REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowacka chce 11 proc. podwyżki dla nauczycieli. "Nie ustąpię z naciskami na ministra finansów"

2026-07-01 09:53
publikacja
2026-07-01 09:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowa MEN Barbara Nowacka przyznała w środę, że wynagrodzenia nauczycieli rosną za wolno. Jednocześnie oceniła, że projekt ustawy Związku Nauczycielstwa Polskiego, który zakłada powiązanie płac tej grupy zawodowej ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, wymaga przepracowania.

Nowacka chce 11 proc. podwyżki dla nauczycieli. "Nie ustąpię z naciskami na ministra finansów"
Nowacka chce 11 proc. podwyżki dla nauczycieli. "Nie ustąpię z naciskami na ministra finansów"
/ Ministerstwo Edukacji

Na środę Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział konferencję prasową. Według ZNP proponowany wzrost wynagrodzeń nauczycieli o 3 proc. w 2027 r. jest „absolutnie nie do zaakceptowania”. Szef związku Sławomir Broniarz zapowiedział w ub. tygodniu, że Zarząd Główny ZNP będzie rozmawiać o „radykalnych formach protestu”.

O podwyżki dla nauczycieli została zapytana w środę w Polsat News ministra edukacji Barbara Nowacka.

- Nauczycielskie wynagrodzenia rosną za wolno; nie dziwię się ich wkurzeniu, kiedy widzą, że w rok za swoją ciężką codzienną pracę zarabiają tyle, co niektórzy lekarze potrafią zarobić w ciągu miesiąca. To bulwersujące. I podzielam ich bulwersację - oświadczyła.

Szefowa MEN przyznała, że „wynagrodzenia nauczycieli powinny być powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi”.

Wakacje na giełdzie

ZNP ma swoją propozycję dotyczącą wynagrodzeń. Jego projekt dot. nowelizacji ustawy Karta nauczyciela zakłada powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Został on złożony w Sejmie w 2021 r. Ponowne pierwsze czytanie projektu przeprowadzone było w styczniu 2024 r. Od kwietnia 2025 roku w tej sprawie nie odbyło się ani jedno posiedzenie komisji odpowiedzialnej za kształt tej ustawy.

W ocenie Nowackiej projekt ZNP „wymaga bardzo poważnego przepracowania”. - W ministerstwie patrzymy, w jaki sposób bezpieczne dla budżetu zapewnić spokój i te dobre warunki płacowe dla nauczycielek i nauczycieli - dodała.

Zwróciła uwagę, że „prawie połowa nauczycieli w tej chwili znajduje się w drugim progu podatkowym”.

- Rozmawiałam z ministrem finansów, że z perspektywy nauczycieli równie ważna co wynagrodzenia jest zmiana progów podatkowych albo kwoty wolnej, bądź jednego i drugiego. (...) Kołdra jest za krótka, ale są pewne sprawy konieczne i jedną z nich są nauczyciele. Ja nie ustąpię z naciskami na ministra finansów, żeby znalazły się pieniądze dla nauczycieli - zadeklarowała Nowacka.

Zapytana, czy w budżecie państwa na rok 2027 znajdzie się podpunkt wiążący płace nauczycieli z jakąś daną z gospodarki, ministra edukacji odpowiedziała: „mam nadzieję, że będzie to powiązanie”. - To jest po prostu zobowiązanie polityczne; to jest nasza deklaracja wobec ZNP - zaznaczyła.

Dopytywana, o ile wzrosną pensje nauczycieli w 2027 roku, szefowa MEN odpowiedziała, że w trakcie uzgodnień dotyczących podwyżek budżetowych pisała do Ministerstwa Finansów „o podwyżkę co najmniej 11 proc. dla nauczycieli”.

- Uważam to po prostu za minimum, które na ten rok powinno było być. Swoje zdanie zgłaszałam na każdym etapie. Rozumiem decyzję ministra finansów; budżet jest taki, jaki jest. Rok 2024 odbił nauczycieli od dna, w które wpędził ich PiS i Przemysław Czarnek (b. minister eduakcji i nauki - PAP), ale trzeba teraz podjąć kolejne, konkretne działania - powiedziała Barbara Nowacka. (PAP)

mgw/ akar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
street66
chyba obniżki. Od początku czerwca uczniowie praktycznie nie chodzą do szkoły, wszystkim oprócz rodziców to jest na rękę. Patolom w men to juz dawno peron odjechał . Liczą sie tylko korepetycje i nieopodatkowana kasa.
tomkooo
chyba u ciebie, u mnie chodzili do konca
f_kruggeri
To nie rozwiąże całej masy innych problemów dot. upadku polskiej edukacji szkolnej. Ale demografia już da radę.
miketheripper
To zostanie ustąpiona he he
andregru
Jedna chce dopłat do emerytur " artystów" druga 11% podwyżki i pewnie powiązania podwyżek z średnią krajową która rośnie głównie dzięki wypłatom w dotowanym górnictwie . Dziś wchodzenie w drugi próg podatkowy w budżetówce to za mało " Prawie połowa nauczycieli w tej chwili znajduje się w drugim progu podatkowym - powiedziała Jedna chce dopłat do emerytur " artystów" druga 11% podwyżki i pewnie powiązania podwyżek z średnią krajową która rośnie głównie dzięki wypłatom w dotowanym górnictwie . Dziś wchodzenie w drugi próg podatkowy w budżetówce to za mało " Prawie połowa nauczycieli w tej chwili znajduje się w drugim progu podatkowym - powiedziała minister edukacji Barbara Nowacka w środowym wydaniu programu "Graffiti". Szefowa MEN przekonywała, że nauczyciele oczekują nie tylko wyższych wynagrodzeń, ale także zmian w systemie podatkowym. Zapowiedziała również, że będzie zabiegać o kolejne podwyżki dla tej grupy zawodowej. " A kto na to wszystko zarobi ?
erek
9 miesięcy pracy w roku.
14 pensji.
18 godzinna podstawa tygodniowa.
2 lata urlopu "zdrowotnego".

Liczba uczniów spada.
Liczba nauczycieli jest stała.

Brak weryfikacji przydatności do zawodu.
Brak rozliczeń za efekty pracy.
Brak korelacji "chorobowych" do zarobków.

Możecie
9 miesięcy pracy w roku.
14 pensji.
18 godzinna podstawa tygodniowa.
2 lata urlopu "zdrowotnego".

Liczba uczniów spada.
Liczba nauczycieli jest stała.

Brak weryfikacji przydatności do zawodu.
Brak rozliczeń za efekty pracy.
Brak korelacji "chorobowych" do zarobków.

Możecie to kwestionować. Piszę to mając byłego nauczyciela w rodzinie.
prawnuk
żołnierz.......
0 miesięcy pracy w roku,
14 pensji - szeregowy na poziomie profesora belwederskiego - wyższe szarże wielokrotnosć
0 godzin pracy w tygodniu /wojny nie ma/,
w wieku 34 lat może być emerytem - czyli licząc do 60 roku życie 26 lat zdrowotnego.

brak weryfikacji przydatności do zawodu,
brak rozliczenia
żołnierz.......
0 miesięcy pracy w roku,
14 pensji - szeregowy na poziomie profesora belwederskiego - wyższe szarże wielokrotnosć
0 godzin pracy w tygodniu /wojny nie ma/,
w wieku 34 lat może być emerytem - czyli licząc do 60 roku życie 26 lat zdrowotnego.

brak weryfikacji przydatności do zawodu,
brak rozliczenia efektów pracy.......

i równie mądrze.....

PS uczniów ubywa NA WSI, to sie nie przekłada na duże miasta
prawnuk odpowiada (usunięty)
ależ masz 100% racji. Trzeba likwidować masę patologii ..... nauczyciel w normalnym kraju zarabia wiećej od żołnierza czy od pielęgniarki.
W Polsce KUCHARZ w wojsku zarabia wiećej niż francuski zakapior z Legii Cudzoziemskiej. nie mówiąc o przygłupie będącym profesorem zwyczajnym, bo on już przegrywa z szeregowcem powoli.
Prokuratorzy
ależ masz 100% racji. Trzeba likwidować masę patologii ..... nauczyciel w normalnym kraju zarabia wiećej od żołnierza czy od pielęgniarki.
W Polsce KUCHARZ w wojsku zarabia wiećej niż francuski zakapior z Legii Cudzoziemskiej. nie mówiąc o przygłupie będącym profesorem zwyczajnym, bo on już przegrywa z szeregowcem powoli.
Prokuratorzy należą do elity światowej.

A nauczyciel - widziałem jak siostra pracuje 18 godzin.......
Nauczyciel powinien na pewno przy tablicy mieć CIUT wiecej godzin - od 20 do 28 w zależności od liczby dzieci czy przedmiotu. Bo tyle godzin ma na swiecie.
W to miejsce powinien mieć spokój od spraw administracyjnych typu wychowawstwo /tak też jest na świecie/. A niestety jest to zawód gdzie siłą rzeczy rytm pracy jest dostosowany do dzieci.
Jaki sens ma chodzenie do szkoły w lipcu i sierpniu? .....
Czy dzieci powinny odpocząć i mieć ferie?
Czy ktoś broni szkolić wtedy nauczycieli? Nie - tylko budżet na te szkolenia jest niziutki.
Czy ktoś czepia się KRUSowców że mieszkaja i pracują w USA?

A oczywiście państwo powinno mądrze wydawać każde pieniądze. począwszy od lakarza, który opanował już robienie szczepionek /pensja 4,3 mln zł za rok/ czy przygłupa uczącego matematyki studentów jako magister /pensja 52 tys. zł miesięczne/.
Przypomnjmy prokurator ze ślubu Ziobry ma tzw emerytury ponad 0,5 mln zł rocznie - a jest młodszy od większości nauczycieli - choć ma za sobą 16 lat pracy......
Albo ta przygłupawa pani z CBA /co ją odwołali po zeznaniach - bo przecież kretynka/ też emeryturka 0,5 mln zł rocznie
prawnuk odpowiada (usunięty)
górnictwo zawsze windowało - przełom nastąpił w czasie PiS /bo PO wstrzymało zatrudnianie/. i dziś w PGG wydobyty węgiel jest mniej wart niż pensje netto panów górników......
Gdyby PGG i JSW musiał przeżyć za swoje - to nie ma kasy na minimalne pensje,
A w przeliczeniu na wydajność pracy - udział pensji w kosztach jest ok 40-
górnictwo zawsze windowało - przełom nastąpił w czasie PiS /bo PO wstrzymało zatrudnianie/. i dziś w PGG wydobyty węgiel jest mniej wart niż pensje netto panów górników......
Gdyby PGG i JSW musiał przeżyć za swoje - to nie ma kasy na minimalne pensje,
A w przeliczeniu na wydajność pracy - udział pensji w kosztach jest ok 40-50 razy wyższy niż np w Australii. Gdyby górnik zarabiał za każdą tonę tyle ile zarabia górnik w Australii - to by miał ok 1000 zł na miesiąc

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki