Okradają klientów banków w białych rękawiczkach. Nowe dane policji

analityk Bankier.pl

Dotarliśmy do najnowszych statystyk Komendy Głównej Policji dotyczących przestępstw o charakterze bankowym. W 2017 roku stwierdzono 6,9 tys. takich przypadków, z czego ponad 2 tys. dotyczyło bankowości elektronicznej.

Dane te dotyczą przestępstw stwierdzonych. Nie uwzględniają więc tych, co do których postępowania są jeszcze w toku. W ubiegłym roku odnotowano łącznie 6,9 tys. przestępstw „bankowych”. To o 1,7 tys. więcej niż w 2016 roku i 2015. Spośród nich ponad 2,1 tys. opisano dodatkowymi znacznikami – to przestępstwa dotyczące bankowości elektronicznej lub phishingu; w porównaniu do roku 2016 jest to wzrost o ponad 400 przypadków, a w porównaniu do roku 2015 o ponad tysiąc.

Dane te można odczytywać dwojako. Z jednej strony mogą świadczyć o rosnącej fali przestępstw o charakterze bankowym. Z drugiej - o coraz skuteczniejszej ich wykrywalności. 

(YAY Foto)

Przestępcy nastawiali też pułapki na osoby korzystające z bankomatów. W 2017 roku stwierdzono ponad 500 przestępstw polegających na skimmingu. Pod tym terminem kryje się kopiowanie danych karty za pomocą nakładek instalowanych w bankomatach. Tu jednak statystyki wskazują na znaczny spadek. Jeszcze w 2016 roku takich przestępstw było blisko 2 tys.

Statystyki policji nie zawsze są jednak opisywane dodatkowymi „tagami”. Ich użycie nie jest bowiem obligatoryjne. Takich przestępstw w rzeczywistości mogło być więcej, ale zaznaczono jedynie, że podpadają pod art. 286 i 287 kodeksu karnego. Niewykluczone też, że rzeczywiście odnotowano mniej takich przypadków.

Staroświeckie napady z bronią odchodzą do lamusa

Wraz z upowszechnianiem się elektronicznych kanałów obsługi, rośnie liczba ataków na użytkowników bankowości internetowej i mobilnej. Złodzieje w białych rękawiczkach próbują wyprowadzić z konta ofiary pieniądze. Najpopularniejszą techniką jest phishing, czyli podstawianie klientowi fałszywej strony internetowej banku.

Z reguły taki atak zaczyna się od wiadomości e-mail, w której złodzieje podszywają się pod bank. Ostrzegają klienta, że dostęp do jego konta rzekomo zablokowany. W celu odblokowania należy kliknąć w podany w wiadomości link i zalogować się na rachunek. Link kieruje do podrobionej strony internetowej, która łudząco przypomina oryginał. Jeśli użytkownik nie zorientuje się, że nie zgadza się adres i wprowadzi dane, informacje te wpadną w ręce złodziei.

Smartfony na celowniku złodziei

W kolejnym kroku oszuści próbują zdobyć dostęp do narzędzi autoryzujących operacje na rachunku. Najczęściej są to kody przesyłane za pomocą SMS-ów. Starają się więc na różne sposoby zainfekować telefon użytkownika złośliwym oprogramowaniem. Jeśli uda im się zainstalować wirusa na telefonie, jest duże prawdopodobieństwo że przechwycą kod i zlecą przelew wychodzący.

Jak mogą dokonać takiego przekrętu? Na przykład wysyłając na znajdujący się w systemie numer telefonu SMS z linkiem do pobrania rzekomej aktualizacji aplikacji mobilnej. Podróbka zawiera szkodnika, który potrafi zainstalować nakładkę na prawdziwą aplikację banku. Innym sposobem jest infekowanie wirusem aplikacji dostępnych w sklepie Google Play. Kilka dni temu mBank ostrzegał przed dwoma aplikacjami do porównywania kursów kryptowalut, które dodatkowo przechwytywały hasła i wyświetlały nakładki na ekran logowania do aplikacji banku.

Jak uchronić się przed takimi atakami? Przede wszystkim stosować się do zaleceń banku dotyczących bezpiecznego korzystania z bankowości elektronicznej. Warto też przeczytać nasz poradnik: „Nie daj się nabrać. Tego nigdy nie robi twój bank”.

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
13 0 bentley66

Slyszeliscie o rachunku z zerowym spreadem w hot forex? jak sie sprawdza?

! Odpowiedz
0 15 and00

Tragicznie, na forexie traci 99% procent uczestników, niezależnie od wysokości spreadu.
Nie inwestuj tam pieniędzy zarobionych w reklamie, bo prawie na pewno stracisz.

! Odpowiedz
10 51 cyklonb

No dobrze to były opisane kradzieże zewnętrzne a ile było kradzieży wewnętrznych gdy pracownicy banków okradali klientów, ja w przeciągu 20 ostatnich lat miałem osobiście 4 takie przypadki (może jestem szczególną ofiarą bo nie upoważniam rodziny i wyglądam na singla który po obrobieniu nie będzie maił świadków). Przez 5 lat nic się nie działo u mnie co nie oznacza że takich przestępstw nie ma, wcześniej miałem kradzież w DB, w biurze maklerskim BZWBK...ich wspólną cechą po rozpracowaniu elektronicznym i wywiadzie w miejscu zamieszkania , kontakty itp.. jest ogłupianie klienta poprzez tworzenie dużej ilości dokumentów które klient podpisuje ale nie dostaje kopii, osoby obsługujące się zmieniają, są przywożone z innych banków lub jak raz w DB dziewczyna pracująca na stałe w pobliskim burdelu (ale znała się na obsłudze klienta w bankowego w banku - oddział ten już zamknięto) śledztwo prowadzi związany z przestępcami bankowymi policjant, lub co dziwne emerytowany policjant były ubek - tak miałem w DB i BZWBK. Przeciętny klient nie ma szans w sądzie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 22 qrara

Podobnie w Raiffeisen.Ten sam system.

! Odpowiedz