REKLAMA

Opłacalne metody ogrzewania. Co trzeba sprawdzić, zanim zamontujemy pompę ciepła?

2021-10-16 06:00
publikacja
2021-10-16 06:00
Opłacalne metody ogrzewania. Co trzeba sprawdzić, zanim zamontujemy pompę ciepła?
Opłacalne metody ogrzewania. Co trzeba sprawdzić, zanim zamontujemy pompę ciepła?
fot. Studio Harmony / / Shutterstock

Pompa ciepła to opłacalna i przyszłościowa metoda ogrzewania. Poleca się ją zwłaszcza do nowych i zmodernizowanych budynków, które nie tracą tak wiele ciepła do otoczenia jak budynki nieocieplone. Mogą stanowić podstawowe źródło ciepłej wody i ogrzewania dla większości polskich domów. Zanim podejmiemy decyzję o zakupie, musimy sprawdzić kilka istotnych szczegółów.

Wybór metody ogrzewania będzie zależał m.in. od zapotrzebowania na ciepło. Możemy je znaleźć w projekcie budynku. Jeśli go nie mamy, posłużmy się świadectwem charakterystyki energetycznej budynku (certyfikatem energetycznym) lub bezpłatnym kalkulatorem Ekodom.

Ile grzania potrzebujemy?

Z projektu (lub z kalkulatora Ekodom) wyjdzie nam, jakiej mocy ogrzewania potrzebujemy dla najzimniejszego dnia w roku. W zależności od regionu normy budowlane przewidują, że średnia dobowa temperatura może spaść od -16°C lub nawet do -24°C. Najostrzejsze warunki dotyczą Suwalszczyzny i Zakopanego, a najlżejsze Dolnego Śląska i wybrzeża Bałtyku. Centrum kraju musi być gotowe na -20°C. Dane pochodzące z systemów ciepłowniczych pokazują, że normy dobrze odpowiadają rzeczywistości. Nawet jeśli średnia temperatura dobowa jest niższa niż -20°C (co zdarza się niezmiernie rzadko), to panuje wyżowa, słoneczna pogoda i trochę ciepła wpada do środka przez okna. Ostatniej zimy (pierwszej tak ostrej od wielu lat) nawet nie zbliżyliśmy się do projektowych -20°C.

Przy wyższej temperaturze potrzebna moc proporcjonalnie spada. Jeśli przy -20°C na zewnątrz i +20°C w środku potrzebujemy grzania o mocy 10 kW, to przy 0°C na zewnątrz wystarczy nam już 5 kW (a nawet mniej, bo my i nasze urządzenia elektryczne też wydzielamy ciepło, więc powyżej 15-18°C na zewnątrz nie potrzebujemy ogrzewania w ogóle). Przyjęcie minimalnej temperatury pracy pompy ciepła jest istotne, jeśli chcemy oprócz niej chcemy mieć jeszcze dodatkowe źródło grzania. Jeśli założymy, że np. do -10°C ogrzewamy się ekologicznie, a poniżej tej temperatury uruchamiamy kocioł na gaz, to wystarczy nam pompa ciepła osiągająca moc 7,5 kW przy -10°C. Wydajność urządzenia zależy od temperatury na dworze. Im cieplej, tym łatwiej pobrać ciepło z otoczenia, więc uzyskana moc jest większa.

Jak łatwo się domyślić, zużycie prądu będzie rosło wraz ze spadkiem temperatury na zewnątrz. Dobrej klasy sprzęt potrafi wysysać ciepło z otoczenia nawet przy temperaturze -25°C. Gorsze tracą tę funkcję już przy -10°C do -15°C. Większość pomp ciepła wyposażona jest w grzałki, którymi mogą dogrzewać wodę niezależnie od temperatury, nawet w razie awarii jednostki zewnętrznej. Nadal jest nam ciepło, niestety zużycie prądu wzrasta 3-krotnie.

Czy wystarczy nam prądu? Czy trzeba wymienić stare rury i grzejniki? Na co można liczyć? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bernard Swoczyna

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (6)

dodaj komentarz
gabczasty
pompa fajna ale droga.. my mamy elektryczne z fotowoltaika.zona uparla sie na panele na podczerwien i mamy z oxyly, wygladaja fajnie i daja duzo ciepla
drzaraza
Pompa ciepła jest obecnie najbardziej ekologicznym sposobem uzyskiwania ciepła bo z 1 kWh energii elektrycznej można w najgorszym wypadku uzyskać ok. 2,8 kWh energii cieplnej energia cieplna pobierana jest z otoczenia o ta energia wraca do otoczenie a gdy energia elektryczna jest tzw. Zielona (woda,wiatr, fotowoltaika) bilans Pompa ciepła jest obecnie najbardziej ekologicznym sposobem uzyskiwania ciepła bo z 1 kWh energii elektrycznej można w najgorszym wypadku uzyskać ok. 2,8 kWh energii cieplnej energia cieplna pobierana jest z otoczenia o ta energia wraca do otoczenie a gdy energia elektryczna jest tzw. Zielona (woda,wiatr, fotowoltaika) bilans energetyczny hest równy zero.
pawel11a
Pompy ciepła są najbardziej nieekologicznym źródłem ciepła w Polsce. Już trociak i koza są pod tym względem lepsze. Co z tego, że pompa ciepła w szczytowym momencie swojej sprawności może dojść do 4x więcej przepompowanego ciepła, niż zużyje energii. Jak na tą energię, przy obecnym systemie energetycznym, trzeba Pompy ciepła są najbardziej nieekologicznym źródłem ciepła w Polsce. Już trociak i koza są pod tym względem lepsze. Co z tego, że pompa ciepła w szczytowym momencie swojej sprawności może dojść do 4x więcej przepompowanego ciepła, niż zużyje energii. Jak na tą energię, przy obecnym systemie energetycznym, trzeba w elektrowni spalić 15x tyle energii z węgla. I panele fotowoltaiczne nic tutaj nie zmieniają. Bo w momencie, gdy zużywamy większość energii cieplnej, słońce nie świeci wystarczająco mocno i długo, by rekompensować.

Poza tym są potwornie drogie w montażu(te ziemne), a ich amortyzacja dosyć krótka, bo to nie są długowieczne maszyny. kilka lat po gwarancji większość się zaczyna psuć.
Szczerze mówiąc, może się okazać, że grzanie farelką/grzejnikiem elektrycznym za 40zł jest bardziej ekonomiczne.
A bardziej ekologiczne na pewno będzie grzanie gazem, a nie prądem...
1984
Po portalu wysokienapiecie spodziewałem sie lepszego tekstu. Ani słowa o najważniejszym współczynniku czyli COP. Określa on ile kWh ciepła można wytworzyć z 1 kWh prądu. Owszem, pompy ciepła powietrze-woda (najpopularniejsze) mogą pracować nawet przy -20 stopniach ale wtedy COP jest nieco wyższy od 1. Oznacza to, że Po portalu wysokienapiecie spodziewałem sie lepszego tekstu. Ani słowa o najważniejszym współczynniku czyli COP. Określa on ile kWh ciepła można wytworzyć z 1 kWh prądu. Owszem, pompy ciepła powietrze-woda (najpopularniejsze) mogą pracować nawet przy -20 stopniach ale wtedy COP jest nieco wyższy od 1. Oznacza to, że zużywamy sprzęt niewiele przy tym zyskując. Nie wiem gdzie "nie bliżyliśmy sie do -20" bo w większości Polski było zimniej. Niektóre pompy ciepła musiały się wyłączyć bo temp. na zewnatrz spadły do wartości przy których ich dalsza praca była niemożliwa.

Ważny jest też aspekt ekonomiczny. Przy cenie popy ciepła liczonej w dziesiatkach tys zł okazuje sie, że czasami prosty bufor + grzałki jest lepszym wyborem. Na youtube jest sporo filmów na ten temat. Po prostu w domu który potrzebuje kilka tys kWh rocznie na zwrot z inwestycji w pompę należy czekać kilkanaście lat. W tym czasie pompa ciepła po prostu sie zużyje i tzreba będzie kupić nową amortyzujacą sie kolejne kilkanaście lat... W efekcie mnóstwo wydatków i wyrzeczeń (patrz COP) aby uzyskać taki sam efekt finansowy jaki daje trwały bufor + grzałki na taryfie nocnej. Z kolei jak dom potrzebuje dużo ciepła (kilkadziesiąt tys kWh na rok) to zakup pompy ciepła o odpowiedniej mocy jest zbyt drogi i lepiej palić węgiel lub pellet a nawet coraz droższy gaz.

Portal wysokienapięcie powinien tez wspomnieć o gwałtownie rosnącym popycie na moc w czasie mrozów. W ub. roku osiagnął rekordowe 27 GW i aby zapewnić dostawy prądu należało odpalić stare el. węglowe. Co ciekawe na tym portalu można znaleźć teksty na ten temat ale dziwnym trafem nie połączono rekordowego popytu z rosnącą popularnoscią pomp ciepła. O tym, że w chwili pzrejścia na elektrownie gazowe sens pop ciepła zniknie nie wspominając. To wynika ze sprawnosci el. gazowej która na prąd zamienia połowę energii zawartej w paliwie podczas gdy kocioł niemal 100% (kondensacyjny). Oznacza to, że w czasie dużych mrozów uzytkownicy pomp ciepła wygenerują 2x wiekszy popyt na gaz niż ci co używają kotłów. Ten popyt trzeba bedzie kompensować poborem z magazynów gazu, a te nie są z gumy i mają swoją max przepustowość.
jenak
Ależ idzie walec historii. Dzisiejszy jęk to jakaś popierdółka.

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki