REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

To nie koniec sporu wokół kopalni Turów. PGE odwoła się od decyzji sądu ws. wydobycia węgla

2024-03-21 09:32, akt.2024-03-21 10:37
publikacja
2024-03-21 09:32
aktualizacja
2024-03-21 10:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Funkcjonowanie Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni nie jest zagrożone; odkrywka będzie działać tak długo, jak będzie potrzeba wynikająca z bilansu energetycznego Polski – zapewniał w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki.

To nie koniec sporu wokół kopalni Turów. PGE odwoła się od decyzji sądu ws. wydobycia węgla
To nie koniec sporu wokół kopalni Turów. PGE odwoła się od decyzji sądu ws. wydobycia węgla
fot. Lukasz Barzowski / / Shutterstock

Wiceszef MAP odpowiadał na pytania posłów PiS Anny Kwiecień i Waldemara Andzela dotyczące działań, jakie zamierza podjąć rząd w związku z uchyleniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji środowiskowej GDOŚ dotyczącej wydobycia węgla w kopalni Turów.

Kropiwnicki powiedział, że to pytanie powinno być skierowane do byłych ministrów rządu Zjednoczonej Prawicy. „To ich powinniście pytać, dlaczego tak sknocili decyzję. Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku wyraźnie powiedział, że decyzja wydana przez GDOŚ nie uwzględnia tego, co się wydarzyło pomiędzy wydaniem decyzji przez RDOŚ i GDOŚ, czyli zawartej umowy z Czechami. To wasz rząd zawarł umowę z Czechami w lutym 2022 r., jak również wasz dyrektor GDOŚ jej nie uwzględnił” – mówił Kropiwnicki.

Wiceminister aktywów państwowych podkreślił, że funkcjonowanie Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni nie jest zagrożone, a odkrywka będzie działać tak długo, jak będzie potrzeba wynikająca z bilansu energetycznego Polski. „To jest dla nas absolutnie priorytetowa sprawa” – powiedział.

Kropiwnicki podkreślił, że resort czeka na pisemne uzasadnienie wyrok WSA w Warszawie dotyczącego kopalni Turów. „Gdy będzie już pisemny uzasadnienie, spółka, która jest stroną tej decyzji (PGE GiEK – przyp. PAP) będzie ją skarżyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Będziemy spokojnie czekali na wyrok, który uważam, że będzie korzystny dla spółki” – powiedział.

Wiceminister mówił też, że przez „zaniechania PiS, obecny rząd i Polacy zapłacą około 100 mln euro kosztów” w związku ze sporem z Czechami o kopalnię Turów. „68 mln euro to są koszty poniesione przez Polskę w wyniku postępowania przed trybunałem w Luksemburgu (TSUE – przyp. PAP) oraz 45 mln euro na rzecz Czech, które wynikają z zawartej umowy” – mówił Kropiwnicki.

Poseł PiS Grzegorz Lorek zadał też pytanie uzupełniające: „czy w związku z agresywną polityką klimatyczną UE rząd planuje zmiany w prawie geologicznym i górniczym”.

Kropiwnicki wskazał, że nie dostrzega „agresywnej polityki klimatycznej”. „Jesteśmy członkami UE i w ramach UE wypracowywane są mechanizmy, które mają ratować światową, w tym polską społeczność. Wy sobie nie zdajecie chyba sprawy, ile ludzi umiera co rok z powodu smogu (…); proponuję zejście na ziemię i zobaczenie, czym oddychamy, szczególnie w małych miejscowościach” – mówił wiceminister.

Nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie zapadł 13 marca. Sąd zaznaczył, że rozstrzygnięcie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, a ocenie sądu nie podlegała w ogóle polityka energetyczna państwa. WSA wskazał, że jedyną przyczyną uchylenia decyzji środowiskowej były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Umowę podpisano 3 lutego 2022 r.

"Taka umowa ma znaczenie dla aktów stosowania prawa, a takim aktem stosowania prawa jest niewątpliwie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. (...) Tymczasem organ w zaskarżonej decyzji wprost uznał, że nie ma ona znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. W ocenie sądu takie stanowisko jest błędne" – skonkludował sędzia WSA Jarosław Łuczaj.

Sprawa została zainicjowana skargami ekologów oraz samorządowców niemieckich z przygranicznych terenów dotyczących decyzji środowiskowej Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z 30 września 2022 r. odnoszącej się do "Kontynuacji eksploatacji złoża węgla brunatnego Turów, realizowanego w gminie Bogatynia".

Zaskarżona do sądu decyzja GDOŚ częściowo uchylała, a częściowo utrzymywała w mocy wcześniejszą decyzję środowiskową w tej sprawie wydaną przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu. W lutym 2023 r. opierając się właśnie na decyzji GDOŚ z jesieni 2022 r., minister klimatu i środowiska przedłużył koncesję dla Turowa poza 2026 r. - do 2044 r.(PAP)

autor: Piotr Doczekalski

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
prawnuk
ciekawe czy w PGE będzie w końcu ktoś kompetentny zatrudniony?
Zostało 5,5 roku na rozpoczecie rozmów z Czechami i Niemcami, i potem 6 na dogadanie.
Wyrobią sie w 11,5 roku?
zmoda
Szczyt obłudy i niekompetencji.

Rządy destrukcji. Nic nie robią, a jedynie likwidują.
prawnuk
? a co ma do tego rząd?
To że pis nie miał w składzie PGE nikogo kompetentnego, to nie wina Tuska

Powiązane: Kopalnia Turów - spór Polski i Czech

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki