Położenie Węgier jest coraz poważniejsze. Wzrost oprocentowania długu zagraża stabilności finansów publicznych, gdyż rentowność obligacji dziesięcioletnich zmierza do 12 proc. Drastycznej przeceny doświadczył forint, którego kurs wobec euro jest najniższy w historii.
Napięta sytuacja jest po części rezultatem działań rządu Viktora Orbana, który przejął kontrolę nad bankiem centralny, czym prawdopodobnie zamknął drogę do otrzymania pomocy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Unii Europejskiej. Chociaż węgierskie władze zapewniają, że porozumienie jest bliskie, to inwestorzy wątpią w słowa polityków.
Niechęć wobec forinta dotyka pozostałe waluty regionu, w tym złotego. W czwartek polski pieniądz mocno tanieje wobec najważniejszych walut. Przed południem euro kosztowało 4,5125 złotego, a dolar 3,5122 złotego. Za franka szwajcarskiego płacono 3,7035 złotego.
Dodatkowym balastem dla notowań polskiej waluty jest przecena euro. Wspólna waluta jest najsłabsza do amerykańskiej od września 2010 roku i kosztuje zaledwie 1,2842 dolara. Przyczyną przeceny euro jest wzrost rentowności obligacji krajów europejskich, za czym stoją pogłoski na temat konieczności dofinansowania Hiszpanii oraz możliwości opuszczenia strefy euro przez Grecję. Ponadto dzisiejsze dane z niemieckiej gospodarki nie pomagają euro.
PL




























































