W Zakopanem zapadła historyczna decyzja. Po godzinie 23 zakup alkoholu stanie się niemożliwy. Miejscy radni chcą ukrócić "patoturystykę", której na Krupówkach (i nie tylko) nie brakuje. Przez zachowanie nieodpowiedzialnych turystów policja musiała dotąd interweniować nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Przepisy już obowiązują.


Turyści nadużywający alkoholu na Krupówkach czy też w Tatrach nikogo już nie dziwią. Niezadowoleni z takiej sytuacji byli jednak mieszkańcy Zakopanego i Rada Miasta, która poparła mieszkańców w dążeniu do zaprowadzenia porządku w mieście. Problemem były nie tylko bójki, ale i zaśmiecanie miejskich terenów.
— Najczęściej w sklepach turyści kupują małolitrażowy alkohol, tzw. małpki. Dla nas to jest utrapienie, bo te małe butelki spożywane są w bardzo szybki sposób. Później znajdujemy je na terenie całego miasta, przede wszystkim na Równi Krupowej, a to wpływa też na wizerunek miasta — tłumaczy Marek Trzaskoś, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem.
Przeczytaj także
"Za" głosowało 11 radnych, 6 nie brało udziału w głosowaniu, 3 wstrzymało się od głosu - nikt nie był przeciw. Nocna prohibicja ma ukrócić burdy na ulicach miasta.
Zgodnie z uchwalonymi przepisami w Zakopanem obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 23 do 6. W tym czasie napoje procentowe będzie można wypić wyłącznie w lokalach gastronomicznych. Przepisy weszły w życie 4 października 2022 r.

— Uchwała dotycząca ograniczeń w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych została wypracowana wraz z Radą Miasta Zakopane. Wspólnie liczymy na to, że pozwoli ona działać przedsiębiorcom, ale wprowadzi także ograniczenia, które pozytywnie wpłyną na komfort życia mieszkańców — powiedział po sesji burmistrz Zakopanego Leszek Dorula.
"Było dużo skarg, pism, które mieszkańcy kierowali do urzędu miasta. Uciążliwe były też sytuacje pod sklepami nocnymi" - mówi przewodniczący rady miasta Zakopanego Jan Gluc.
JM






























































