REKLAMA

Organizacja lotu do Smoleńska. Sąd Najwyższy zdecydował

2023-11-29 13:44, akt.2023-11-29 18:38
publikacja
2023-11-29 13:44
aktualizacja
2023-11-29 18:38

Do 12 grudnia Sąd Najwyższy odroczył ogłoszenie orzeczenia w sprawie organizacji lotu do Smoleńska w 2010 r. W środę Izba Karna rozpoznała kasacje od wyroku z czerwca 2021 r. skazującego m.in. b. szefa KPRM Tomasza Arabskiego.

Organizacja lotu do Smoleńska. Sąd Najwyższy zdecydował
Organizacja lotu do Smoleńska. Sąd Najwyższy zdecydował
fot. Fotokon / / Shutterstock

Kasacje w tej sprawie złożyli obrońcy dwojga skazanych, czyli Tomasza Arabskiego i urzędniczki Moniki B., a także prokuratura - na niekorzyść Miłosława K., innego z urzędników prawomocnie uniewinnionego przez sądy.

Podczas trwającej blisko trzy godziny środowej rozprawy przed SN wysłuchane zostały wszystkie strony tego postępowania. Orzeczenie ma zostać ogłoszone 12 grudnia o godz. 14.

Proces był zainicjowany z oskarżenia bliskich ofiar katastrofy. Jego podstawą był art. 231 Kodeksu karnego, który przewiduje do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego. Akt oskarżenia wniesiono po tym, gdy Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła prawomocnie śledztwo w sprawie organizacji lotów premiera i prezydenta do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 r.

W czerwcu 2019 r. warszawski SO w I instancji nieprawomocnie skazał Arabskiego na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Sąd orzekł też wówczas o winie urzędniczki kancelarii premiera Moniki B., która została skazana na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Troje pozostałych oskarżonych urzędników - Miłosława K. z kancelarii premiera oraz Justynę G. i Grzegorza C. z ambasady RP w Moskwie - sąd uniewinnił.

SO uznał wówczas Arabskiego "za winnego tego, że w okresie od 16 marca 2010 r. do 10 kwietnia 2010 r. w Warszawie, będąc szefem KPRM, nie dopełnił ciążących na nim obowiązków z tytułu koordynatora odpowiedzialnego za organizowanie lotów polskich wojskowych statków powietrznych". "W zawiązku z planowaną na 10 kwietnia 2010 r. wizytą zagraniczną prezydenta RP oraz towarzyszących mu osób na terytorium Rosji dopuścił na wykorzystanie specjalnego transportu lotniczego, wiedząc, że w Smoleńsku nie ma lotniska, na którym dopuszczone byłoby wykonanie operacji lądowania, czym spowodował rzeczywiste niebezpieczeństwo" - orzekł sąd I instancji.

Od wyroku odwołała się zarówno prokuratura, która chciała m.in. orzeczenia wobec Arabskiego zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych, jak i obrona, która wnosiła o jego uniewinnienie.

W czerwcu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał kary wymierzone Arabskiemu i B. w I instancji. Jedyną zmianą była modyfikacja opisu zarzuconego im czynu. Chodziło o poszerzenie go o wzmiankę dotyczącą działania na szkodę interesu publicznego i interesu prywatnego. Utrzymane zostały wtedy także wszystkie uniewinnienia.

Zarzuty w kasacjach obrońców dotyczą m.in. nienależytej obsady sądu odwoławczego z powodu wyłonienia dwojga sędzi w procedurach przed zreformowaną Krajową Radą Sądownictwa. Chodzi o sędzię Izabelę Szumniak oraz sędzię Annę Kalbarczyk. Obrona wskazywała także np. na fakt, iż sędzia Szumniak jest prezesem Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Inny zarzut kasacyjny obrońców dotyczy braku uprawnionych oskarżycieli, jeśli chodzi o badany w tym procesie wątek organizacji lotu. Zdaniem obrony, działania skazanych nie miały bezpośredniego związku z katastrofą smoleńską - ogniwem pośrednim był bowiem 36. specpułk, którego piloci siedzieli za sterami samolotu. W związku z tym - zdaniem obrońców - w tym procesie bliscy ofiar nie byli uprawnionymi oskarżycielami. Dlatego - jeśli zarzut okazałby się zasadny - cała sprawa powinna zostać umorzona przez SN.

Prokuratura ripostowała, że w tej sprawie bezpośrednią szkodą nie była katastrofa lotnicza, a obniżenia poziomu bezpieczeństwa lotu, więc bliscy mieli podstawę do zainicjowania procesu. "Nawet bez tej katastrofy pasażerowie samolotu byliby pokrzywdzeni, gdyż bezpieczeństwo ich podróży uległo obniżeniu" - wskazywał prok. Przemysław Ścibisz.

"Nie można zarzucać sędziom, że biorą udział w procedurach przewidzianych ustawowo" - zaznaczał zaś prok. Krzysztof Urgacz odnosząc się do zarzutu obrońców w sprawie nienależytej obsady sądu II instancji.

W odniesieniu do Miłosława K. prokuratura wnosząc kasację na niekorzyść oceniła, iż sądy uniewinniając tego oskarżonego niesłusznie uznały, że ewentualne niedopełnienie obowiązków z jego strony może stanowić co najwyżej przewinienie dyscyplinarne i służbowe, a nie karne.

W 2021 r. sąd apelacyjny zgodził się z ustaleniami sądu I instancji, zgodnie z którymi Arabski i Monika B. dopuścili do lotu samolotu na nieczynne lotnisko. Jednocześnie w uzasadnieniu wyroku II instancji sędzia Kalbarczyk wskazywała, że w tej sprawie przepisy przewidywały wiele bezpieczników, jednak wszystkie one "zostały wyłączone".

"Pierwszym bezpiecznikiem była Kancelaria Prezydenta, która nie powinna wskazywać miejsca lądowania statku z prezydentem jako Smoleńsk, gdyż tam nie było lotniska czynnego. Drugim bezpiecznikiem była KPRM, czyli koordynator (T. Arabski - PAP) i działająca z jego upoważnienia Monika B., którzy nie powinni zaakceptować takiego zapotrzebowania, bo nie było zgodne z obowiązującymi wówczas przepisami" - wymieniała.

"Trzecim bezpiecznikiem był BOR, który nie podjął czynności jemu należnych w tym zakresie (...). Czwartym bezpiecznikiem był 36. specpułk, który powinien nie zgodzić się na wykonanie lotu do Smoleńska" - mówiła sędzia. Jak podkreśliła, nie sposób zgodzić się z prokuraturą, która jako kluczową oceniała rolę Arabskiego oraz Moniki B., bo kluczowa była każda z wymienionych instytucji. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 8,42%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 8,42%)

Komentarze (18)

dodaj komentarz
ad_obervatorek
Jedynym podejmującym decyzje jest pilot. Ponieważ pozostaje on po za zasięgiem, nie przeszkadzajmy sędziom pobierającym skromne świadczenia.
prawnuk
Raczej kapitan statku - generał Błasik. On i tylko on
jacekdr64
Kiedy w końcu uwolnimy się od tej paranoi?
marok
Winny nadal siedzi na Kremlu, a główni polscy pomocnicy, którzy wyznawali religię resetu nadal nie są skazani.
Inną sprawą jest to ,że złamano prawo podczas dochodzenia przyczyn zamachu , oddając sprawę w ręce Rosjan.
prawnuk
czyli ponowne sekcje zwłok /dalej brak wyników/ przeprowadzali Rosjanie? Ciekawe. no ale skoro tak.....
dlaczego rząd pisowski zezwalał sowietom na ekshumacje w Polsce? Mimo braku zgody rodzin
podatnik-
Żadne wyroki oraz wszelakie działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie Żadne wyroki oraz wszelakie działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie wydatki pochówków robione na koszt podatników PRL'u bis oraz ogromne koszty przerobienia wypadku lotniczego w zamach, katastrofę, zagładę, kataklizm, etc?
men24a odpowiada (usunięty)
Nie poszli by pod sąd tylko by z pracy zostali wylania. Tak się stało jak pilot odmówił prezydentowi Lechowi lądowania w Gruzji i wylądował w Azerbejdżanie. Zmienili pilota i nowy pilot miał za zadanie lądowanie do skutku i wylądował z opłakanym skutkiem. Szkoda tylko stewardes.
kjx
Ten sam komentarz jest sprzed kilku miesięcy w innym artykule. Troll jak nic.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Katastrofa-smolenska-Macierewicz-zawiadamia-prokurature-ws-zamachu-na-prezydenta-Lecha-Kaczynskiego-8524384.html
fiat126p
"dopuścił na wykorzystanie specjalnego transportu lotniczego, wiedząc, że w Smoleńsku nie ma lotniska, na którym dopuszczone byłoby wykonanie operacji lądowania, czym spowodował rzeczywiste niebezpieczeństwo"

Gdy wcześniej dlegacja rządowa poleciała do Smoleńska to nie spowodowano "rzeczywistego niebezpieczeństwa"
"dopuścił na wykorzystanie specjalnego transportu lotniczego, wiedząc, że w Smoleńsku nie ma lotniska, na którym dopuszczone byłoby wykonanie operacji lądowania, czym spowodował rzeczywiste niebezpieczeństwo"

Gdy wcześniej dlegacja rządowa poleciała do Smoleńska to nie spowodowano "rzeczywistego niebezpieczeństwa" i nie ma zarzutów?

"Pierwszym bezpiecznikiem była Kancelaria Prezydenta, która nie powinna wskazywać miejsca lądowania statku z prezydentem jako Smoleńsk, gdyż tam nie było lotniska czynnego. Drugim bezpiecznikiem była KPRM, czyli koordynator (T. Arabski - PAP) i działająca z jego upoważnienia Monika B., którzy nie powinni zaakceptować takiego zapotrzebowania, bo nie było zgodne z obowiązującymi wówczas przepisami" - wymieniała.
"Trzecim bezpiecznikiem był BOR, który nie podjął czynności jemu należnych w tym zakresie"

Co by było gdyby KPRM lub BOR odmówiły. Jaki byłby jazgot pisiorów, że prezydenta rząd nie chce puścić do Smoleńska.
zoomek
Mnie interesuje też opona w limuzynie Dudy. Wzmacniana, pęka i nic się nie stało - w sensie że niema afery DLACZEGO???. Normalka w limuzynach prezydenckich.
Moja teza - Duda dostał ostrzeżenie aby nie próbował fikać bo następnym razem pęknie mu nie opona a czaszka. Ale ja się nie znam, zarobiony jestem...

Powiązane: Katastrofa smoleńska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki