REKLAMA
ZAPISY

Obligacje korporacyjne na Catalyst - od czego zacząć?

2015-07-02 11:58
publikacja
2015-07-02 11:58

Pierwszą myślą przychodzącą do głowy większości inwestorów indywidualnych rozważających inwestycję jest giełda. Inwestycje w akcje przedsiębiorstw mogą być ekscytujące - wzrosty i spadki akcji są szeroko analizowane, zaś historie inwestorów pomnażających zainwestowane na giełdzie środki, dobrze znane.

fot. / / gpw.pl

Jednak inwestowanie na giełdzie wymaga dobrego przygotowania teoretycznego i dużo czasu - bez wiedzy o cyklach koniunkturalnych, hossie, bessie, zasadach kupna i sprzedaży akcji, bez śledzenia notowań i obserwacji trendów - przygoda z giełdą może się szybko skończyć.

W przypadku obligacji korporacyjnych, wahania cen są mniej spektakularne, zaś same inwestycje mniej ekscytujące, zwłaszcza w czasie hossy, gdy stopy zwrotu w porównaniu do akcji są mniejsze. Inwestycje w obligacje charakteryzują się większym bezpieczeństwem i stabilnością. Jest to szczególnie ważne w okresie bessy, ale nie tylko.

W momencie, w którym inwestor decyduje się na zakup obligacji, "pożycza" środki spółce emitującej obligacje, na określony czas i przy rocznym oprocentowaniu zapisanym w warunkach emisji papierów. W zależności od warunków, inwestor w zamian otrzymuje stałe lub zmienne odsetki, płatne kwartalnie, półrocznie lub rocznie, czyli tzw. kupon. Redukcja ryzyka odbywa się przez zabezpieczenie obligacji na okres pożyczki, najczęściej w postaci: hipoteki, zastawu rejestrowego, gwarancji, poręczenia, cesji wierzytelności czy oświadczenia Emitenta o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Spłata całości pożyczonego kapitału następuje natomiast po upływie ustalonego w warunkach emisji czasu, poprzez wykup obligacji przez Emitenta.

Ryzyko inwestycyjne związane z obligacjami korporacyjnymi ponoszone przez inwestora zależy całkowicie od spółki emitującej papiery dłużne. W związku z tym, przed podjęciem decyzji o inwestycji, inwestorzy indywidualni powinni skupić się na obligacjach przedsiębiorstw o ugruntowanej historii działalności i silnych fundamentach finansowych. Należy sprawdzić, jakie zabezpieczenia obligacji proponuje firma oraz czy poziom zysków operacyjnych wystarcza na obsługę płatności kuponowych. Całościowo pozwala to na zmniejszenie ryzyka default-u, czyli sytuacji, w której Emitent nie wykupi obligacji.

Znaczna część oferowanych obligacji korporacyjnych przeznaczonych dla inwestorów indywidualnych jest wprowadzana do obrotu i notowana na rynku Catalyst prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Niewątpliwie jest to zaletą, gdyż pozwala inwestorom na bieżącą wycenę posiadanych obligacji, okresowy przegląd sytuacji finansowej Emitenta oraz w przypadku chęci wcześniejszego wyjścia z inwestycji, zapewnienia pewnego poziomu płynności.

Obligacje, inaczej niż w przypadku inwestycji w akcje, pozwalają inwestorom na uzyskanie bardziej przewidywalnego, precyzyjnie określonego w czasie strumienia przychodów. Dzięki temu są dobrym narzędziem dla osób pragnących zachować wartość posiadanego kapitału inwestycyjnego oraz potrzebujących jednocześnie środków na dokonywanie okresowych płatności. Mogą służyć jako produkt rentierski o stałych, cyklicznych przychodach.

Ponadto, ze względu na swoją charakterystykę, obligacje korporacyjne mogą stanowić podstawowe narzędzie dla inwestorów indywidualnych przy tworzeniu portfela inwestycyjnego jako instrument dywersyfikujący ryzyko i ważny komponent stabilizujący portfel inwestycyjny. Dając jednocześnie wyższe stopy zwrotu, niż inwestycje w obligacje skarbowe czy depozyty bankowe.

Źródło:
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~rozczarowany
Dobrze, że czytam Wasze komentarze! Myślałem, że to naprawdę dobry pomysł na inwestycję...
~lex
Wiadomo że 10 % płaci firma która już nie ma zdolności kredytowej i jest to jej ostatni etap życia, bo w jakiej branży teraz są takie marże żeby płacić 10% odsetek plus wszystkie koszty działalności i nie tracić? Może agencje towarzyskie, ale one chyba nie emitują obligacji. Śmiech na sali z tymi obligacjami, szukanie naiwnych albo idiotów.
~bankowetttt
A bankowe na getina?
~pokrzywdzony
Dla wszystkich napalonych polecam przeczytać o licznych przypadach wyprowadzeń majątku ze spółek. Kiedy emitent będzie miał problemy, to w większości wypadków zostawi spółkę-wydmuszkę. Za to nic nie grozi i jest to łatwy sposób na wzbogacenie się. Fantastyczne dane w raporcie...? Żaden probelem. Zyski z kapelusza... no problem. Lewy Dla wszystkich napalonych polecam przeczytać o licznych przypadach wyprowadzeń majątku ze spółek. Kiedy emitent będzie miał problemy, to w większości wypadków zostawi spółkę-wydmuszkę. Za to nic nie grozi i jest to łatwy sposób na wzbogacenie się. Fantastyczne dane w raporcie...? Żaden probelem. Zyski z kapelusza... no problem. Lewy operat wyceniający kawałek pola na 20 mln zł i perspektywiczne tereny budowlane... normalka. Inwencja oszustów nie zna granic. Jeśli nie chcecie przechodzić szybkiego kursu prawa upadłościowego, karnego, kodeksu handlowego i cywilnego, to trzymajcie się od Catalyst z daleka.
~Wernyhora
Czy nie przesadzacie czasem w tych komentarzach? Obligacje korporacyjne to i tak w tej chwili najlepszy sposób na inwestycję w papiery - przynajmniej nie dostały rykoszetem od Grecji. To, że czasami któraś spółka jest niewypłacalna, to przecież norma na każdym rynku na całym świecie. Tylko nie ma co od razu całości oceniać z tej Czy nie przesadzacie czasem w tych komentarzach? Obligacje korporacyjne to i tak w tej chwili najlepszy sposób na inwestycję w papiery - przynajmniej nie dostały rykoszetem od Grecji. To, że czasami któraś spółka jest niewypłacalna, to przecież norma na każdym rynku na całym świecie. Tylko nie ma co od razu całości oceniać z tej perspektywy. Można też spojrzeć na te wszystkie spółki, które w terminie i bez problemów obligacje wykupują
~evil
ceny bardzo wielu papierów spadły w ostatnich tygodniach. Jeśli nie jest powodem Grecja to wniosek, że powodem może być strach przed niewypłacalnością emitentów ! To ja bym wolał aby rykoszetem od grecji dostali niż żeby rynek przewidział kolejny default
~Pablo
Obligacje korporacyjne - Bezpieczeństwo? Zobaczcie co się stało w ostatnich dniach na PCZ. Było prawie 100 mln środków trwałych, a przeciągu paru tygodni zostały wszystkie wyprowadzone. 6 czy 8 serii obligacji praktycznie bez szans na wykupienie.

PTI 3 serie obligacji - jedna nie wykupiona, 2 pod znakiem zapytania.

Serdecznie
Obligacje korporacyjne - Bezpieczeństwo? Zobaczcie co się stało w ostatnich dniach na PCZ. Było prawie 100 mln środków trwałych, a przeciągu paru tygodni zostały wszystkie wyprowadzone. 6 czy 8 serii obligacji praktycznie bez szans na wykupienie.

PTI 3 serie obligacji - jedna nie wykupiona, 2 pod znakiem zapytania.

Serdecznie odradzam - chyba, że ktoś lubi adrenalinę i ma dużo kasy do stracenia
~bolomanolo
Obligacje korporacyjne - od czego zacząć?-juz odpowiadam od znalezienia większego głupa od siebie w celu jak najszybszego pozbycia sie tych tzw. obligacji
~evil
Na Catalyst każdy miesiąc to nowa porażka. Bez ryzyka są papiery, które dają 3 % na czysto po odjęciu prowizji, opłat za rachunek, podatków (często podwójnych) . Te najwyżej oprocentowane obligacje to taka sama lokata jak w amber gold. Zanim kupisz obligacje na Catalyst radzę dobrze przeczytaj, kto jest wystawcą obligacji, jakie Na Catalyst każdy miesiąc to nowa porażka. Bez ryzyka są papiery, które dają 3 % na czysto po odjęciu prowizji, opłat za rachunek, podatków (często podwójnych) . Te najwyżej oprocentowane obligacje to taka sama lokata jak w amber gold. Zanim kupisz obligacje na Catalyst radzę dobrze przeczytaj, kto jest wystawcą obligacji, jakie są dokładnie warunki, czy nie ma plotek o upadłości. Koniec 2014 i 2015 rok to istny pogrom. Obecnie, nie ma miesiąca bez bankructwa na cataliście. Stracić bardzo łatwo, zarobić trochę trudniej.
~Leszczu
Prawda. Dodam, ze analiza rynkowa wiele nic pomoze w znalezieniu dobrego emitenta. Majtki spadaja dopiero na dzien przed katastrofa - przecietny inwestor nie ma pojecia co sie naprawde dzieje w spolce. Zle to wrozy naszemu rynkowi. Na zachodzie nawet junk bonds nie sieja takiego pogromu jak rzekomo corporate-grade obligacje w Polsce.Prawda. Dodam, ze analiza rynkowa wiele nic pomoze w znalezieniu dobrego emitenta. Majtki spadaja dopiero na dzien przed katastrofa - przecietny inwestor nie ma pojecia co sie naprawde dzieje w spolce. Zle to wrozy naszemu rynkowi. Na zachodzie nawet junk bonds nie sieja takiego pogromu jak rzekomo corporate-grade obligacje w Polsce. Straconego zaufania inwestorow nie bedzie latwo odrobic. Albo suckers beda sie rodzic szybciej niz bankruci, albo widze w przyszlosci finansowanie firm przez banki, a nie inwestorow detalicznych. A bankow to juz tak latwo wydymac sie nie da...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki