REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKO BP: Zakaz handlu przynosi straty, ale niekoniecznie małym sklepom

2019-03-11 12:41
publikacja
2019-03-11 12:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Jedna niedziela bez handlu to sprzedaż mniejsza o 1,1 proc. Rozszerzenie zakazu na kolejne niedziele w tym roku może obniżyć ją o 3,3 proc, a wzrost gospodarczy o 0,5 pkt. proc. - taki wniosek wysnuwają ekonomiści PKO Banku Polskiego. Przeanalizowali oni transakcje dokonywane w sklepach kartami płatniczymi wydanymi przez PKO BP.

PKO BP: Zakaz handlu przynosi straty, ale niekoniecznie małym sklepom
PKO BP: Zakaz handlu przynosi straty, ale niekoniecznie małym sklepom
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Sprawdzili też, czy wprowadzenie zakazu zmieniło zwyczaje zakupowe Polaków. Okazuje się, że tak się nie stało - tłumaczy Marta Petka-Zagajewska, kierownik Zespołu Analiz Makroekonomicznych w PKO BP.

W raporcie przyjrzano się także temu ,czy zakaz handlu podkopał pozycję małych sklepów, na co wskazywał m.in. premier Mateusz Morawiecki. - Jednym więc z celów [wprowadzenia ograniczeń w handlu w niedzielę - przyp. red.], cichym marzeniem było, by polskie małe sklepy rosły w siłę. Pierwsze analizy wskazują, że niekoniecznie tak się stało - mówił premier w TVN24.

Dane transakcyjne z PKO BP wskazują na coś dokładnie odwrotnego. Roczny wzrost transakcji kartowych po wyłączeniu dużych podmiotów wyniósł 23,5 proc. W dużych podmiotach ten wzrost był wyraźnie wolniejszy, bo dołączenie wielkich sieci do wyliczeń obniżało dynamikę do 20 proc. "Sugeruje to, że duże sieci handlowe są bardziej dotknięte skutkami ograniczenia handlu w niedzielę niż pozostałe, mniejsze podmioty" - napisano w opracowaniu PKO BP. Inni ekonomiści patrzą na te wyliczenia ostrożniej. - To może być efekt eksplozji liczby terminali w mikrobiznesie, a nie wzrost obrotów like-for-like [w porównywalnych placówkach - przyp. red.] - napisał na Twitterze dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Banku Polska Piotr Bielski.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta obowiązuje od marca ubiegłego roku. Wówczas z handlu wyłączono dwie niedziele w miesiącu, zaś od nowego roku sklepy czynne są - z kilkoma wyjątkami - jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca. Za rok jedynie sześć niedziel w roku będzie pracujących.

Wakacje na giełdzie

Sejm w tym tygodniu ma zdecydować, czy do porządku obrad nie wprowadzone zostaną inicjatywy zmieniające ustawę regulującą zakaz. Niewykluczone, że na stałe wprowadzony zostanie zakres niedziel wolnych od handlu, który obowiązywał w ubiegłym roku, tj. dwóch wolnych i dwóch pracujących.

Paweł Sołtys

Źródło:
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
wonsz
Zastanawiam się, czy mniejsza sprzedaż oznacza, że Polacy muszą obywać się bez niezbędnych im artykułów, które do tej pory mogli kupić tylko w niedzielę, czy kupują po prostu mniej niepotrzebnych im do niczego śmieci? A może jest jeszcze inna opcja, której ja nie dostrzegam...?
grzegorzkubik
Komu przynosi straty. Widzieliście raporty Dino? Nie widzę strat i widzę ładny kurs na GPW.
histeryk
Chodzi o to, z czym należy dane porównywać. Dino notuje większą sprzedaż, ale przy pompowaniu pieniędzy do kieszeni Polaków nie może być inaczej. Aby jednak ocenić efekt zakazu handlu należy porównywać dane z potencjalną wysokością sprzedaży, gdyby w niedziele nie było zakazu.
marxs
"Jedna niedziela bez handlu to sprzedaż mniejsza o 1,1 proc. Rozszerzenie zakazu na kolejne niedziele w tym roku może obniżyć ją o 3,3 proc, a wzrost gospodarczy o 0,5 pkt. proc"-hehe od razu wiedziałem że chodzi o gwałtownie spadającą kasę z konającej sprzedaży(obecnie już wszystkiego bez wyjątku)
langdon25
Znów Cienki Mateusz nie umie analizować faktów . Małe sklepy upadają dzięki ekspansji Dino, Lidla, Biedry w mniejszych miejscowościach . Niech się wybierze na narty lub na rower poza warszawke to zobaczy na własne przymrużone oczy.
bha
A to że dzięki Ogromnej Ekspansji sieciowego korpo handlu w tym kraju setki tysięcy sklepów upadło w ciągu ostatnich 2 Dekad i nadal wieloma tysiącami co roku upada t to nic nie ma wpływu na sprzedaż i na cały handel...Żałosna krótkowzroczność od dawna nic więcej.
khh
No i? Widocznie ludzie nie chca tam juz kupowac. Najlepiej napisz do prezesa zeby ustawa nakazali w niedziele kupowac tylko w 'polskich' sklepach.
kolumb1234
Wolnosc to także wolnosc wyboru dla sprzedalących i kupujących
oorim
Widać przecież, że ruch w sobotę się zwiększył w CH ze względu na zamknięte niedziele... Zakaz ten to działanie ideologiczne... powinien być limit pracujących niedziel na pracownika, możliwość odmowy z przyczyn religijnych i stawka x2 albo i x3 dla tych, którzy zdecydują się przyjść do pracy w niedzielę... za to sklepy powinny być Widać przecież, że ruch w sobotę się zwiększył w CH ze względu na zamknięte niedziele... Zakaz ten to działanie ideologiczne... powinien być limit pracujących niedziel na pracownika, możliwość odmowy z przyczyn religijnych i stawka x2 albo i x3 dla tych, którzy zdecydują się przyjść do pracy w niedzielę... za to sklepy powinny być otwarte ponieważ wiele osób chce robić tego dnia zakupy.. religijny nacisk, zmuszanie do "świętowania" niedzieli to dyktat..
wizytator
Jak trzeba mieć niepoukładane życie, żeby chodzić po sklepach w niedzielę. Nie wiem czy współczuć czy drzeć łacha.

Powiązane: Zakaz handlu w niedziele

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki