Zmiana trendów na rynku obligacji pokazuje nadchodzący koniec kryzysu. Także gospodarka powoli wychodzi na prostą.
Z jednej strony widzimy malejące rentowności obligacji krajów, które były typowane na kolejne ogniska zapalne w strefie euro. Zwłaszcza ceny papierów Włoch oraz Hiszpanii utrzymują wzrostową tendencję, co dowodzi stopniowego odbudowywania zaufania do tych krajów. Trend jest kontynuowany niezależnie od opieszałości przy wprowadzaniu reform oszczędnościowych oraz niestabilności politycznej. Spadek rentowności obligacji oznacza wzrost ich cen.

Rentowność obligacji dziesięcioletnich. Źródło: Stooq.pl
Zobacz także
Z drugiej strony tanieją obligacje Niemiec oraz Stanów Zjednoczonych. Taka sytuacja świadczy o odejściu inwestorów od bezpiecznych lokat kapitału na rzecz bardziej ryzykownych, lecz jednocześnie bardziej dochodowych inwestycji w dług krajów borykających się z trudnościami finansowymi.
To dowód, że inwestorzy porzucili zasadę pierwszeństwa zwrotu kapitału na rzecz zasady wysokiego zwrotu z kapitału. Obawy dotyczące możliwości niewypłacalności kolejnych krajów w strefie euro są już nieaktualne, zatem nie warto trzymać bezpiecznych papierów krajów Północy, których dochodowość nie rekompensuje nawet inflacji.
Także na polskim rynku obligacji jest stabilnie – rentowność papierów dziesięcioletnich krąży w okolicach 4 proc. Z perspektywy długoterminowej, która ma najważniejsze znaczenie dla stabilności finansów publicznych, jest to niski pułap ze względu na długoterminowa średnią przekraczającą 5,50 proc. Patrząc na obiecujące perspektywy polskiej gospodarki inwestorów nie martwi fakt, że rząd nowelizuje budżet oraz rozwadnia mechanizmy dyscyplinujące finanse publiczne.
Gospodarka zdrowieje
Ostatnie tygodnie dostarczyły wielu raportów, które pozwalają z mniejszymi obawami patrzeć w przyszłość. Zwłaszcza najświeższe indeksy PMI – ilustrujące koniunkturę w przemyśle i usługach – wypadły budująco. Wskaźniki dla strefy euro oraz Niemiec wróciły na pułap charakteryzujący okresy ożywienia w gospodarce, co pozwala oczekiwać większej aktywności firm w drugiej połowie roku.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Źródło: GUS
Także raporty z polskiej gospodarki pozwalają na coraz większy optymizm. Poprawę na rynku pracy pokazują dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw, które rośnie już od trzech miesięcy w wyższym tempie niż przed rokiem. Budująco wyglądają także dane dotyczące eksportu, który notuje historyczne szczyty mimo wciąż nie najlepszego położenia europejskich krajów, gdzie trafia trzy czwarte naszej sprzedaży za granicę.
Dzięki niskim stopom procentowym zapewnianym przez Radę Polityki Pieniężnej, a także dzięki uruchomieniu rządowych inwestycji infrastrukturalnych oraz energetycznych przedsiębiorstwa będą dalej zwiększać zatrudnienie. Jednocześnie poprawa koniunktury w krajach europejskich będzie pobudzać nasz eksport, dodatkowo wspierający położenie przedsiębiorstw.
Tendencja obserwowane na rynkach finansowych oraz w gospodarce świadczą, że koniec kryzysu jest bardzo bliski. Zatem po ciężkich trzech ostatnich kwartałach druga połowa roku przyniesie oczekiwany przełom, co zostanie odzwierciedlone w spadku bezrobocia oraz wzroście zatrudnienia.
Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl



























































