REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Odwołane egzaminy na prawo jazdy. Przez protest egzaminatorów WORD

2022-07-06 14:58, akt.2022-07-06 16:13
publikacja
2022-07-06 14:58
aktualizacja
2022-07-06 16:13

Trwa protest egzaminatorów WORD. Jak powiedział PAP ich przedstawiciel Tomasz Dziuganowski, najwięcej odwołanych egzaminów na prawo jazdy będzie w środę i w czwartek. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował, że sytuacja w WORD-ach to problem marszałków województw i to oni powinni go rozwiązać.

Odwołane egzaminy na prawo jazdy. Przez protest egzaminatorów WORD
Odwołane egzaminy na prawo jazdy. Przez protest egzaminatorów WORD
fot. Włodzimierz Wasyluk /

"Kulminacja protestu egzaminatorów WORD będzie miała miejsce dziś popołudniu lub jutro rano" - przekazał przedstawiciel środowiska zawodowego egzaminatorów Tomasz Dziuganowski. Podkreślił, że akcja ma charakter spontaniczny i nie jest skierowana przeciw dyrektorom WORD-ów, ani przeciw marszałkom województw. Jego organizatorem nie jest ani stowarzyszenie, ani żaden z działających w strukturach WORD związków zawodowych. Dziuganowski stwierdził, że nikt nikogo nie zmusza do protestów, nikt też nie powinien zniechęcać, bo to w jednym i drugim przypadku takie działania - jego zdaniem - noszą znamiona mobbingu.

Do protestu przystąpili egzaminatorzy w ośrodkach w Trójmieście, Białymstoku, Krośnie, Rzeszowie, Szczecinie, Koszalinie, Szczecinku i Suwałkach. W czwartek mają do niego dołączyć kolejne ośrodki. W niektórych WORD-ach w Polsce egzaminy nie odbywają się wcale, w innych przeprowadzana jest tylko część zaplanowanych. W stolicy w środę egzaminy odbywały się normalnie, podobnie jak w Kielcach, gdzie pracuje Dziuganowski.

"Nasze postulaty obejmują dwie grupy. Jedna dotyczy spraw finansowych, a druga systemowych zmian w organizacji i zasadach egzaminowania" - powiedział Dziuganowski.

Argumentuje, że początkujący egzaminator zarabia ok. 3 tys. zł na rękę i przez trzy lata nie może liczyć na podwyżkę. "Trudno, by tak ciężką, odpowiedzialną i stresującą pracę wykonywać za tak małe pieniądze" - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

W miarę rozszerzania uprawnień do egzaminowania w kolejnych kategoriach, egzaminator może otrzymywać dodatki zadaniowe. Może, ale nie musi. Obecnie - jak mówią egzaminatorzy - można mieć uprawnienia do egzaminowania we wszystkich kategoriach, a w praktyce przeprowadzać egzaminy tylko w jednej. "Chcemy, by to się zmieniło. Wyselekcjonowana przez przełożonych grupa egzaminatorów do obsługi egzaminu innej kategorii niż B oznacza, że mimo komputerowego losowania osoby do egzaminatora, wybór jest czysto teoretyczny" - powiedział Dziuganowski.

Jednocześnie podkreślił, że opłaty za egzaminy - obecnie jest to 140 zł za praktyczny i 30 zł za teoretyczny - są nieadekwatne do kosztów ich przeprowadzania. Zmiana, z oczywistych względów, może nastąpić tylko na szczeblu centralnym. Dlatego egzaminatorzy swoje postulaty kierują do ministra infrastruktury. Domagają się powołania zespołu roboczego przy ministerstwie, z udziałem reprezentantów ich środowiska, który zajmie się wypracowaniem odpowiednich aktów prawnych. Na przykład powołaniem agendy, która centralnie rozwiewałaby wątpliwości w kwestii spornych przepisów ruchu drogowego, które to ustalenia obowiązywałyby we wszystkich WORD-ach.

"Egzaminatorzy powinni mieć większą autonomię w ocenie kandydatów, bo obowiązujące przepisy wymuszają automatyzm w ocenie kandydata na kierowcę, co wcale nie służy podnoszeniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym" - stwierdził Dziuganowski. Dodał, że posłuży to też samym egzaminowanym, którzy zgodnie z obecnymi zasadami, czasami przy dwóch błahych uchybieniach tracą szanse na wymarzone "prawko".

"Nadzór na WORD-ami prowadzi w każdym województwie marszałek województwa. Minister infrastruktury nie decyduje kto, kiedy i gdzie wykonuje swoje czynności związane z egzaminowaniem kandydatów na kierowców" - powiedział w środę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Wykluczył jednocześnie możliwość - proponowanego już przez marszałków - podniesienia opłaty za egzamin.

"Nie chcemy szukać w kieszeniach egzaminowanych przyszłych kierowców środków na pokrycie oczekiwań finansowych tak mocno akcentowanych teraz przez egzaminatorów. Zrobimy jednak wszystko, by marszałkowie, którzy są odpowiedzialni za sytuację w ośrodkach, mogli dysponować właściwymi instrumentami, które pomogą w dialogu z egzaminatorami rozwiązać ten problem" - zapewnił.(PAP)

autor: Luiza Łuniewska

lui/ ok/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
baibina
Dziwne w sektorze prywatnym nikt nie strajkuje. Dziwne jak jest tak zle niech przejda do biedronki, tam nikt nie strajkuje. ludzie się ze szczęscia pietami w pupe uderzają tak im tam wesoło!
gruking
Całkowity zakaz strajków... ile można tego słuchac. Nie podoba sie... to zacznij robic coś innego.
rzoockxz
"Trudno, by tak ciężką, odpowiedzialną i stresującą pracę wykonywać za tak małe pieniądze".

A za co właściwie egaminator ponosi odpowiedzialność?
peluquero
dlatego 3 na rękę (i tak za dużo na to co odstawiają na egzaminach)
eglantyna
Bardzo mądre.
Na przykład odpowiedzialny jest za to, że jeśli panna za kółkiem zemdleje na torach, to żeby z tych torów zjechać, albo wyciągnąć pannę, zanim nadjedzie pociąg.
Przede wszystkim musi ocenić, czy kandytat potrafi jeździć. Jeśli machnie ręką i przepuści pirata, to pirat zabije kogoś, albo siebie.
Odpowiada za
Bardzo mądre.
Na przykład odpowiedzialny jest za to, że jeśli panna za kółkiem zemdleje na torach, to żeby z tych torów zjechać, albo wyciągnąć pannę, zanim nadjedzie pociąg.
Przede wszystkim musi ocenić, czy kandytat potrafi jeździć. Jeśli machnie ręką i przepuści pirata, to pirat zabije kogoś, albo siebie.
Odpowiada za to, żeby zahamować, jeśli kandydat wiedzie na czerwonym na ruchliwe skrzyżowanie.
Według ciebie egzaminator siedzi, pije kawkę i nic nie robi.
peluquero odpowiada eglantyna
w 66% mylisz egzaminatora z instruktorem
eglantyna odpowiada peluquero
Mylisz się w 100%.

To co, egzaminator nie zahamuje na czerwonym, albo przed rondem, gdy panna albo panicz wjeżdża pod sznur samochodów?
Nie usunie samochodu z torów?
Zaliczy egzamin piratowi, nie patrząć, jakie błędy popełnia?

Dodam, że ma odpowiedzialność sprawdzić dowód, czy rzeczwyiście zdaje ten, co ma zdawać.
Mylisz się w 100%.

To co, egzaminator nie zahamuje na czerwonym, albo przed rondem, gdy panna albo panicz wjeżdża pod sznur samochodów?
Nie usunie samochodu z torów?
Zaliczy egzamin piratowi, nie patrząć, jakie błędy popełnia?

Dodam, że ma odpowiedzialność sprawdzić dowód, czy rzeczwyiście zdaje ten, co ma zdawać.

Widzę, że mam do czynienia z frustratami, co już 5-ty raz zdają, pomstując na egzaminatorów, bo uczyć im się nie chce.
peluquero odpowiada eglantyna
No to uja wiesz, ja egzamin zdałem za pierwszym razem 4 lata po kursie (musiałem dobrać godziny doszkalające łącznie 10h, żeby przystąpić po takim czasie). Jeżdżę wszystkim co ma 2,3,4, kółka z naczepami od najmłodszych lat. Egzaminatorzy dostają "materiał do obróbki", to o czym piszesz wypadki na egzaminie to 3% przypadków,No to uja wiesz, ja egzamin zdałem za pierwszym razem 4 lata po kursie (musiałem dobrać godziny doszkalające łącznie 10h, żeby przystąpić po takim czasie). Jeżdżę wszystkim co ma 2,3,4, kółka z naczepami od najmłodszych lat. Egzaminatorzy dostają "materiał do obróbki", to o czym piszesz wypadki na egzaminie to 3% przypadków, mają robić na ciumciokach hajs, jesli myślisz inaczej a myslisz to nie masz zielonego pojęcia o tym biznesie.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki