REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niewidzialni gracze niszczą państwo? Służby na tropie cyfrowych nihilistów. Padły mocne słowa

2026-05-31 12:00
publikacja
2026-05-31 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Fałszywe alarmy i internetowe grupy „nakręcające się” przemocą mogą być przejawem nowego typu zagrożenia – ocenił kierownik Centrum Analiz Społeczeństwa Informacyjnego Uczelni Korczaka dr Konrad Ciesiołkiewicz. Ostrzegł, że coraz częściej celem nie jest ideologia, lecz chaos, szok i destabilizacja.

Niewidzialni gracze niszczą państwo? Służby na tropie cyfrowych nihilistów. Padły mocne słowa
Niewidzialni gracze niszczą państwo? Służby na tropie cyfrowych nihilistów. Padły mocne słowa
fot. cottonbro studio / / Pexels

W ostatnich tygodniach służby informowały o serii fałszywych alarmów dotyczących m.in. polityków i osób publicznych. W sprawie zatrzymano młodych ludzi działających w internetowej grupie, która – według śledczych – miała funkcjonować całkowicie online i wykorzystywać komunikatory oraz platformy internetowe do organizowania działań destabilizujących.

Zdaniem Ciesiołkiewicza tego typu aktywność wpisuje się w mechanizmy opisywane przez Europol i instytucje zajmujące się przeciwdziałaniem radykalizacji.

- To spełnia szerokie kryteria tego, co określa się dziś mianem „com” – sieciowych grup funkcjonujących całkowicie online. Często te osoby nawet się fizycznie nie znają, ale działają według określonej logiki medialnej - sieciują się, budują relacje zależności, nakręcają się wzajemnie” – powiedział PAP ekspert.

Jak wyjaśnił, w takich środowiskach pozycję buduje się poprzez wywoływanie coraz większego szoku społecznego. - Im większy „dym” ktoś zrobi, im większą wywoła panikę czy chaos, tym bardziej rośnie jego status w grupie. Bardzo często mamy też do czynienia z czymś w rodzaju toksycznej grywalizacji – użytkownicy wymieniają się „dobrymi praktykami”, mówią sobie: „to zadziałało”, „to wywołało większy efekt” – wskazał.

Ekspert zwrócił uwagę, że szczególnie podatne na wpływ takich środowisk są osoby młode – często samotne, odrzucone społecznie lub przeżywające kryzysy psychiczne. - Takie osoby są namierzane w sieci – na grupach wsparcia, platformach społecznościowych czy forach. Często są to młodzi ludzie w kryzysie zdrowia psychicznego, po doświadczeniu bullyingu, z depresją czy poczuciem izolacji społecznej – zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Według niego coraz częściej mamy do czynienia z nową formą radykalizacji określaną jako „nihilistycznie zorientowana przemoc”. - To różni się od klasycznego ekstremizmu tym, że ideologia jest drugorzędna. Celem samym w sobie staje się destrukcja - wywołanie szoku, chaosu, cierpienia. To fascynacja przemocą jako taką – powiedział.

Ciesiołkiewicz podkreślił, że problem nasilił się po wybuchu wojny w Ukrainie, a młodzi ludzie bywają wykorzystywani również do działań o charakterze hybrydowym. - Europol i przedstawiciele NATO mówią dziś wprost o wykorzystywaniu młodych ludzi do siania chaosu i destabilizacji. I często te osoby nawet nie wiedzą, że są narzędziami w czyichś rękach – ocenił.

Jak wyjaśnił, działania tego typu mogą przyjmować formę tzw. violence as a service – przemocy jako usługi. Zadania są zlecane przez komunikatory, często za niewielkie wynagrodzenie.

- Ktoś dostaje komunikat: „zrób zdjęcie”, „przenieś paczkę”, „wyślij alarm”. Czasem dopiero później okazuje się, że uczestniczył w działaniach przestępczych albo destabilizacyjnych – wskazał ekspert.

Jego zdaniem państwo pozostaje wobec tych zjawisk częściowo bezradne, ponieważ przestrzeń cyfrowa wciąż w niewystarczającym stopniu podlega regulacjom. - Jeszcze nigdy w historii dostęp do młodych ludzi nie był tak łatwy. Kiedyś istniała bariera geografii, rodziny czy szkoły. Dziś każdy ma smartfon i jest stale online – podkreślił.

Ekspert ocenił, że konieczne są zarówno regulacje dotyczące platform cyfrowych, jak i szeroka edukacja społeczna. - Musimy nauczyć się o tym rozmawiać – w szkołach, rodzinach, samorządach. Nie chodzi o moralizowanie, ale o budowanie krytycznego myślenia, dystansu i odpowiedzialności za innych – zaznaczył.

Ostrzegł też, że brak reakcji może doprowadzić do dalszego wzrostu przemocy i radykalizacji młodych ludzi.

Mira Suchodolska (PAP)

mir/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
prof-es-jonalista
"Konrad Zygfryd Ciesiołkiewicz (ur. 24 grudnia 1977 w Warszawie) – polski politolog, menedżer i urzędnik państwowy" - dobra, szkoda zachodu na czytanie...
samsza
Za dużo cenzury "na bankier.pl"
:)
Ludzie nie mają gdzie spokojnie się realizować, to realizują się tam gdzie nie ma głupich ograniczeń. Tak to widzę.
tomitomi
Zespolone służby lewackiego euro - prawa zatrwożone ,,,,,
strach zaczął zaglądać im w oczy - mogę być zmieceni z Europy , ze swoja ideologią ,
przebudzenie się młodej tkanki , może stać się nową formą oporu i nieposłuszeństwa wobec nadchodzącej fali porządku z NWO .
Patriotyzm nazwali nihilizmem , ,,,
marianpazdzioch
"są to młodzi ludzie w kryzysie zdrowia psychicznego, po doświadczeniu bullyingu, z depresją czy poczuciem izolacji społecznej – zaznaczył."

Może lepiej byłoby zająć się źródłami "powstawania" takich ludzi zamiast stawiać później wszystkie służby na baczność. Przemoc w rodzinie i szkole rodzi takich ludzi
"są to młodzi ludzie w kryzysie zdrowia psychicznego, po doświadczeniu bullyingu, z depresją czy poczuciem izolacji społecznej – zaznaczył."

Może lepiej byłoby zająć się źródłami "powstawania" takich ludzi zamiast stawiać później wszystkie służby na baczność. Przemoc w rodzinie i szkole rodzi takich ludzi i nikt nic z tym nie robi, bo po co, a później takie efekty.
miketheripper
Ja myślę, że trzeba wprowadzić jakieś regulacje odnośnie wystąpień ekspertów w mediach.

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki