Podczas wczorajszej sesji giełdy NYMEX kontrakt na baryłkę ropy staniał o 1,57 USD lub 2,4% do 63,90 USD.
Dziś rano w obrocie elektronicznym ropa podrożała nieznacznie o 1 centa do 63,91 USD za baryłkę.
Ropa naftowa jest obecnie o około 30% droższa niż rok temu, jednak jej cena jest ciągle o prawie 7 USD niższa niż 30 sierpnia - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD.
Wczorajsze spadki notowań ropy wywołały ostatnie raporty rządowe wskazujące na dość znaczny spadek popytu na paliwa w ostatnim miesiącu. Analitycy tłumaczą ten fakt zmniejszeniem zużycia benzyny przez wielu prywatnych kierowców, których zniechęciły astronomiczne ceny.
Dziś po południu rząd USA przedstawi cotygodniowy raport o stanie zapasów ropy i jej destylatów. Analitycy spodziewają się spadku stanu rezerw ropy crude po ataku huraganu Katrina o 390 tysięcy baryłek.
Według wtorkowego raportu ciągle nie działa 90% infrastruktury wydobywczej koncernów naftowych w Zatoce Meksykańskiej - wydobycie jest więc o około 1,35 mln baryłek dziennie mniejsze niż normalnie. Z regionu Zatoki pochodzi 30% ropy naftowej na rynku w USA.
BaP





























































