O ponad 20 proc. wzrosła liczba ogłoszeń o upadłości konsumenckiej – w 2019 r. przybyło niemal 8 tys. bankrutów. To nowy roczny rekord, a w grudniu padł także rekord miesięczny. Po raz pierwszy w historii tej instytucji sądy zatwierdziły ponad 800 wniosków.


W całym 2019 r. w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym” opublikowano 7944 ogłoszenia o upadłości konsumenckiej, informuje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Oznacza to, że po raz kolejny pobity został rekord bankructw osób fizycznych. W 2018 r. z tej opcji skorzystało 6,5 tys. dłużników, a od momentu wprowadzenia w życie nowych, bardziej liberalnych przepisów w 2015 r. – ponad 26 tys. osób.
Rekordowy okazał się także grudzień – był pierwszym miesiącem, w którym liczba upadłości przekroczyła 800 przypadków. W ostatnim kwartale 2019 r. wyraźnie wzrosło zainteresowanie szansą na nowy start dla dłużników popadających w kłopoty finansowe. Każdy z trzech miesięcy przynosił nowe maksima rozpatrzonych wniosków.
Wśród osób, które ogłosiły upadłość konsumencką w 2019 r. najmłodsza miała 16 lat, a najstarsza 94. „Średnia wieku to 52 lata dla kobiet i 50 lat dla mężczyzn. Średnia wieku osób ogłaszających upadłość wyniosła 51 lat. Najwięcej upadłości dotyczy osób w wieku 40-49 lat (23,18 proc.) i 60-69 (20,88 proc.)” – informuje COIG. Seniorzy (pow. 60. roku życia) odpowiadali łącznie za niemal jedną trzecią wszystkich bankructw.
Stały wzrost liczby upadłości obserwowany od 2015 r. to nie tylko wynik rosnącej świadomości potencjalnych bankrutów, ale także zapewne efekt rosnącej sprawności sądów. Jak informuje COIG, nadal zaledwie co drugi wniosek złożony przez dłużnika kończy się ogłoszeniem upadłości. Sytuacja może zmienić się już w marcu tego roku.

Przypomnijmy, że od 24 marca 2020 r. obowiązywać będą nowe regulacje prawne. Osoby starające się o ogłoszenie upadłości, które przyczyniły się do swojej niewypłacalności, będą mogły również liczyć na status bankruta. Obecnie wina dłużnika jest przeszkodą blokującą dostęp do upadłości konsumenckiej.
Ta fundamentalna zmiana może zaowocować znacznym wzrostem zainteresowania bankructwem wśród osób fizycznych. Wiele zależy jednak od podejścia sądów. Nowe prawo oddzielając orzeczenie upadłości od procesu oddłużenia, stwarza ryzyko, że część bankrutów nie będzie miała szansy na start „z czystą kartą”. Wierzycielom może zależeć na aktywnym udziale w procesie i wykazaniu, że dłużnik ponosi winę za finansowe tarapaty.
































































