Dzisiejsze dane z niemieckiej gospodarki nie sprostały oczekiwaniom analityków. Sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie spadła o 0,8 proc. wobec poprzedniego roku po tym jak przed miesiącem spadła o 3,4 proc. Takie dane zostały odczytane jako słabość najważniejszej gospodarki regionu.
Sprzedaż detaliczna od 2001 roku
Źródło: Eurostat
Jednak znaczenie konsumpcji dla osiągnięć gospodarki, szczególnie w długim terminie, wydaje się przecenione. Rzut oka na historyczne dane pokazuje, że niska dynamika sprzedaży detalicznej nie jest niczym zaskakującym w przypadku niemieckiej gospodarki.
Jednocześnie mimo niskiej dynamiki sprzedaży detalicznej wielkość PKB (w ujęciu parytetu siły nabywczej) konsekwentnie rośnie. Natomiast inaczej jest chociażby w przypadku greckiej gospodarki, która mimo bardzo dynamicznej konsumpcji przed wybuchem kryzysu nie zdołała utrzymać wysokiego poziomu PKB.
PKB (parytet siły nabywczej, Unia Europejska = 100 proc.)
Źródło: Eurostat
Tym samym skupianie uwagi na poziomie wydatków konsumpcyjnych buduje niewłaściwy obraz gospodarki. Grecy utrzymywali wysoki poziom konsumpcji dzięki zwiększaniu zadłużenia, co skończyło się dla nich tragicznie. Natomiast Niemcy utrzymując wysoką stopę oszczędności, zdołali osiągnąć wyższy poziom PKB niż przed wybuchem kryzysu.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl






























































