabszym popytem, ogólnym spowolnieniem gospodarczym, wysokim poziomem zapasów i odbiorców czy ograniczonych budżetów klientów. Możliwe zatem, że w czerwcu wygasł wiosenny impuls popytowy w przemyśle, gdzie odbiorcy usiłowali zapełnić magazyny w obawie przed wstrzymaniem dostaw komponentów z Bliskiego Wschodu.

Pomimo spadku produkcji autorzy raportu odnotowali wzrost zapasów, co zapewne będzie negatywnie rzutowało na aktywność w przemyśle także w lipcu i sierpniu. Tempo przyrostu zapasów wyrobów gotowych było bowiem najwyższe od września 2024 roku. Wciąż utrzymywała się też silna presja kosztowa – średnie koszty produkcji w czerwcu podniosły się ósmy miesiąc z rzędu. Jednocześnie tempo wzrostu inflacji w sektorze wytwórczym zmalało i było najniższe od trzech miesięcy.

Wskaźnik S&P Global PMI polski sektor przemysłowy to złożony indeks, obrazujący kondycję przemysłu w postaci jednej wartości liczbowej, kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych, który istnieje od 1998. Wskaźnik PMI waha się od 0 do 100, przy czym odczyt powyżej 50 wskazuje na ogólny wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem, a poniżej 50 na ogólny spadek.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (54)

dodaj komentarz
abcx
No co ten przemysł jeszcze chce, przecież rząd robi co może, jest tani zielony prąd ze słońca i wiatraków, jest KSeF i SENT, no co tu jeszcze by można zrobić żeby przemysł miał "łatwiej", może jakieś dodatkowe "niskie" podatki i "lekkie" składki by pomogły... ;)
f_kruggeri
Znam się - zrobiłem doktorat z tej pseudonauki (trochę dla zabawy). Zadowolonyś?
jojo72
Naprawdę przeczytałeś to co napisałeś zanim kliknąłeś wyślij ?????
andrzejsza
recesja to dopiero ogarnie ten kraj. ciągłe zwiększanie obciążeń przedsiębiorców, firmy zamiast się rozwijać to się kurczą. Urzędnicy zarabiają już więcej niż pracownicy sektora prywatnego a przecież to my ich utrzymujemy.zadłużenie Państwa rośnie lawinowo i ciekawe co teraz rząd wymyśli za przyczynę takiej sytuacji.przy takim zarządzani recesja to dopiero ogarnie ten kraj. ciągłe zwiększanie obciążeń przedsiębiorców, firmy zamiast się rozwijać to się kurczą. Urzędnicy zarabiają już więcej niż pracownicy sektora prywatnego a przecież to my ich utrzymujemy.zadłużenie Państwa rośnie lawinowo i ciekawe co teraz rząd wymyśli za przyczynę takiej sytuacji.przy takim zarządzani przez POPIS nikt nie przetrwa. pamiętam jak było super kiedy kapitalizm w Polsce się zaczął, zwolnienia z podatku, mało obostrzeń - aż się chciało pracować a obecnie zamiast zajmować się tym co przynosi pieniądze zajmujemy się papierami i za wszystko tylko kary,kary i kary
tomkooo
niewazne, wyborcy popisu chca socjalu oraz wiekszych podatkow + panstwa "opiekunczego", chyba w tym kraju nikt juz nie pamieta skad sie pieniadze biora
dasbot odpowiada tomkooo
A jak Ci się wydaje, z czego pieniądz tworzą banki komercyjne?.........Clown world.
platfusoptymista
wina oczywiście może być tylko Putina
yaro800
Chciałbym tylko przypomnieć, ze od 21 lat nieprzerwanie rządzi POPiS. Miłośnicy socjalizmu i inwigilacji. Gospodarka służy tylko do dojenia jej bez żadnej refleksji.
tomkooo
najlepsze, ze fanatycy z jednej albo drugiej strony bronia "swoich", a naprawde to nasza "demokracja" jest rozmontowana, nikt za nic nie odpowiada, liczy sie tylko koryto... jak mozna oczekiwac innych rezultatow od jakiejkolwiek partii skoro nie ma zadnych konsekwencji za dzialanie na szkode kraju?
mba_tomy
Raczej przewidywane pogorszenie. Produkujemy głównie dla firm zachodnich. Jeśli oni mają problemy, to my też. Proste jak budowa cepa.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki