REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niemiecki przemysł tąpnął aż za mocno

Ignacy Morawski2019-01-09 08:59główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-01-09 08:59

W języku angielskim funkcjonuje określenie „jaw-dropping” (dosł. powodujący opad szczęki), które niestety nie ma swojego dobrego odpowiednika w języku polskim. A szkoda, bo tak można by określić ostatnie dane z niemieckiego przemysłu. Zadziwiająco głęboki spadek produkcji u naszego zachodniego sąsiada to informacja zarówno dziwna, jak i niepokojąca dla Polski, ale też będąca w jakiejś mierze zjawiskiem przejściowym.

Niemiecki przemysł tąpnął aż za mocno
Niemiecki przemysł tąpnął aż za mocno
fot. leaf / / YAY Foto

Produkcja przemysłowa w Niemczech spadła w listopadzie o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca i 4,6 proc. rok do roku. To najgłębszy spadek od czasów wielkiego kryzysu finansowego. Wieńczy on słaby rok dla niemieckiego przemysłu, w którym dynamika produkcji osuwała się z miesiąca na miesiąc. Pesymiści mogliby powiedzieć, że oto nadszedł sygnał kryzysu – zapukał on do drzwi mocniej niż do tej pory.

Ale fakt, że spadek produkcji jest najgłębszy od czasów wielkiego kryzysu, nie oznacza wcale, że z takim wielkim kryzysem mamy do czynienia. Trzeba zwrócić uwagę na co najmniej trzy czynniki, które łagodzą negatywny wydźwięk niemieckich danych. Po pierwsze, w listopadzie Niemcy częściej brali wolne ze względu na specyficzny układ dni świątecznych. Po drugie, niemiecki przemysł samochodowy ma przejściowe problemy z dostosowaniem się do nowych norm emisji spalin. Po trzecie, słaby rok 2018 to w dużej mierze odreagowanie nadzwyczaj dobrego roku 2017 – poziom produkcji wraca do długookresowego trendu, więc przejściowo notuje bardzo niskie dynamiki. Jak widać na wykresie poniżej, nastroje deklarowane przez niemieckich przedsiębiorców nie współgrają z załamaniem produkcji.

Jakie z tego wypływają wnioski dla Polski? W mocy pozostaje scenariusz, zgodnie z którym wzrost gospodarczy w Polsce relatywnie szybko – w ciągu paru kwartałów – obniży się z ok. 5 do ok. 3 proc. Ale nie ma powodu do większych rewizji prognoz na razie. 

fot. / / SpotData

Indeks koniunktury ESI dla niemieckiego przemysłu

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Centrum ESA w Warszawie i nowy fundusz kosmiczny. Branża czeka na konkrety
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
bt5
Do po_co. Szansy dla polskiego przemysłu to nie stanowi bo polski przemysł nic nie oferuje w zakresie wyrobów gotowych. Dziś kupowalem w markecie artykuły do odnowienia podłogi to lakier ma tylko etykietę po polsku ale importowany, papier ścierny , zwykła cyklina ręczna, nie mówiąc o szlifierkach , to wszystko importowane z Chin.Do po_co. Szansy dla polskiego przemysłu to nie stanowi bo polski przemysł nic nie oferuje w zakresie wyrobów gotowych. Dziś kupowalem w markecie artykuły do odnowienia podłogi to lakier ma tylko etykietę po polsku ale importowany, papier ścierny , zwykła cyklina ręczna, nie mówiąc o szlifierkach , to wszystko importowane z Chin. Oprócz lakieru z Danii wszystko kupilem chińskie bo na niemiecki papier ścierny i szlifierki nie było mnie stać. Takze autor artykułu się myli jak myśli że spadek niemieckiej produkcji to zdarzenie przejściowe. Nie przejściowe , a początek końca, wystarczy wejść na chińskie strony wysyłkowe czy nawet tylko pójść do marketu żeby zobaczyć że niemieckie wyroby obciążone składkami emerytalnymi i wielką biurokracją nie są ani trochę koszyka konkurencyjne cenowo i nikt ich za chwilę nie będzie kupował, nawet sami Niemcy.
ald
Ciekawe jakie w związku z tym będą koleje losu największego niemieckiego DBanku którego Autsjader zmiażdżył w swoim ostatnim wpisie: https://businessoutsiderpl.wordpress.com/2019/01/06/deutsche-gang-bank-czesc-1-model-biznesowy/
marxs
no i kaniec gospodarczego PIScudu nad Wisłą i Odrą strach pomysleć co będzie niebawem jak już dzieja się takie rzeczy jak: na masową skalę są w mojej okolicy wycinane drzewa około 1 km pieknych topol i 2 km wspaniałych dębów, na stacji PKP poległy pod toporem cudowne kasztanowce a holokaust saren a przede wszystkim dzików to istny no i kaniec gospodarczego PIScudu nad Wisłą i Odrą strach pomysleć co będzie niebawem jak już dzieja się takie rzeczy jak: na masową skalę są w mojej okolicy wycinane drzewa około 1 km pieknych topol i 2 km wspaniałych dębów, na stacji PKP poległy pod toporem cudowne kasztanowce a holokaust saren a przede wszystkim dzików to istny szok(a podobno PISy tak bardzo kochają zwierzęta chyba tylko te martwe) do tego ludzie wyrębują sady jabłoniowe czy wiśniowe inni przeorują plantacje truskawek i malin w mieście co 3-4 sklep z wywieszką sprzedam lub wynajmę i to nawet w rynku a masowa likwidacja DG przez desperatów istny kosmos
po_co
Mnie osobiście każdy problem Niemieckiej gospodarki cieszy bo to oznacza, że pojawia się miejsce na tańszą produkcję z Polski.
Prawie 80 lat temu Niemcy mieli kraj, przemysł i gospodarkę w ruinie. Nie przejmowali się sąsiadami tylko skrupulatnie przystąpili do odbudowy swojej pozycji, dzisiaj są największą gospodarką w Europie.
Mnie osobiście każdy problem Niemieckiej gospodarki cieszy bo to oznacza, że pojawia się miejsce na tańszą produkcję z Polski.
Prawie 80 lat temu Niemcy mieli kraj, przemysł i gospodarkę w ruinie. Nie przejmowali się sąsiadami tylko skrupulatnie przystąpili do odbudowy swojej pozycji, dzisiaj są największą gospodarką w Europie.
W Polsce od lat pokutuje przekonanie, że mamy być tanimi rączkami dla zachodniego przemysłu - nie.

To jest właśnie moment który daje nam szansę i pora ją wykorzystać, dzisiaj mamy pieniądze które pora zainwestować w przemysł, a za 20 lat to Niemcy będą się obawiać tąpnięcia gospodarki w Polsce. Brzmi utopijnie ale tak zrobili Chińczycy (przypominam, podczas II Wojny Światowej kontrolowani przez mikroskopijną Japonię), byli w czarnym zakątku ciała, a dzisiaj stanowią potęgę, jeżeli ktoś twierdzi że nie ma co porównywać się do Chin to proszę bardzo, Koera Południowa po wojnie przeżywała zapaść gospodarczą. Mądrzy ludzie zdecydowali o niemal całkowitym zamknięciu granic na importowane towary co trwało blisko 40 lat, w tym czasie Korea Południowa bogaciła się eksportując to co można było eksportować.
Czy ktoś dzisiaj polemizuje z tym, że Korea Południowa jest liderem w branży technologi ?
Produkują statki, satelity, samochody, telefony, komputery, roboty, najbardziej zaawansowane na świecie zautomatyzowane systemy wojskowe (nawet USA kupuje od nich technologie, bo granica z drugą Koreą to dzisiaj technologiczna perełka).

U nas natomiast co chwilę w komunistycznej telewizja przekazuje się informacje o tym jak to źle u sąsiadów, jak to nas biją po głowie rurą z gazem, jak nam narzucają limity na CO2.

No właśnie kto narzuca ? Czy jakiś trybunał z małego państewka ma większą władzę nam nami niż nasz sejm ? Nie, po prostu się na to godzimy jak krowy które idą na ubój.
W Polsce pokutuje głupie przekonanie, że ktokolwiek cokolwiek może nam w Europie narzucić, nie może ale to wymaga od nas intensywnych działań i rozwoju na co jak widać mentalnie nas nie stać.
marxs
widzisz problemem Polski nie jest PIS tylko tacy obywatele jak ty to o takich właśnie ludzikach mówił Pan Morawiecki w Sowie i Przyjaciele
jes
Miał Kurski rację, ciemny lud wszystko kupi.
po_co odpowiada marxs
Precyzyjna odpowiedź, merytoryczna i nie pozbawiona argumentów.
O czym Ty piszesz ?

Ja piszę o tym aby dostrzegać i wykorzystywać luki tam gdzie wszyscy widzą problem. Dla mnie problem Niemieckiej gospodarki to problem Niemieckiej gospodarki, a ogromna szansa dla Polski która jest niepodważalnie bardziej konkurencyjna w
Precyzyjna odpowiedź, merytoryczna i nie pozbawiona argumentów.
O czym Ty piszesz ?

Ja piszę o tym aby dostrzegać i wykorzystywać luki tam gdzie wszyscy widzą problem. Dla mnie problem Niemieckiej gospodarki to problem Niemieckiej gospodarki, a ogromna szansa dla Polski która jest niepodważalnie bardziej konkurencyjna w kwestii kosztów produkcji.
zenonka odpowiada po_co
No to śmiało, spróbuj w PL wyprodukować i sprzedać VW, Mercedesa albo BMW. Każde niesprzedane auto to potencjalna strata dla polskich montowni i podwykonawców, które wykonują zlecenia na rzecz niemieckich koncernów.
po_co odpowiada zenonka
Na szczęście kadra zarządzająca tymi montowniami jest trochę bardziej obeznana w temacie niż Ty i już od lat nie wygląda to tak jak piszesz. Włosi już kilkakrotnie chcieli ubić fabrykę w Tychach ale im się to nie opłaca, zresztą teraz na świecie Niemcy tracą rynek na rzecz PSA, a ta ma fabryki w Gliwicach (Opel) i Tychach.
Więc
Na szczęście kadra zarządzająca tymi montowniami jest trochę bardziej obeznana w temacie niż Ty i już od lat nie wygląda to tak jak piszesz. Włosi już kilkakrotnie chcieli ubić fabrykę w Tychach ale im się to nie opłaca, zresztą teraz na świecie Niemcy tracą rynek na rzecz PSA, a ta ma fabryki w Gliwicach (Opel) i Tychach.
Więc recesja w Niemczech to nadal nie nasz problem.

Poza tym patrzycie bardzo prostolinijnie, owszem jak spadnie nam eksport do Niemiec (który jest naszym głównym partnerem) to odczujemy to srogo ale właśnie od tego mamy mieć polityków z głowami na karku którzy zauważą w tym szczelinę w którą da się wsunąć palce albo i całą głowę.

Nie polemizuję z faktami, staram się ludzi nakłonić to szukania rozwiązania problemu, a nie narzekania na jego powstanie.
karroryfer
na wykresie produkcja jes -17% a w tekscie 4.6 - o co chodzi ?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki