Nietypowi agenci nieruchomości. Sprzedają tylko domy z "niewidzialnymi" lokatorami

Swoją firmę Akira prowadzi od 5 lat.  I nie nazywa się "Ghostbusters". W tym czasie sprzedał ponad 500 mieszkań i domów, które uważano za nawiedzone. Jak na razie jest jedynym takim agentem nieruchomości w Japonii. Czy w Polsce taka branżowa nisza miałaby szansę?

(fot. David Dibert / Pexels)

- Raz zostałem poproszony o pomoc przy sprzedaży nieruchomości, na której znajdowało się 15 grobów - opowiada Akira. - Na dodatek dom położony "w środku niczego", czyli na zupełnym odludziu i to na szczycie góry - dodaje. Agentowi udało się znaleźć kupujących zainteresowanych ofertą. 

- Nazywają mnie agentem nawiedzonych nieruchomości - mówi Akira. Swój biznes prowadzi z sukcesami już od pięciu lat, mimo iż na pierwszy rzut oka brakuje chętnych do mieszkania z dodatkowymi "niewidzialnymi" lokatorami. Takie specyficzne nieruchomości po japońsku nazywają się Jiko BukkenW ramach swojej oferty, agent nie tylko sprzedaje niewygodne lokum, ale często je remontuje. 

Francuski dom z duchami sprzedany za... 1 euro

100-metrowy dom w miasteczku Abresle we Francji został sprzedany na eBayu za 1 euro. W skład nieruchomości wchodziła 350-metrowa działka.

Choć dziwi sama kwota, to i ogłoszenie było zaskakujące. Właściciel z nickiem Maud69620 ostrzegał w nim, że dom jest: zaniedbany i zdarzają się w nim zjawiska paranormalne tj. odgłosy strzałów, szurania i szumów. Nieruchomość mieli nawiedzać dawni właściciele, którzy zostali w brutalny sposób zamordowani w latach 50. Ich ciała odnaleziono na pobliskim polu. Złodziej miał szukać u nich kosztowności. 

Dodatkowo sprzedający postawił warunek. Dom mogły kupić jedynie osoby wierzące w życie pozagrobowe i traktujące zakup poważnie.

Jak informuje BBC, w Japonii wiele osób wierzy w "nawiedzone domy". Żyjący mają być tam nękani przez poprzednich właścicieli, którzy umarli samotnie, popełnili samobójstwo lub zostali zamordowani. 

Kim są jego klienci? Czy specjalnie poszukują dreszczyku emocji przy skrzypiącej podłodze? Raczej nie. - Ci, którzy decydują się na zakup Jiko Bukken, to przede wszystkim przedstawiciele nowego, młodego pokolenia, które w większości nie wierzy w duchy. Kuszą ich za to cena, często odrobinę niższa od rynkowej i atrakcyjna lokalizacja - wyjaśnia Akira. 

Co roku rośnie liczna nieruchomości, uważanych za nawiedzone. Zgodnie z danymi demograficznymi Narodowego Instytutu Ludności i Opieki Społecznej, Japonia stopniowo się wyludnia. W 2065 roku zamiast obecnych 127 mln mieszkańców, będzie miała około 88. To oznacza, że będzie coraz więcej "takich podejrzanych nieruchomości". 

- Moja praca zawsze wiąże się ze śmiercią. Dzięki swojej działalności pomagam też rodzinom i bliskim zmarłych w tym trudnym dla nich momencie - mówi Akira. 

Swój zawód uważa za bardzo interesujący, "choć to dziwnie brzmi". - I to jest motto mojej agencji - dodaje.

Najdroższe nawiedzone domy w USA (na sprzedaż lub sprzedane "dopiero co"):

  • Britannia Manor II - Austin, Teksas - wartość 4,1 mln euro (czyli ok. 4,6 mln dolarów). Dom został zbudowany przez projektanta gier Richarda Garriotta. Urozmaicił on swoją nieruchomość kilkoma artefaktami pochodzącymi ze średniowiecza i czasów późniejszych oraz z różnych kontynentów - wszystko, by podsycać nastrój grozy. Stąd podejrzenie, że nawiedzenie tego domu to wybieg czysto marketingowy.
  • LaLaurie Mansion - Dzielnica Francuska w Nowym Orleanie - sprzedany za 2,3 mln euro (ok. 2,6 mln dolarów). Dom został zbudowany przez doktora Louise LaLaurie dla żony. Nikt nie przypuszczał, że kobieta urządzi na strychu salę tortur, gdzie znęcała się nad niewolnikami. Dopiero kiedy w domu wybuchł pożar, prawda wyszła na jaw. Tłum zlinczował przerażającą panią domu. Teraz w nieruchomości ma być słychać jęki, płacz i zawodzenie. Pojawia się w nim upiorna “doktorowa” oraz młody niewolnik zakuty w kajdany.  
  • Dom Chirurga [w oryg. Surgeon’s House] - Jerome, Arizona - wartość 1,2 mln dolarów. Dom powstał w 1916 roku dla szefa zespołu chirurgów. Później został przekształcony na hotel pracowniczy dla pielęgniarek. do lat 50. Jeszcze kilkakrotnie zmieniał właściciela. Jest kilka doniesień o tym, jak po budynku przechadzała się zjawa ubranego elegancko mężczyzny, który trzymał w rękach torbę lekarską. Często też przebierał się w sypialni w piżamę i znikał. To nie jedyny duch - po nieruchomości krąży także pokojówka Alice, a w jednym z pokojów najczęściej podczas pełni tańczy para zakochanych. 
  • Dom w Amityville - Nowy Jork - wartość 1,15 mln dolarów - w 1974 roku Rolan DeFeo Jr. zamordował sześciu członków rodziny. Kolejni właściciele mieli twierdzić, że dom jest nawiedzony. Widzieli jak ze ścian wypływała kleista maź i krew. Po pokojach przemykały zakapturzone postacie. Mieszkający w nim mieli też staną twarzą w twarz z Szatanem.
  •  Kimball Castle - Gilford, New Hampshire - 880 tys. dolarów - stylizowany na nadreński zamek dom zbudowany został w 1897 roku przez Benjamina Amesa Kimballa, prezesa spółki kolejowej Concord and Montreal Railroad. W domu same otwierają się drzwi, słychać głosy, krzyki. Z pustej stajni dobiega rżenie koni. 
  • Franklin Castle - Cleveland - sprzedany za 260 tys. dolarów - pałacyk zbudowany został w 1883 roku przez przedsiębiorcę Hennesa Tiedemanna, który pochodził z Niemiec. Po serii tajemniczych zgonów dom często zmieniał właścicieli. 

I NA KONIEC: Biały Dom - Waszyngton - na razie nie na sprzedaż, wartość wyceniana na 110 mln dolarów. Na korytarzach można spotkać Abrahama Lincolna. Często też pojawia się żona prezydenta Adamsa - Abigail. Po korytarzach przemyka półprzeźroczysty pan Burns.

aw

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 10 infinum

marketing podstawą dobrego biznesu ;)

! Odpowiedz