Sesja w czwartek przyniosła nieco stabilizacji obserwowanej również na innych europejskich parkietach i gorszy sentyment w końcówce handlu. Tym razem lepiej zachowały się średnie i małe spółki, a wśród dużych kolejny raz wyróżniła się JSW z gigantycznymi obrotami.


WIG20 zniżkował o 1,68 proc., do 2 009,56 pkt WIG był niżej o 1,07 proc., co sprowadziło go do poziomu 60 999,8 pkt. mWIG40 zyskał 0,08 proc., a sWIG80 był wyżej o 0,67 proc. Obroty przekroczyły 2,66 mld zł, z czego 2,1 mln zł dotyczyło blue chip.
Rosyjska inwazja wojskowa na Ukrainę trwa już ósmy dzień, a giełdy ciągle znajdują się w fazie szoku wywołanego agresją, nałożonymi sankcjami i reorientacją handlu międzynarodowego, w którym coraz więcej firm nie widzi w Rosji i tamtejszym rynku partnera.
Fala zmienności przechodzi po kolei przez różne aktywa, dotykając najpierw rynku akcji, następnie metali szlachetnych, walut – na czym cierpi m.in. polski złoty, by wreszcie rozpędzić się na surowcach i towarach. Czwartek był kolejnym dniem rekordów cen ropy, a doniesienia o prawdopodobnym porozumieniu krajów zachodnich z Iranem, czyli niegdyś drugim największym producentem ropy naftowej sprowadziły cenę surowca tylko o kilka procent w dół. Podobnie jest z cenami gazu czy towarów spożywczych.
Na dodatek z jastrzębim przekazem przed komisją kongresu wystąpił w środę szef Fedu Jerome Powell i wskazał, że uważa podwyżkę stóp procentowych w USA o 25 pb w marcu za właściwą. Europejskie wskaźniki są obecnie o ponad 10 proc. niżej od swoich tegorocznych maksimów z powodu nasilających się obaw o jastrzębie nastawienie w polityce monetarnej banków centralnych i o rosnącą inflację.

"Nikt nie wie, jak to się skończy, a my znajdujemy się w środowisku maksymalnej niepewności, co wymaga poważnego przemyślenia przez inwestorów" - mówił Peter Garnry, szef strategii kapitałowej w Saxo Bank AS, cytowany przez PAP.
Branżowo na GPW wyraźne były spadki sektora odzieżowego (-3,94 proc.) mediów (-3,68 proc.) czy gier (-3,49 proc.) Wzrosło 8. Sektorów ze spożywczym chemicznym (4,65 proc.) i paliwowym (1,65 proc.) na czele.
Na GPW najwięcej uwagi kolejny raz zwróciły duże spółki, które wyraźnie stały się przedmiotem większego zainteresowania zagranicznego kapitału i być może kapitału spekulacyjnego. Wykluczenia rosyjskich aktywów z inwestycji międzynarodowych może być przyczyną tak dynamicznego przenoszenie globalnych aktywów na rynek polski - napisał Kamil Cisowski z DI Xelion.
Na GPW indeksy zniżkowały w okolicach pół procent, przyspieszając spadki w ostatniej godzinie handlu tak jak reszta Europy i handlujący już Amerykanie. O ile w USA indeksy po dodatnim otwarciu zaczęły tracić między 0,5 a 1 proc., o tyle europejskie rynki bazowe oddawały ponad 2 proc., co warszawskie indeksy znów pokazuje jako relatywnie silniejsze.
Eksperci zwracaj uwagę na obroty, które od rozpoczęcia wojny są blisko dwa razy większe na szerokim rynku. W czwartek kolejny raz pod tym względem wyróżnił się handel akcjami JSW (- 4,51 proc.), który wyniósł 436,6 mln zł i były wyższy niż wczorajsze 392 mln. W debiucie JSW na GPW, obrót akcjami po cenie ok. 140 zł przekroczył 1 miliard.
Najwięcej spadły akcje CD Projektu (-5.52 proc.), a spółka zapowiedziała wycofanie się ze sprzedaży gier na Białorusi i w Rosji, które odpowiadały za odpowiednio 3,7 proc. i 5,4 proc. rocznych przychodów.
Większa przecena dotknęła również Allegro (-5,16 proc.), mimo że spółka ma już zgodę na przejęcie grupy Mall.
Znów poniżej 9 tys. zł są akcje LPP (-4,52 proc.). Korekty ostatnich wzrostów zanotowały spółki energetyczne. Pod kreską byli też detaliści i sektor finansowy, w tym Pekao (-2,43 proc.), który pokazał dobre wyniki finansowe. Względnie stabilnie zachował się kurs KGHM-u (-0.14 proc.), a kurs Asseco był neutralny (0,0 proc.)
Wzrosty tylko po stronie paliwowych PKN Orlen (2,12 proc.) i PGNiG (2,31 proc.), którego kurs jest na poziomie 7 zł - niewidzianym od kwietnia 2021 r. Minimalnie nad kreską był Cyfrowy Polsat (0,07 proc.)
W drugiej linii warto odnotować, poza Kernelem, wzrosty DataWalk (10,53 proc.) czy Benefitu (9,82 proc.) oraz większe spadki Aliora (-6,35 proc.) czy PKP Cargo (5,86 proc.). W przypadku Aliora to m.in. dalsza konsekwencja mniejszych zysków pokazanych w raporcie wynikowym.
Branża węglowa zaliczyła w czwartek spadki. Kurs Bogdanki spadł o 4,81 proc., Bumechu był niżej o 8,28 proc. Zyskał Famur 0,17 proc. i zniżkował CoalEnergy (4,46 proc.) – jako jedyna ukraińska spółka z GPW.
Cały indeks WIG-Ukraina zyskał 16,78 proc. Najwięcej przyczynił się do tego wzrost największego Kernela (37,36 proc.), który wymazał całość środowych spadków. Mocno wzrosły jeszcze Astarta (15,35 proc.) czy Agroton (11,4 proc.). Inwestorzy z jednej strony wyceniają możliwość funkcjonowania tych spółek w nowej rzeczywistości i ewentualne straty ich aktywów w czasie wojny, z drugiej widzą rekordowe ceny towarów, które produkują spółki z branży spożywczej i potencjalny ich wpływ na wyniki operacyjne.
Gwiazdy wczorajszych kilkudziesięcioprocentowych wzrostów były dziś w defensywie. Czwartkową sesję na tych spółkach wygrała podaż i tylko Wojas (6 proc.) zanotował 4. z rzędu wzrostową sesję. Kurs Lubawy spadł o 7,11 proc. przy 94 mln zł obrotu, Zrembu o 10,48 proc., Protektora o 17,95 proc. Producenci żywności z długim terminem ważności również mieli słabszy dzień, ale Pamapol zachował status quo, a Makarony Polskie straciły 20,83 proc.
Michał Kubicki



























































