Fundamentem reagowania w sytuacjach kryzysowych jest wcześniejsze opracowanie i przetestowanie precyzyjnych algorytmów działania – powiedziała Natalia Iwanczenko-Timko, dyrektorka Lwowskiego Regionalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Zakaźnym Ministerstwa Ochrony Zdrowia Ukrainy.


W siedzibie Podkarpackiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie w poniedziałek rozpoczęła się dwudniowa konferencja poświęcona zagrożeniom CBRN – chemicznym, biologicznym, radiologicznym i nuklearnym. Wydarzenie inauguruje ogólnopolski cykl czterech szkoleń, które odbędą się we wschodnich regionach Polski.
Jedną z prelegentek wydarzenia była Iwanczenko-Timko, która podkreśliła, że fundamentem skutecznego reagowania w sytuacjach kryzysowych jest wcześniejsze opracowanie i przetestowanie precyzyjnych algorytmów działania.
– Najlepiej szczegółowo zaplanować wszystkie działania i współdziałanie między służbami i wypracować algorytmy. Kiedy pojawia się sytuacja niebezpieczna i ludzie działają automatycznie według wypracowanych mechanizmów, pozwala to uniknąć błędów wynikających z paniki podczas sytuacji nadzwyczajnej – powiedziała Iwanczenko-Timko.
Dodała, że zgodnie z zasadą „chcesz pokoju, gotuj się do wojny”, im więcej procedur wypracuje się w okresie spokoju, tym sprawniej i dokładniej służby zadziałają w przypadku realnego zagrożenia.
Zaznaczyła, że kierowane przez nią centrum odpowiada za wykrywanie oraz natychmiastową reakcję na incydenty chemiczne, radiacyjne i biologiczne. W związku z trwającą wojną w strukturach placówki utworzono specjalne grupy operacyjnego reagowania, które prowadzą stały monitoring powietrza pod kątem obecności niebezpiecznych substancji, tzw. tła radiacyjnego oraz zagrożeń biologicznych.

Zespół ten ściśle współpracuje z Państwową Służbą ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, pogotowiem ratunkowym oraz władzami lokalnymi.
Odnosząc się do specyfiki ataków powietrznych na Ukrainie, szefowa lwowskiego centrum zwróciła uwagę na ciągłą niepewność towarzyszącą uderzeniom rakietowym i dronowym.
– Kiedy przylatuje rakieta, dron Shahed lub nowe rakiety, jak np. Oriesznik, nigdy nie wiemy, co znajduje się w głowicy: czy jest to substancja radioaktywna, chemiczna, czy biologiczna. Potencjalne niebezpieczeństwo występuje zawsze – wskazała Iwanczenko-Timko.
Jak wyjaśniła, choć dotychczas nie doszło do incydentów z użyciem broni masowego rażenia, to powszechnym skutkiem wybuchów są pożary oraz podwyższone stężenia dwutlenku węgla i innych toksycznych substancji.
– W takich sytuacjach służby niezwłocznie przekazują mieszkańcom wytyczne ochronne, obejmujące m.in. nakaz zamknięcia okien, noszenie zwilżonych maseczek lub ograniczenie wychodzenia z domów – dodała.
Ekspertka odniosła się także do sytuacji w poszczególnych rejonach kraju, zauważając, że obwód lwowski pozostaje obszarem stosunkowo spokojnym w porównaniu do Kijowa, gdzie alarmy przeciwlotnicze i zagrożenie uderzeniami mają charakter niemal permanentny. (PAP)
huk/ joz/































































