REKLAMA

Opłata od tzw. małpek. Firmy obchodzą przepisy, by uniknąć kosztów

2020-12-31 06:21
publikacja
2020-12-31 06:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Od lat firmy próbują się dostosować do zmian, które najbardziej ingerują w biznes - powiedział PAP partner w Crido Roman Namysłowski, oceniając wchodzącą w życie 1 stycznia 2021 nową opłatę od tzw. małpek. Dodał, że przedsiębiorcy omijają przepisy, by nie czuć dodatkowego obciążenia fiskalnego.

Opłata od tzw. małpek. Firmy obchodzą przepisy, by uniknąć kosztów
Opłata od tzw. małpek. Firmy obchodzą przepisy, by uniknąć kosztów
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Chodzi wprowadzaną opłatę od tzw. małpek - 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. W reakcji na nową opłatę w sklepach pojawiły się produkty, które nie będą nią objęte, czyli np. o pojemności 350 ml.

Oceniając to rozwiązanie, doradca podatkowy zauważył, że od lat firmy próbują się dostosować do zmian, które ingerują w biznes w najbardziej istotny sposób.

"Do tego też się dostosują, tak jak przed laty dostosowano się do ograniczeń w odliczeniu VAT od samochodów osobowych, np. wykorzystując samochody z kratką. Tylko że wprowadzanie takich regulacji jest absurdalne, ustawodawca nie osiąga celu, a przedsiębiorcy omijają przepisy, aby nie czuć dodatkowego obciążenia fiskalnego" - komentuje Namysłowski.

Według niego powoduje to erozję systemu prawnego i zmniejsza szacunek do prawa, nie sprzyja poczuciu słuszności i poczuciu, że system podatkowy realizuje ważne gospodarczo cele. "Zobaczymy, jak rynek zareaguje na zmianę dotyczącą opodatkowania +małpek+" - dodał.

Wakacje na giełdzie

Od jakiegoś czasu media informują, że w reakcji na nową opłatę w sklepach pojawiły się produkty, które nie będą nią objęte. Jak podał portal wiadomościhandlowe.pl, w niektórych sklepach Żabka obok „małpek” pojawiły się ... „małpy” o pojemności 350 ml. Dotychczas nie cieszyły się gigantyczną popularnością, ale to się może szybko zmienić po 1 stycznia. Sprzedawcy zgodnie przyznawali, że na razie nie opłaca im się eksponować tego produktu, ponieważ w pierwszych tygodniach po jego pojawieniu się na półkach zainteresowanie klientów było bliskie zeru. Wyrazili jednak nadzieję, że gdy wejdzie w życie nowa opłata zainteresowanie nową objętością znacząco wzrośnie.

Media przypominały, że specjalna opłata – w argumentacji rządu będąca narzędziem walki z alkoholizmem – ma podwyższyć ceny napojów alkoholowych w opakowaniach o małych objętościach, przede wszystkim 100 i 200 ml, co w konsekwencji ma spowodować zmniejszenie popytu na takie produkty. Po jej wprowadzeniu „małpki” z procentami zdrożeją w hurcie, odpowiednio o 1 zł w przypadku 100 ml wódki 40 proc. oraz o 2 zł w przypadku 200 ml wódki 40 proc. W przypadku słabszych „napojów spirytusowych” podwyżki będą proporcjonalnie mniejsze. Wzrost ceny hurtowej z pewnością przełoży się na adekwatny – powiększony o marżę detaliczną – wzrost ceny na półkach sklepowych.

Sieć Żabka wskazała, że poszerzanie asortymentu odbywa się zawsze w konkretnym otoczeniu rynkowym. Większa buteleczka i problem z opłatą znika. "Spodziewamy się, że wódki smakowe o pojemności 350 ml będą w najbliższej przyszłości pojawiać się coraz częściej na rynku. W naszej sieci wódki smakowe Staromiejska wprowadziliśmy testowo już w sierpniu br. Obecnie w ramach marki dostępne są trzy wódki o pojemności 350 ml: wiśniowa, cytrynowa oraz żurawinowa. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, czy będziemy rozwijać tę linię produktów. Producentem wódki Staromiejskiej jest Grupa AWW. Zapewniamy, że podchodzimy odpowiedzialnie do sprzedaży alkoholu w naszej sieci – napisano w przesłanym portalowi Business Insider Polska komentarzu.

Jak zaznaczył, cytowany przez portal prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy Witold Włodarczyk, nowości pojawiły się raczej na zasadzie "badania rynku", ale kolejne pojawią się pewnie w styczniu. "(...) To, że pokazały się jakieś produkty, to jest incydentalne zdarzenie. Trudno tutaj mówić o jakimkolwiek trendzie. Obawiam się jednak, że zmiany odbiją się negatywnie na branży. Państwo de facto na tej operacji straci. Ograniczenie rynku małpek odbije się w postaci strat na akcyzie. Branża spirytusowa przynosi do budżetu 8 mld zł z tytułu samej akcyzy. Szacujemy, że straty budżetowe sięgną 2 mld zł. Zdrowotnie również problem nie zostanie rozwiązany. Klienci będą kupować piwo, albo mocniejsze alkohole w większych gabarytach. Spożywany w małpkach spożywany alkohol stanowi 11 proc. rynku. To nie rozwiązuje żadnego problemu" - ocenił Włodarczyk.

autor: Marcin Musiał

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (22)

dodaj komentarz
bogdant
Moze to chodzilo o to że robotnicy / budowlancy na robote przychodzili po takiej malpce i rozne wypadki sie zdazaly, a teraz albo duza butelka i spisz, albo nie kupujesz i na trzeźwo idziesz do roboty ;)
Z tym że obawiam się że miłościwie nami rządzący nie docenili polaków i ten limit 300 ml to troche za mały - po takiej dużej
Moze to chodzilo o to że robotnicy / budowlancy na robote przychodzili po takiej malpce i rozne wypadki sie zdazaly, a teraz albo duza butelka i spisz, albo nie kupujesz i na trzeźwo idziesz do roboty ;)
Z tym że obawiam się że miłościwie nami rządzący nie docenili polaków i ten limit 300 ml to troche za mały - po takiej dużej małpie robotnicy jeszcze dotrą do roboty....
karbinadel
Gdyby w Polsce wprowadzić podatek od głupoty, bylibyśmy drugim Kuwejtem
dziki_losos
A wystarczyło podnieść akcyzę o 200% i by nie było problemu prawnego.
my_kroolik
Oj dzieci, dzieci, jak wy życia nie znacie. Butelka 0,35 l to "szczeniak", a nie żadna "małpa". Znany od wielu lat, żadna nowość.
hal9ooo
Za wiki:
W czasach PRL-u nazwa „małpka” dotyczyła zazwyczaj butelek o często spotykanej pojemności 375 ml. W latach 90. butelki o takiej pojemności wycofano i od tego czasu nazwa „małpka” jest dużo rzadziej używana. Jeśli się jej używa, dotyczy zazwyczaj pojemności 200 lub 100 ml.

Krasnal wraca do swojej Macierzy.
demeryt_69
A może by wreszcie zająć się problemem zaśmiecania przestrzeni publicznej butelkami? Niaa, to za trudne :)
killgore
Te podatki są tak bezdennie „mądre” jak ich autorzy. Stagflacja przekona wkrótce suwerena o tym, jak dobra jest polityka gospodarcza Populistów i Socjalistów.
carlito1
Nie wiem co będzie ale będzie drożej
blablak
Bo mamy polityków u władzy. Nie ma mądrych polityków. Mądrzy to są przywódcy. Polityk to pacynka do robienia cyrkowej rozrywki w TV i pasożytowania na pracujących. A jak żądzą pacynki to mamy, co mamy.
antek10
Kolejna wymówka aby wprowadzić podatek. Zastanawiam sie jak to mozliwe że co roku zawsze podnosza na coś podatki i mają pomysły aby jakiś podatek wymyśleć. Np taki podatek od deszczówki. Jak można coś tak bzdurnego wymyśleć? Dlaczego np nie ma podatku od zatruwania powietrza przez stare piece? Bo to elektorat PIS. Bidny i pali czym Kolejna wymówka aby wprowadzić podatek. Zastanawiam sie jak to mozliwe że co roku zawsze podnosza na coś podatki i mają pomysły aby jakiś podatek wymyśleć. Np taki podatek od deszczówki. Jak można coś tak bzdurnego wymyśleć? Dlaczego np nie ma podatku od zatruwania powietrza przez stare piece? Bo to elektorat PIS. Bidny i pali czym sie da. Natomiast jak ktos sobie wybetonował swoją działkę tzn że ma kasę i trzeba go opodatkować. Czekamy na podatek od solarów i pomp ciepła. Tam też burżuje łatwi do namierzenia.

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki