REKLAMA

OUN-UPA"Niesprowokowana eskalacja” i decyzja "niezgodna z wartościami". PE oficjalnie krytykuje Zełenskiego

2026-07-08 13:03, akt.2026-07-08 15:56
publikacja
2026-07-08 13:03
aktualizacja
2026-07-08 15:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie nad niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.

"Niesprowokowana eskalacja” i decyzja "niezgodna z wartościami". PE oficjalnie krytykuje Zełenskiego
"Niesprowokowana eskalacja” i decyzja "niezgodna z wartościami". PE oficjalnie krytykuje Zełenskiego
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

Przyjęta rezolucja dotyczy procesu akcesyjnego Ukrainy. W toku prac nad nią, grupy polityczne zgłosiły poprawki odnoszące się do niedawnego upamiętnienia przez Zełenskiego Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA).

W środę europosłowie przyjęli poprawkę w sprawie UPA zaproponowaną przez Europejską Partię Ludową (EPL), do której należą KO i PSL. Poprawkę, głosowaną w pięciu częściach, przyjęto znaczącą większością. Np. za jej 5. częścią głosowało 592 europosłów, 42 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu.

Za całością rezolucji głosowało 460 europosłów, przeciwko było 136, wstrzymało się 59.

Parlament Europejski wyraził ubolewanie „nad niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia Bohaterów UPA”.

Wakacje na giełdzie

Wyraził też ubolewanie, że zwłaszcza w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją zaniedbano fakt, że kwestia ta jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa w kontekście szacowanej na wiele dziesiątków tysięcy liczby ofiar UPA i ich rodzin.

Izba zwróciła też uwagę, że decyzja ta szkodzi stosunkom dobrosąsiedzkim oraz wcześniejszym wysiłkom na rzecz rozwiązania nierozstrzygniętych i bolesnych aspektów dwustronnych stosunkach historycznych w duchu prawdziwego i szczerego pojednania, a także nie jest zgodna z wartościami europejskimi.

Europarlament wezwał do deeskalacji i wznowienia wysiłków 

W czasie głosowań doszło do zamieszania. Europoseł PiS Jacek Ozdoba zgłosił ustnie poprawkę, w której proponował, by zakazane zostało głoszenie „banderyzmu”. Propozycja została odrzucona przez aklamację przez lewą część sali. Niemiecki europoseł Zielonych Sergey Lagodinsky powiedział, że odrzucenie poprawki europosłowie na prawej części sali mieli przyjąć okrzykiem „naziści”. - Niektórzy z prawdziwych nazistów obecnych w tej izbie nigdy nie są nazywani tak podczas posiedzeń - podkreślił. Apelował o pociągnięcie do odpowiedzialności wykrzykujących.

Z kolei francuski socjalista Raphael Glucksmann skarżył się, że jeden z europosłów pokazał „gest Kozakiewicza”. - To jest nie do zniesienia. Jesteś przedstawicielem Władimira Putina, ale nie zachowuj się jak rosyjski faszysta - mówił.

W przegłosowanym tekście znalazło się także przypomnienie o rezolucji z zeszłego roku w tej samej sprawie, w której także zamieszczono odniesienie do rzezi wołyńskiej.

Wówczas PE przyjął z zadowoleniem „wszelkie działania podejmowane przez Ukrainę i państwa członkowskie UE na rzecz uregulowania nierozwiązanych kwestii historycznych stosunków dwustronnych i regionalnych, na przykład rzezi wołyńskiej, w duchu prawdziwego i szczerego pojednania”.

Mocny głos europarlamentu w sprawie UPA. PiS: Rezolucja jest nieidealna

Zdaniem europosłów KO przyjęta w środę przez europarlament rezolucja odnosząca się do upamiętnienia UPA przez Ukrainę to mocny głos, którego Kijów nie może zignorować. W ocenie eurodeputowanych PiS rezolucja jest „dalece nieidealna”, m.in. dlatego, że nie nazywa rzezi wołyńskiej ludobójstwem.

Rezolucja dotyczy procesu akcesyjnego Ukrainy. W ramach przyjętej do niej poprawki Parlament Europejski wyraził ubolewanie z powodu „niepotrzebnej i niesprowokowanej eskalacji” spowodowanej przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, polegającej na nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Poprawkę zgłosiła Europejska Partia Ludowa (EPL), do której należą KO i PSL.

Andrzej Halicki z KO powiedział dziennikarzom, że część rezolucji odnosząca się do rzezi wołyńskiej „świadczy o tym, że każdy, kto chce być we wspólnocie europejskiej, musi respektować te same zasady”.

W jego ocenie „nieprzemyślana chyba do końca decyzja prezydenta Zełenskiego spotkała się właściwie z jednoznaczną odpowiedzią parlamentu”, ponieważ za poprawką w tej sprawie opowiedziała się prawie cała izba. - Blisko 600 parlamentarzystów to głos, który nie może być zignorowany - podkreślił Halicki.

- Mam nadzieję, że (ten głos) też będzie przedmiotem refleksji we władzach Ukrainy, ale chciałem powiedzieć, że w tej kwestii nie ma podziałów między Polakami, nie powinno być. Natomiast ten głos jest głosem europejskim, to już nie jest polsko-ukraiński spór, to jest europejskie oczekiwanie wyrażone przez parlament - zaznaczył europoseł KO.

(PAP)

W środowym głosowaniu przepadła poprawka zgłoszona przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do której należy PiS. Proponowano w niej, by PE wezwał do nieotwierania kolejnych klastrów negocjacyjnych, dopóki Ukraina nie uzna kampanii czystek etnicznych prowadzonej przeciwko Polakom przez UPA, a także masowych aktów okrucieństwa, których UPA dokonała wobec ludności żydowskiej.

Poprawka ta przewidywała też wezwanie by Ukraina potępiła ideologię, symbolikę i działania UPA, uznała masowe zbrodnie popełnione przeciwko ludności polskiej i żydowskiej, a także przeprowadziła ekshumacje i odpowiednie pochówki ofiar tych zbrodni, aby dostosować się do wartości europejskich.

W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy Bohaterów UPA.

Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a inne polskie odznaczenia państwowe zwrócili: szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. Zwrot przyznanych im ukraińskich odznaczeń zapowiedzieli też inni politycy PiS: były szef MON Mariusz Błaszczak, były szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński.

UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło według badaczy ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Ze Strasburga Magdalena Cedro (PAP)

mce/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
lebero654
Spieszę donieść, że cała afera z UPA jest ingerencją w wewnętrzne sprawy Ukrainy co jest naruszeniem międzynarodowego prawa publicznego. Wyobraźmy sobie, że Ukraina każe nam rozebrać pomnik gen Świerczewskiego w Bieszczadach, w których to Bieszczadach dokonano czystki etnicznej przez wysiedlenie 100% ludności ukraińskiej i łemkowskiej.Spieszę donieść, że cała afera z UPA jest ingerencją w wewnętrzne sprawy Ukrainy co jest naruszeniem międzynarodowego prawa publicznego. Wyobraźmy sobie, że Ukraina każe nam rozebrać pomnik gen Świerczewskiego w Bieszczadach, w których to Bieszczadach dokonano czystki etnicznej przez wysiedlenie 100% ludności ukraińskiej i łemkowskiej. Jaka byłaby reakcja ekscelencji.
nierzad
pozostaje nam czekac,aż Rosja zrobi porządek z banderowcami i przywróci pamiec o ofiarach Wołynia
po_co
Mamy zatem typowy scenariusz Europejski "ojojoj ale brzydko się zachowujecie, bardzo nam się to nie podoba, jesteście niemili".

A czy zmieniło to cokolwiek w zachowaniu Ukrainy? Wyobrażacie sobie, że tak jak Ukraina zachowuje się Katalonia, która zbrojnie oddziela się od reszty Hiszpanii, dokonuje morderstw na tle
Mamy zatem typowy scenariusz Europejski "ojojoj ale brzydko się zachowujecie, bardzo nam się to nie podoba, jesteście niemili".

A czy zmieniło to cokolwiek w zachowaniu Ukrainy? Wyobrażacie sobie, że tak jak Ukraina zachowuje się Katalonia, która zbrojnie oddziela się od reszty Hiszpanii, dokonuje morderstw na tle narodowościowym po czym za kilka lat stara się o akcesję do UE wchodząc do niej ze sztandarami na których umieszcza twarze i nazwiska morderców.

Europa i Polska nie robią nic w tej sprawie, a Ukraina wytycza coraz cięższe działa przeciwko nam ponieważ słusznie wyczuwa swój potencjał.
Nie tylko PiS ale cała Polska reprezentacja do europarlamentu powinna kategorycznie żądać uznania banderyzmu jako zakazanej ideologii i domagać się usunięcia wszelkich jego objawów z życia Ukrainy.
Nie ma zgody na politykę "uda się albo się nie uda", warunek powinien być jasny, a przekaz stanowczy i niepodważalny.

Takie osoby jak Andrij Sadowy, Kyryło Budanow oraz Andrij Melnyk, dostarczyły już wystarczająco dużo dowodów na to, że powinni być traktowani tak samo jak Roman Szuchewycz czy Stepan Bandera. Są to osoby które jawnie deklarują nienawiść do narodu Polskiego i nawołują do nienawiści na tle narodowościowym.

Mielnyk w swoich wypowiedziach wprost wskazał, że to Polacy są odpowiedzialni za rzeź ludności cywilnej, a Szuchewicz czy Bandera nigdy nie odpowiadali za zbrodnie przeciwko Polakom, Rosjanom i Żydom.

Wstyd, że takie kanalie kształtują umysły młodych Ukraińców bo to właśnie takie "niewinne" zachowania wznieciły nienawiść, która doprowadziła do wymordowania setek tysięcy osób mieszkających obok siebie przez całe życie. Sąsiad mordował sąsiada, dorośli mordowali dzieci, zwłoki były bezczeszczone, a wszystko to przez "niewinne" szepty do ucha osób o poglądach jakie dziś reprezentuje Budanow, Mielnyk czy Sadowy.

Tymi samymi ścieżkami zaczyna podążać człowiek, który podczas jednego z kabaretów, udawał przed samym Putinem, że gra swoim członkiem na pianinie, a dziś jest prezydentem Ukrainy.

Możemy udawać i zakrywać oczy ale musimy pamiętać, że w Polsce żyje nawet 2 miliony osób z Ukrainy. Jeżeli tylko część z nich ulegnie tej skrajnej retoryce, a po wojnie otrzymają wsparcie ze strony szukających sobie zajęcia żołdaków to może dojść do podobnej eskalacji i wtedy nie będzie już miejsca na uśmiechy.
Zresztą budowanie takiego napięcia może doprowadzić również do odwrotnej sytuacji, bo ludzie widzą jak wyglądają relację, słyszą jak odnoszą się do nas najważniejsze osoby w Ukrainie i to Polacy pod wpływem emocji i impulsu mogą uznać, że nie chcą aby Ukraińcy mieszkali z nami.

Jedna i druga sytuacja jest równie tragiczna i niepotrzebna, a wystarczy zatrzymać ten cały pociąg dziś wydając notę dyplomatyczną uznającą co najmniej tych trzech reprezentantów Ukrainy za persona non grata, a w razie dalszych zachowań o charakterze nazistowskim rozpocząć międzynarodowe dochodzenie w trybunale w Hadze.
toporski
Zajączkowska-Hernik w swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim mówiła o rzezi wołyńskiej.
– Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA",
Zajączkowska-Hernik w swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim mówiła o rzezi wołyńskiej.
– Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA", buduje państwowy paneton i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów – mówiła europosłanka
mekm
i tak powinni zrobić bo te kraje nie są cywilizowane w sensie europejskim !
zoomek
Czyli jednak Pucio denazywfikuje. Nie moja wina - takie fakty!
niepejsiaty_polak
Oni z premedytacją idą z nami na zwarcie. Wiedzą, że jesteśmy teraz ciency jak szczypiorek na wiosnę : przekazaliśmy im bezmyślnie swoje uzbrojenie oraz mamy ledwo 2 dywizje zdolne do jakiej-takiej obrony. Info z dzisiaj : Rada Miasta Lwowa ustanowiła właśnie rok 2027 rokiem obchodów pamięci Romana Suchewycza ( zbrodniarza wojennego Oni z premedytacją idą z nami na zwarcie. Wiedzą, że jesteśmy teraz ciency jak szczypiorek na wiosnę : przekazaliśmy im bezmyślnie swoje uzbrojenie oraz mamy ledwo 2 dywizje zdolne do jakiej-takiej obrony. Info z dzisiaj : Rada Miasta Lwowa ustanowiła właśnie rok 2027 rokiem obchodów pamięci Romana Suchewycza ( zbrodniarza wojennego ludobójcy, naczelnego dowódcy upa od 1943 roku ), a także 85 rocznicą powstania tej faszystowskiej zbrojnej formacji. 3 dni przed obchodami 83 Rocznicy Rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ... Doskonale pamiętam słowa mego Dziadka : " Trzymaj się od nich jak najdalej ! " I widzę teraz w sieci te marsze bojówek z wyrostkami z czarno-czerwonymi plachtami, skanującymi: " Pamiętaj Lasze, że do Wisły nasze ! " .
trolley
łoo, to Kowal i Szłapka dopiero potańczą pojedzą popiją i pośpiewają Czerwoną Kalinkę hehe
mba_tomy
Eskalują konflikt z nami i testują na ile sobie mogą pozwolić. Myślę, że granice naszej cierpliwości zostały dawno temu przekroczone.
andyb
Czyli znowy nie daliśmy rady przebić się z prawdą historyczną w obliczu kreowanej "narracji" o "dobrych mordercach z UPA"? Najbardziej zabawne jest to, że lewaki z zachodu łyknęli, jak widać, opowiastkę o antysowieckości UPA, która nie była przecież antysowiecka tylko antypolska, działajaca wyłącznie na terenach Czyli znowy nie daliśmy rady przebić się z prawdą historyczną w obliczu kreowanej "narracji" o "dobrych mordercach z UPA"? Najbardziej zabawne jest to, że lewaki z zachodu łyknęli, jak widać, opowiastkę o antysowieckości UPA, która nie była przecież antysowiecka tylko antypolska, działajaca wyłącznie na terenach RP. W polityce historycznej i budowania wpływu sowiecka szkoła, praktykowana przez Ukraińców wyraźnie wygrywa z nieudolną polską "wyważoną narracją".

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki