Notowania kontraktów terminowych na ropę crude wzrosły w czasie notowań azjatyckich o 8 centów do poziomu 51,21 dolara za baryłkę, po wczorajszym wzroście o 91 centów. Tymczasem na giełdzie londyńskiej ropa brent kosztuje dziś 52,35 dolara za baryłkę.
Koniec tygodnia przynosi więc korektę techniczna notowań ropy, ponieważ inwestorzy, którzy ostatnio zarobili na krótkich pozycjach zamykają je – uważają analitycy. Trudny do pokonania może się także okazać poziom 50 dolarów.
„Rynek długo spadał, teraz potrzebuje konsolidacji” – uważa Tony Nunan, szef działu zarządzania ryzykiem w Mitsubishi Corp. Jego zdaniem poziom 50 dolarów jest teraz głównym obszarem wsparcia.
W czasie zbliżającego się weekendu szefowie najbardziej rozwiniętych państw świata zrzeszeni w G7 na pewno będą poruszać temat wysokich notowań ropy, ale tak jak poprzednio rozmowy takie niewiele dały, także i teraz ich skutek nie powinien być odczuwalny w notowaniach ropy.
M.D.


























































