Grupa Orlen jest zainteresowana zwiększaniem swojej obecności w Ukrainie, rozmawia o zaangażowaniu w Ukrnaftę - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.


Prezes Orlenu deklaruje, że rynek ukraiński jest niezwykle ważny dla grupy, szczególnie dla rafinerii w Możejkach, która sprzedaje tam prawie 18 proc. swoich produktów.
"Wierzymy, że wojna się skończy i że stroną zwycięską będzie Ukraina. Chcielibyśmy się zaangażować w ten rynek bardziej niż jesteśmy tam obecnie. Jesteśmy jednym z głównych partnerów dostarczających paliwa na Ukrainę i chcielibyśmy tę pozycję wzmacniać" - powiedział Ireneusz Fąfara.
Od lata ubiegłego roku Orlen sprzedaje mniej więcej jeden statek gazu miesięcznie Ukrainie.
"W tej chwili ze względów pogodowych nie sprzedajemy, natomiast mamy nadzieję, że od czerwca zaczniemy pomagać naszym partnerom zapełniać magazyny. Sprzedajemy około półtora miliona ton rocznie produktów rafineryjnych w Ukrainie" - powiedział.
"Rozpoczęliśmy rozmowę na temat możliwości naszego zaangażowania się w Ukrnaftę. Jesteśmy w procesie jako jeden z partnerów. Czy będzie to zaangażowanie i jakie ono będzie, to jest kwestia negocjacji ze stroną ukraińską, ale podkreślam raz jeszcze, jesteśmy jednym z partnerów do negocjacji" - dodał.

Prezes Fąfara deklaruje również gotowość zwiększania zaangażowania w Ameryce Północnej.
"Patrzymy z dużym zainteresowaniem na to, co się dzieje zarówno na rynku kanadyjskim, gdzie następuje przesunięcie portów LNG także na stronę wschodnią, gdzie budowany jest port LNG, a jednocześnie patrzymy, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych i stąd poszukujemy osoby, które ma doświadczenie na tym rynku. Nie wybraliśmy tej osoby jeszcze, ale mam nadzieję, że ten proces nie był zakończony" - powiedział. (PAP Biznes)
pr/ ana/



























































