REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKW: frekwencja wyborcza większa niż w I turze

2020-07-12 15:07, akt.2020-07-12 19:19
publikacja
2020-07-12 15:07
aktualizacja
2020-07-12 19:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich na godz. 17 wyniosła 52,1 proc. osób uprawnionych do udziału w tych wyborach - poinformował w niedzielę przewodniczący Państwowej Komisji Wyborcza Sylwester Marciniak na konferencji prasowej.

PKW: frekwencja wyborcza większa niż w I turze
PKW: frekwencja wyborcza większa niż w I turze
fot. Mateusz Lopuszynski / / Shutterstock

Państwowa Komisja Wyborcza podała informację o frekwencji na godz. 17 na podstawie danych otrzymanych od wszystkich 25 423 obwodowych komisji wyborczych powołanych w stałych obwodach głosowania na obszarze całego kraju.

"W wyborach prezydenta RP według stanu na godz. 17 liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach wyniosła 29 mln 359 tys. 152 osoby. Wydano karty do głosowania 15 mln 295 tys. 512 osobom uprawnionym, co stanowi 52,1 proc. w stosunku do liczby uprawnionych do udziału w tych wyborach" - poinformował przewodniczący PKW.

Przed dwoma tygodniami (28 czerwca) w pierwszej turze wyborów frekwencja wyborcza na godz. 17.00, jak podała wtedy Państwowa Komisja Wyborcza, wyniosła 47,89 proc. uprawnionych do głosowania.

W poprzednich wyborach prezydenckich, w 2015 r. frekwencja wyborcza w II turze wyborów prezydenckich na godz. 17.00 wyniosła 40,51 proc.

Wakacje na giełdzie

Warszawa przoduje, Gdańsk na końcu stawki

Szef PKW na konferencji prasowej podał, że na godz. 17 najwyższa frekwencja była w województwach: mazowieckim - 55,55 proc., małopolskim - 54,58 proc. i łódzkim - 52,96 proc.

Najniższą frekwencję na godz. 17 odnotowano w województwach: opolskim - 46,20 proc., warmińsko-mazurskim - 48,65 proc. i lubuskim - 49,91 proc.

Spośród dużych miast najwyższą frekwencję wyborczą zanotowano do godz. 17 w Warszawie - 57,69 proc., Zielonej Górze - 57,24 proc. i Poznaniu - 55,8 proc. - poinformował w niedzielę po południu szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

Szef PKW podał podczas konferencji prasowej, że z kolei najniższą frekwencję zanotowano do godz. 17 w Gdańsku - 50,98 proc., Katowicach 51,71 proc. i ex aequo w Gorzowie Wielkopolskim i Łodzi - 51,91 proc.

"W stosunku do liczby uprawnionych najwięcej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Klwów, powiat przysuski, województwo mazowieckie - frekwencja wyniosła tam 81,52 proc." - podał Marciniak.

Z kolei do godz. 17 "najmniej wyborców wzięło udział w głosowaniu w gminie Kolonowskie, powiat strzelecki, województwo opolskie - frekwencja wyniosła tam 35,59 proc.".

Liczba wykroczeń związanych z wyborami wynosi 382

Liczba wykroczeń związanych z wyborami wynosi w tej chwili 382 - poinformował w niedzielę po południu przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Według danych PKW, do niepokojących zdarzeń doszło m.in. w Kochanowicach, Częstochowie i Ujściu.

Jak podkreślił Marciniak, liczba wykroczeń "wynosi w tej chwili 382 zdarzenia", ale są to "w zasadzie podobne sytuacje jak poprzednio".

Dodał, że do niepokojącego zdarzenia doszło w miejscowości Kochanowice, gdzie policjanci "w bezpośrednim pościgu zatrzymali mężczyznę, który ściągnął flagę państwową zamieszczoną na dachu budynku urzędu gminy i rzucił ją na ziemię"; Uznano, że dokonał znieważenia flagi państwowej. "W toku dodatkowych czynności ustalono, że ten sam mężczyzna dokonał zerwania plakatu z wizerunkiem kandydata na urząd prezydenta" - powiedział Marciniak.

Przewodniczący PKW jako kolejny przykład wymienił zdarzenie, do którego doszło w Częstochowie. "Wyborca po pobraniu karty do głosowania wyszedł z nią z lokalu wyborczego, twierdząc, że zastanowi się w domu nad wyborem kandydata i wypełnioną przyniesie z powrotem" - podał.

Marciniak wspomniał także o sytuacjach w Ujściu, gdzie "ok. godz. 8 mężczyzna, będąc w stanie nietrzeźwości, krzycząc i nagrywając wyborców zakłócił pracę komisji wyborczej" oraz Sochaczewie, w którym "nieznany mężczyzna poruszający się samochodem osobowym zaproponował innemu mężczyźnie pieniądze w kwocie 50 zł, do tego butelkę piwa oraz wódkę w zamian za oddanie głosu na określonego kandydata".

"W toku podjętych czynności ustalono, że mężczyzna w zamian za oddanie głosu zgodnie z oczekiwaniami innego mężczyzny przyjął pieniądze w kwocie 10 zł, jedną butelkę piwa, hot doga i pół litra wódki" - powiedział szef PKW.

Cisza wyborcza raczej nie będzie przedłużona

Marciniak podkreślił, że PKW nie ma informacji o zdarzeniach, które miałyby wpływ na przedłużenie ciszy wyborczej.

Przypomniał, że po zamknięciu lokali wyborczych od godz. 21 obwodowe komisje wyborcze rozpoczną liczenie głosów i dane na ten temat będą spływały w nocy do okręgowych komisji wyborczych i do PKW. Jak mówił, najwięcej pracy będą miały komisje zagraniczne, które muszą policzyć pakiety wyborcze.

"Nie sądzę, żeby dzisiaj doszło do ogłoszenia wyników wyborów" - powiedział Marciniak.

Przypomniał też, że na godz. 22 zaplanowana jest ostatnia w niedzielę konferencja PKW, zaś kolejną zaplanowano na poniedziałek na godz. 10. "Jak spłyną dane, na pewno podzielimy się wynikami" - zapewnił.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak przekazała, że w niektórych miejscowościach turystycznych uruchomiono już rezerwy kart do głosowania. "Póki co komisje sobie dobrze radzą, nie mamy informacji, że są jakieś większe problemy" - dodała.

Z kolei w Zakopanem i Białce Tatrzańskiej - mówiła Pietrzak - wyborcy zgłaszali, że nie mogą głosować na podstawie zaświadczeń, bo w komisjach zabrakło formularzy na spis wyborców. "Wyjaśnialiśmy tę sprawę, komisje bardzo szybko sobie poradziły" - przekazała.

autor: Aneta Oksiuta, Daria Porycka

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
sloneczkodzg
Dziękuję Polakom za Dudę . Brawo Patrioci .

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki